Motorola Moto Buds Bass
Motorola Moto Buds Bass (fot. Motorola)

Motorola pokazała nowe słuchawki. Dla fanów mocnych basów

Motorola zaprezentowała nowe słuchawki bezprzewodowe – nazywają się Moto Buds Bass. Tak właściwie to klasyka gatunku TWS, choć – zgodnie z nazwą – nastawiona na bas. Czym konkretnie może się pochwalić? Zajrzyjmy do specyfikacji…

Motorola Moto Buds Bass – bezprzewodowe słuchawki nastawione na bas

Motorola Moto Buds Bass to całkowicie bezprzewodowe słuchawki wyposażone w przetworniki o średnicy 12,4 mm, które – bez zaskoczenia, biorąc pod uwagę nazwę – zostały zoptymalizowane pod kątem obsługi niższych częstotliwości.

Obsługa kodeka Hi-Res LDAC pozwala jednak liczyć na niezłe brzmienie w ujęciu całościowym. Na tym zaś potencjalne atuty się nie kończą, bo producent chwali się też systemem aktywnej redukcji hałasu (ANC) ze skutecznością na poziomie 50 dB (i kilkoma poziomami wygłuszania do wyboru). Nie zabrakło także trybu transparentnego, pozwalającego na pozostanie w kontakcie z otoczeniem.

Jeśli chodzi o czas pracy, to po uzupełnieniu energii do pełna same słuchawki wytrzymają maksymalnie 9 godzin, a wraz z etui osiągalne są 43 godziny działania. Ładowanie do pełna natomiast zajmie 1,5 godziny, ale wystarczy 10 minut, by uzyskać 2 godziny odtwarzania.

Całość bazuje na technologii Bluetooth 5.3, jest kompatybilna z funkcją Google Fast Pair oraz cechuje się pyło- i wodoodpornością w klasie IP54. Można więc liczyć na to, że bez problemu zdołają towarzyszyć w codziennych aktywnościach.

Do wyboru są trzy wersje kolorystyczne, sygnowane przez Pantone: niebieska (Blue Jewel), zielona (Posy Green) i grafitowa (Dark Shadow). Kolory są charakterystyczne i niezaprzeczalnie przykuwają uwagę, ale to u Motoroli ostatnio właściwie standard.

Motorola Moto Buds Bass
Motorola Moto Buds Bass (fot. Motorola)

Ile kosztują nowe słuchawki Moto Buds Bass?

Póki co słuchawki Motorola Moto Buds Bass widnieją jedynie na indyjskiej stronie producenta. Ich cena, niezależnie od wariantu kolorystycznego, wynosi 4999 rupii, co po obecnym kursie oznacza równowartość ~210 złotych.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy (i czy w ogóle) można spodziewać się ich premiery w naszej części świata. W żadnym razie nie można tego jednak wykluczyć.

Redaktor