UE, Unia Europejska, Komisja Europejska
(źródło: Pixabay)

Komisja Europejska potwierdza cyberatak. Co wykradziono?

W tym tygodniu Komisja Europejska wykryła cyberatak. Co prawda, podjęto natychmiastowe kroki w celu jego powstrzymania, ale miało dojść do naruszenia danych.

Komisja Europejska poinformowała o przeprowadzonym cyberataku

Jak informuje Komisja Europejska w oficjalnym komunikacie, cyberatak został wykryty 24 marca. Dotyczył on infrastruktury chmurowej, która obsługuje platformę Europa.eu. Atak nie miał jednak wpływu na wewnętrzne systemy Komisji.

Na ten moment prowadzone jest dochodzenie i wczesne ustalenia sugerują, że atakującemu udało się pobrać część danych, aczkolwiek szczegóły nie zostały jeszcze ujawnione. Na szczęście, dość sprawnie podjęto kroki w celu przerwania ataku. Według Komisji Europejskiej incydent został powstrzymany, a także od razu wdrożono środki bezpieczeństwa, bez zakłócenia dostępności stron internetowych.

Pełne skutki ataku wciąż są sprawdzane przez służby. Natomiast wyniki śledztwa mają być wykorzystane do dalszego zwiększenia zdolności w zakresie ochrony. Dodatkowo Komisja Europejska niezmiennie zamierza stosować wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa swoich wewnętrznych systemów i danych.

Niestety, to może nie być ostatni tego typu incydent. KE zaznacza, że Europa stoi w obliczu uporczywych cyberataków i ataków hybrydowych. Należy więc założyć, że niektóre ataki mogą przebić się przez stosowane mechanizmy.

UE, KE, Unia Europejska, flaga
(fot. Pixabay)

Mogło dojść do kradzieży kilkuset gigabajtów danych

Jak już napisałem, oficjalne szczegóły nie są znane. Jednak z serwisem BleepingComputer miała skontaktować się osoba odpowiedzialna za atak, która przyznała się do zdobycia ponad 350 GB danych, w tym wielu baz danych.

W celu potwierdzenia tych rewelacji wspomniana osoba udostępniła kilka zrzutów ekranu, które mają przedstawiać uzyskanie dostępu do informacji należących do pracowników Komisji Europejskiej i do używanego przez nich serwera poczty elektronicznej. Dowiedzieliśmy się także, że celem atakującego nie było wymuszenie na KE jakichkolwiek konkretnych działań. Zamiast tego zamierza ujawnić wszystkie zdobyte dane w późniejszym terminie.

Pojawiają się głosy, że naruszenie bezpieczeństwa było związane z co najmniej jednym kontem Amazon Web Services (AWS). Jednak rzecznik AWS, w odpowiedzi udzielonej dla serwisu BleepingComputer, wskazuje, że w AWS nie odnotowano żadnych incydentów związanych z bezpieczeństwem, a usługi działały zgodnie z założeniami.

Pozostaje więc czekać na dalszej informacje, a także trzymać kciuki za wysoką skuteczność systemów bezpieczeństwa stosowanych przez Komisję Europejską w przypadku przyszłych cyberataków.