Wstrzymajcie się z kupnem iPhone’a. Prawdziwy emejzing pojawi się dopiero za dwa lata

Charakterystyczne wycięcie, “zdobiące” każdego iPhone’a z Face ID, w końcu ma zostać usunięte. Co ciekawe, nie zostanie ono po prostu zastąpione przez czytnik linii papilarnych – Apple ma w tej kwestii inny plan.

Notch zniknie, ale Face ID pozostanie

W 2017 roku zadebiutował jubileuszowy iPhone X, który wprowadził największe zmiany w wyglądzie smartfonów Apple od pojawienia się pierwszego modelu. Otrzymaliśmy konstrukcję ze znacznie smuklejszymi ramkami, usunięto fizyczny przycisk home, a na górze ekranu znalazło się sporych rozmiarów wycięcie.

Reklama

Zastosowanie notcha pozwoliło firmie Tima Cooka na umieszczenie przedniego aparatu, a także zestawu czujników, wykorzystywanych do działania nowego systemu biometrycznego zabezpieczenia – Face ID. Notch nie wyglądał źle w dniu debiutu. Ponadto w wielu konkurencyjnych smartfonach zastosowano wówczas podobne rozwiązanie.

iPhone 12
Najnowsze „Dwunastki” wciąż z dużym notchem (fot. Apple)

Po chwilowej modzie na spore wycięcia w ekranie, producenci urządzeń z Androidem wykonali krok do przodu. Mogliśmy zobaczyć mniejsze notche, otwory w wyświetlaczu, a nawet moduły z wysuwanym aparatem do selfie i rozmów wideo. Niestety, Apple zostało w miejscu. Nawet w najnowszych topowych modelach, należących do linii 12, wciąż mamy do czynienia z identycznym, dużym notchem.

Jak wskazuje analityk Ming-Chi Kuo, znany z ujawniania przyszłych planów korporacji z Cupertino, wycięcie w iPhone’ach zostanie usunięte. Nie stanie się to jednak w tym roku. Apple ma zaprezentować smartfon z przednią kamerką i modułem Face ID ukrytymi pod ekranem dopiero w… 2023 roku.

smartfon Samsung Galaxy S10+ smartphone
Podobno Apple rozważa wprowadzenie otworów w ekranie (fot. Katarzyna Pura, Tabletowo.pl)

Zanim jednak notch całkowicie zniknie, Apple zastosuje kilka innych zmian w wyglądzie przedniego panelu. iPhone’y 13 mają mieć zauważalnie mniejsze wycięcie, a w następnej generacji zobaczymy otwory w ekranie, zbliżone do tych z Samsunga Galaxy S10.

Większa aktualizacja aparatów w przyszłym roku

Ming-Chi Kuo, oprócz przedstawienia rewelacji dotyczących notcha, zapowiedział, że Apple planuje wprowadzić większe zmiany w aparatach w przyszłorocznych iPhone’ach.

Prawdopodobnie w modelach z linii Pro pojawi się główny obiektyw 1/1.3″ 48 Mpix CMOS. Możliwe będzie wykonywanie zdjęć w trybie łączenia pikseli, czego efektem ma być zdjęcie 12 Mpix o znacznie lepszych właściwościach. Do tego dojdzie możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 8K.

Uważamy, że nowy iPhone 2H22 może jednocześnie obsługiwać bezpośrednie wyjście 48 Mpix i 12 Mpix (tryb scalania czterech komórek). Przy 12-megapikselowym wyjściu rozmiar piksela CIS nowego iPhone’a 2H22 wzrasta do około 2,5 µm, czyli jest znacznie większy niż modelach 12 i 13 oraz większy niż w przypadku istniejących telefonów z systemem Android i zbliżony do poziomu DSC.

Ming-Chi Kuo

Analityk dodał, że w 2022 roku z oferty zniknie model w wersji mini, a Apple skupi się tylko na smartfonach wyposażonych w ekrany o przekątnej 6,1 i 6,7 cala. Natomiast w tym roku 5,4-calowy wariant najpewniej będzie jeszcze sprzedawany.