W przyszłym roku minie dokładnie 20 lat od historycznej konferencji Apple, na której Steve Jobs zaprezentował pierwszego iPhone’a. Wiele pogłosek sugerowało, że z tej okazji firma szykuje coś ekstra i jubileuszowy model przyniesie ogromne zmiany. Okazuje się, że jednak wcale może nie być tak kolorowo.
iPhone XX, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość
Domysły na temat tego, że iPhone 20 (tudzież iPhone XX) miałby być czymś dużym nie wzięły się znikąd. Jak dobrze pamiętamy, zaprezentowany w 2017 roku na 10-lecie linii iPhone X przyniósł całkowicie nowy design, na który złożyło się wtedy przede wszystkim usunięcie przycisku pod ekranem, znaczące zmniejszenie ramek i umieszczenie kamery oraz nowego (wtedy) systemu Face ID w postaci wcięcia w ekranie.
Na przestrzeni lat, wzornictwo kolejnych modeli ewoluowało, a domysły co do tego, co nowego przyniesie kolejny jubileuszowy, model rosły.
Spora część pojawiających się w na przestrzeni czasu przecieków sugerowała, że rocznicowy iPhone będzie oferował bardzo futurystyczny, bezramkowy design przede wszystkim za sprawą specjalnego, czterostronnie zakrzywionego wyświetlacza, opadającego na krawędzie, pozbawionego przy tym wcięcia na sensory od Face ID. Najnowsze plotki w sporej mierze studzą ten entuzjazm.
Według ostatnich plotek autorstwa użytkownika phonefuturist na portalu X, Apple uznało, że takie rozwiązanie mogłoby nieść szereg potencjalnych problemów. Mowa tu chociażby o przypadkowych dotknięciach krawędzi ekranu, złej ogólnej reakcji na dotyk i nierównomiernej gęstości pikseli na tychże wspomnianych krawędziach. To mogłyby być zbyt duże kompromisy jak na jubileuszowego iPhone’a.
W związku z tym, zamiast prawdziwie czterostronnie zakrzywionego panelu OLED, Apple może użyć znacznie prostszego patentu. Konkretniej, mowa o zastosowaniu klasycznego, płaskiego panelu wyświetlacza, ale umieszczonego pod zakrzywionym z czterech stron szkłem. Pozwoliłoby to uzyskać podobny efekt bezramkowości przy jednoczesnym wyeliminowaniu ewentualnej problematyczności.
Wiele może się jeszcze zmienić
Choć przeciek ten znacząco studzi entuzjazm, to pamiętajmy jednak, że do premiery jubileuszowego iPhone’a wciąż pozostaje jeszcze ponad półtora roku, bowiem najpewniej zostanie on zaprezentowany jesienią 2027 roku. Przez ten czas Apple może jeszcze wielokrotnie zmieniać koncepcję, a pojawiające się przez ten czas przecieki mogą być od siebie skrajnie różne.
Tym bardziej, że przed nami premiera iPhone’ów 18 oraz – jak wiele na to wskazuje – pierwszego składanego smartfona z nadgryzionym jabłkiem i to on zapewne pochłaniana teraz najwięcej czasu inżynierom firmy.






