Kiedyś potwierdzenie, że nie jest się robotem, wymagało rozszyfrowania i przepisania liter i cyfr. Później jednak pojawił się system reCAPTCHA, który zmienił zasady gry. Najpierw wymagał dopasowywania podobnych (lub zawierających podobne elementy) obrazów, żeby w końcu ograniczać się do kliknięcia przycisku (albo – pomijając nawet ten krok – działać całkowicie w tle). Stało się to dużo wygodniejsze, ale ostatnio odpowiadająca za ten system firma Google robi rzeczy, które niekoniecznie muszą się podobać.
System reCAPTCHA staje się coraz mniej przyjazny
Najpierw w maju wprowadzona została zmiana, przez którą technologia reCAPTCHA zaczęła wymagać, by urządzenie z Androidem miało zainstalowane Usługi Google Play w wersji 25.41.30 lub nowszej. Dla większości osób to nie kłopot, ale jeśli ktoś korzysta z wolnego systemu pozbawionego tego składnika (jak chociażby GrapheneOS), to może mieć z tego tytułu niemały problem. Teraz jednak Google rozważa wprowadzenie innej kontrowersyjnej zmiany.
Obecnie udowadnianie, że nie jest się robotem, wymaga minimalnego (albo wręcz żadnego) działania ze strony użytkownika. W oficjalnej dokumentacji Google można jednak znaleźć informację o sposobie weryfikacji, polegającym na analizie klipu wideo przedstawiającego różne gesty wykonywane dłonią przez użytkownika. Na tej podstawie system ma zadecydować, czy wykonawca czynności jest człowiekiem, czy jednak robotem.
Ma to działać tak, że użytkownik, co do którego pojawiła się wątpliwość, zostanie poproszony o dostęp do kamery w telefonie, a następnie o wykonanie przed jej okiem podanego w komunikacie gestu. Taki materiał trafia do modelu sztucznej inteligencji, która analizuje współrzędne 21 punktów orientacyjnych i na tej podstawie dokonuje oceny.
Google twierdzi, że to bezpieczne, ale…
Google zapewnia, że prywatność jest zachowana, bo filmy są anonimizowane i usuwane zaraz po procesie weryfikacji, a dźwięk nie jest rejestrowany w ogóle. Dla większości osób kluczowa informacja może być jednak taka, że – przynajmniej początkowo – będzie można zawalić ten test i przełączyć się na stare łamigłówki wizualne.
Inna sprawa, że przyszłość tego rozwiązania stoi pod znakiem zapytania, bo – jak informuje Tom’s Hardware – testerzy już teraz zdołali je pokonać, wykorzystując stockowe materiały przedstawiające dłoń. Cóż… szybko poszło.





