kamerka Google Clips
Google Clips (fot. Google)

Google wycofuje z rynku kamerę Clips, o której być może nawet nie słyszeliście

Podczas ostatniej konferencji Google zaprezentowało wiele nowości, m.in. smartfony Pixel 4 i Pixel 4 XL. Jednocześnie ekipa z Mountain View po cichu wycofała ze swojego sklepu kilka produktów, o których część z Was być może nawet nie słyszała.

Ostatnio informowaliśmy Was o zakończeniu wsparcia dla Google Daydream. Jak widać, VR na smartfonach nie przyjęło się na tyle, aby opłacalne było dalsze rozwijanie tej technologii. To samo teraz spotkało inteligentną kamerkę Google Clips. Znaleźliście się czasami w sytuacji, w której wydarzyło się coś niezwykłego, ale nie udało się Wam tego uwiecznić? Google Clips miało być na to ratunkiem.

Google wycofuje z rynku kamerę Clips, o której być może nawet nie słyszeliście
Google Clips / Google

Sztuczna inteligencja miała pomóc urządzeniu rozpoznawać „ważne” momenty. Po zostawieniu kamerki w kącie mieszkania, sama miała być w stanie rozróżnić pusty, nieciekawy pokój od – na przykład – wartego uwiecznienia uśmiechu dziecka. Chyba łatwo możecie się jednak domyślić, jak dokładnie wyglądały zapisy z Google Clips. Oczywiście czasami byliśmy w stanie uwiecznić coś, co normalnie byśmy przegapili. Zazwyczaj jednak otrzymywane zdjęcia były nieciekawe, a nawet niewyraźne. Poza tym wiele osób nie czuło się komfortowo wiedząc, że cyfrowe oko w każdej chwili może rozpocząć nagrywanie. Dla przypomnienia, urządzenie kosztowało 249 dolarów.

Google wycofuje z rynku kamerę Clips, o której być może nawet nie słyszeliście
Przykładowe filmy uchwycone przez Google Clips / Google

Google cały czas starało się poprawić działanie kamerki. W tym celu zatrudniło m.in. profesjonalnego fotografa. Sztuczna inteligencja potrafi wiele. Niektórzy boją się, że nawet zbyt wiele i niedługo będzie naszą zgubą. Jednak gdy widzę sztuczną inteligencję borykającą się z rozróżnieniem ostrego zdjęcia od nieostrego – nadal śpię spokojnie. Clips to kolejny z wielu nieudanych produktów Google.

Szczerze mówiąc, lekko żałuję, że akurat ten stał się niewypałem. Wraz z rozwojem technologii czuję, że każdy nowy gadżet coraz bardziej odrywa mnie od spokojnego życia społecznego. Google Clips miało być czymś, co pozwoli się nam zatrzymać i razem ze znajomymi oraz bliskimi cieszyć się wyjątkowymi momentami. W końcu samo przechwytywanie obrazu często wyklucza nas z brania udziału w danym wydarzeniu. Być może w przyszłości Google zaskoczy nas nową generacją urządzenia. Jak na razie jednak stawiałbym na kolejne niewypały. Wsparcie dla kamerki potrwa do grudnia 2021 roku. Po tym terminie wszyscy jej użytkownicy nie powinni się spodziewać żadnych aktualizacji.

Przy okazji warto też dodać, że Google wycofało ze swojego sklepu także słuchawki Pixel Buds pierwszej generacji, aczkolwiek jest to zrozumiałe, ponieważ koncern z Mountain View na wtorkowej konferencji zapowiedział nowe Pixel Buds 2.

Pixel Buds 2 – nowe słuchawki Google, które powalczą z Apple AirPods

Źródła: Engadget