(fot. Jeep)

Jeep zapowiada mocne wejście w segment aut elektrycznych

Każda większa firma motoryzacyjna zmierza w kierunku elektromobilności. Jeep nie jest tutaj wyjątkiem. Producent planuje elektryfikację wszystkich swoich SUV-ów.

Reklama

Przyszłość jest elektryczna i chyba nikt nie ma wątpliwości

Znacznie łatwiej jest wymienić producentów samochodów, którzy nie przedstawili żadnych planów związanych z napędami bezemisyjnymi. Wszyscy zmierzają w kierunku elektryfikacji, co oznacza, że w ciągu najbliższych lat czeka nas wysyp nowych elektryków.

Co więcej, niektóre firmy zamierzają całkowicie zrezygnować z silników spalinowych i to już w ciągu najbliższych lat. Takie zamiary przedstawiło Volvo, Ford (tylko w Europie) czy Mini.

Reklama

Cóż, silniki czerpiące energię z benzyny lub oleju napędowego będą powoli znikać z naszych ulic, a wraz z nimi charakterystyczny dźwięk mocniejszych jednostek. Niekoniecznie będzie jednak nudno. W końcu elektryki zapewniają chociażby naprawdę sportowe osiągi, a najpewniej wkrótce nie będą cierpieć na problemy dotyczące niewydajnych akumulatorów.

Jeep dołącza do rewolucji

Warto zaznaczyć, że te wszystkie plany przedstawione przez koncerny motoryzacyjne nie wynikają wyłącznie z własnych chęci elektryfikacji oferty. Śmiem twierdzić, że chociażby Volkswagen, jakby tylko mógł, to nadal priorytetowo traktowałby rozwój swoich silników TDI. Po prostu coraz bardziej rygorystyczne normy spalin nakładane przez Unię Europejską zmuszają firmy do wdrożenia odpowiednich zmian w ofercie.

Jeep Wrangler 4xe
Hybrydowy Wrangler 4xe (fot. Jeep)

Jeep, aby nie zostać w tyle i nie wykroczyć poza rygorystyczne normy spalin, ogłosił ambitne plany elektryfikacji swojego portfolio. Dowiedzieliśmy się, że firma zamierza posiadać „zeroemisyjne” SUV-y w każdej kategorii swojego asortymentu. Co ciekawe, te założenia mają zostać zrealizowane w ciągu najbliższych czterech lat.

Do 2025 roku powinniśmy więc zobaczyć zelektryfikowaną wersję modelu Wrangler, Cherokee czy Wagoneer. W ofercie mają pojawić się zarówno hybrydy, jak i samochody w pełni elektryczne.

Producent nie ogłosił jeszcze planów porzucenia silników spalinowych, ale najpewniej będzie do tego dążył. Obawiam się, że w niedalekiej przyszłości na europejskich drogach nie będzie już miejsca dla tak wybitnych aut, jak chociażby Grand Cherokee SRT, którego sercem jest mocarne V8.

Elektryczne samochody Jeepa nie będą gorsze. Mogą okazać się jeszcze ciekawsze, vhociaż wielu fanom motoryzacji może brakować brzmienia dużych jednostek.

Reklama