Eksperymentowanie z nowościami oznacza, że powinno się być gotowym na chłodne przyjęcie. W przypadku tego produktu Xiaomi inna reakcja byłaby wręcz niewskazana.
Co kupicie z logo Xiaomi?
Historia Xiaomi zaczyna się od smartfona Mi 1, wydanego w 2011 roku i dostępnego wyłącznie na chińskim rynku. Piętnaście lat później mamy już do czynienia z prawdziwym hegemonem, którego wpływy sięgają każdej branży elektronicznej.
Dowody? Proszę bardzo – w Polsce w oficjalnym sklepie Xiaomi, oprócz smartfonów i tabletów, możecie kupić również: smartwatche i smart opaski, słuchawki, inteligentne okulary, telewizory, odkurzacze, routery, drukarki, hulajnogi, blendery, ryżowary, a także pralki, lodówki czy klimatyzatory. W 2027 roku jest natomiast szansa, że na rynku europejskim rozpocznie się dystrybucja aut elektrycznych.
Xiaomi zaserwowało fanom lody
Skoro gigant ma w swojej ofercie kuchenne sprzęty i akcesoria, nie powinno nikogo zdziwić, że w ojczyźnie Xiaomi zaczęto serwować autorskie lody. Zostały one wprowadzone do oferty stołówek pracowniczych. Jak nakazuje elektroniczna tradycja, dostępne są one w trzech wariantach – tradycyjnym, Pro oraz Max. O dziwo różnica między nimi nie tkwi w rozmiarze, a w obecności ciasteczka – w wariant Pro wbito jedno, a w edycją Max trzy słodkości.


Za przepis odpowiada szef kuchni Xiaomi, Bing Jiabao. Zainspirował się on lodami wykonywanymi z tofu i postanowił poeksperymentować z prosem włoskim, którego nazwa w języku chińskim to właśnie „Xiaomi”. Ostatecznie przepis składa się z gotowanego na parze prosa połączonego z mlekiem. Jako dodatek zwieńczający rożek również skorzystano z prosa. Na maszynach pracujących w stołówkach nad produkcją lodów widnieje logo Mengniu, znanej w Chinach firmy z branży mlecznej, co może sugerować, że produkt jest efektem współpracy obu podmiotów.
Choć stołówki pracownicze nie są niczym szokującym, trzeba przyznać, że podejście Xiaomi do zaproponowania zatrudnionym czegoś nietuzinkowego zasługuje na uznanie.
Teraz pozostaje tylko znaleźć odpowiedź na jedno pytanie – czy w placówkach Apple serwują wszędzie na co dzień jabłkowe lody, a jeżeli tak, to o jakim konkretnym posmaku mowa? 😉




