źródło: bigbaddice.pl

„Nie czas umierać” – czas zerknąć, co na maj przygotowało HBO Max

Na HBO Max już od pierwszego maja będziemy mieli możliwość obejrzenia wszystkich części perypetii Jamesa Bonda – agenta specjalnego o dobrze znanym kryptonimie „007”. Najważniejsze: „Nie czas umierać” także tam będzie!

Reklama

„Nie czas umierać” już od 1 maja w HBO Max

Kilka dni temu pisaliśmy Wam o tym, że HBO Max rośnie w siłę na tle konkurencji. Nic dziwnego, skoro włodarze platformy zapewniali, że wszelkie premiery kinowe, wychodzące ze studia Warner Bros, pojawią się na platformie w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy.

Tymczasem, HBO Max dorzuca kolejny kamyczek do ogródka innych portali streamingowych i dodaje do swojego katalogu całą filmografię Jamesa Bonda, na czele z długo wyczekiwanym tytułem „Nie czas umierać” (No Time To Die). Wielu z Was zapewne ta informacja ucieszy, bowiem do tej pory finałowa część Jamesa Bonda nie była dostępna na żadnej platformie VOD w Polsce.

Widziałem „Nie czas umierać”. O ile seria nigdy jakoś do mnie nie przemawiała, pomimo obejrzenia większości filmów z brytyjskim szpiegiem w roli pierwszoplanowej, tak film z 2021 roku przypadł mi do gustu. Dlaczego? Powodów jest kilka. Pokrótce wymienię trzy najważniejsze, unikając zdradzania fabuły: Daniel Craig, Ana de Armas i Rami Malek. Ten ostatni w szczególności. Jeśli ktoś z was widział serial „Mr. Robot” i znajduje się w gronie sympatyków postaci introwertycznego programisty, w jaką wciela się tam Rami Malek, zgodzi się z tym, że rolę czarnego charakteru w „Nie czas umierać” odegrał równie intrygująco.

Od Seana Connery’ego po Daniela Craiga

Największą gratką dla wszystkich fanów serii zapewne jest to, że nie muszą oni posiłkować się różnymi platformami, chcąc obejrzeć którąś z części Jamesa Bonda. HBO Max zebrało wszystkie części serii w jednym miejscu, dzięki czemu abonent może w dowolnym momencie sięgnąć do ulubionej odsłony z brytyjskim szpiegiem w roli głównej. A wcielało się w niego, na przestrzeni sześćdziesięciu lat, kilku aktorów. Chronologicznie:

  • Sean Connery – 7 filmów,
  • George Lazenby – 1 film,
  • Roger Moore – 7 filmów,
  • Timothy Dalton – 2 filmy,
  • Pierce Brosnan – 4 filmy,
  • Daniel Craig – 5 filmów.

Nie opadł jeszcze kurz po burzliwej premierze nowego „Batmana”, a do grona nowości na HBO Max, obok „Legionu Samobójców”, „Spiderman: Homecoming” czy polskiego „Filmu Balkonowego” dołącza cała seria filmów z Jamesem Bondem. Pozostaje wyczekiwać kolejnych kinowych premier od Warnera i liczyć, że zgodnie z zapowiedzią będziemy mogli je obejrzeć z własnej kanapy, w zaciszu kina domowego, zaledwie dwa miesiące po premierze.