Polacy wciąż oglądają Netfliksa, ale przeszkodzić im w tym może… sam Netflix

Disney+

Netflix ma bardzo dobrą pozycję w Polsce. W gruncie rzeczy zagrozić jej może właściwie tylko nowe podejście do premier seriali. Serwis zamierza skończyć z publikacją całych sezonów naraz.

Netflix wciąż pierwszym wyborem Polaków

Raczej nie jest zaskoczeniem, że w Polsce pierwsze skrzypce na rynku VOD gra Netflix. Platforma ta dostępna jest w naszym kraju od lat – znacznie dłużej niż stosunkowo świeże Disney+ czy HBO Max. Choćby z tego tytułu należałoby spodziewać się najlepszych wyników tego serwisu. I rzeczywiście tak jest.

Badanie Mediapanel, opracowane przez Wirtualnemedia.pl wskazuje, że Netflix w sierpniu bieżącego roku odwiedziło 12,73 mln internautów. To odrobinę więcej, niż w miesiącu poprzednim. Zasięg Netfliksa także się nie zmienił i wynosi 42% z hakiem. Spadła jednak ilość czasu, jaki poświęcamy na oglądanie produkcji znajdujących się w zasobach tego VOD. Podczas gdy w lipcu było to sporo ponad 6 godzin, tak w sierpniu odwiedzający spędzili na platformie przeciętnie 5 godzin i 48 minut.

(fot. Tabletowo.pl)

Inne operujące w Polsce usługi streamingowe nie są aż tak zajmujące, ani popularne. HBO Max odwiedziło 4,49 mln użytkowników (15,13% zasięgu), przy czym spędzali w nim ponad 2 godziny i 6 minut. Disney+ z kolei, ma w Polsce 3,8 mln użytkowników (12,8% zasięgu), którzy oglądali treści zawarte na platformie przez prawie 3 godziny i 11 minut. W tym momencie już widzimy, że chętniej zaglądamy na platformę Disney’a – ten trend może się utrzymać, a nawet rozwinąć.

Do zestawienia załapały się także: Player (2,96 mln użytkowników, 9,98% zasięgu, średni czas 1 godzina 58 minut), Canal+ Online (2,81 mln użytkowników, 9,47% zasięgu, średni czas 2 godziny 18 minut) czy Prime Video (2,24 mln użytkowników, 7,57% zasięgu, średni czas 50 minut). W zestawienie wliczono także wyniki Viaplay (2,24 mln użytkowników, 7,54% zasięgu, średni czas 32 minuty), CDA Premium (2,36 mln użytkowników, 7,95% zasięgu, średni czas 47 minuty) czy witryny i aplikacje Wirtualnej Polski (1,95 mln użytkowników, 6,59% zasięgu, średni czas 43 minuty).

Koniec binge watchingu?

Netflix, choć jest w całkiem niezłej kondycji, z pewnością będzie szukał oszczędności oraz sposobów na zwiększenie sprzedaży, a także przywiązanie do siebie użytkowników na dłużej. Jednym z nich może być powrót do bardziej klasycznej formy publikowania odcinków seriali.

Serwis przyzwyczaił nas, że w wielokrotnie na Netfliksie pojawiają się od razu pełne sezony seriali. Wtedy łatwo wpaść w ciąg oglądania kolejnych odcinków, który nazywamy binge watchingiem. Jednakże okazuje się, że taki system dystrybucji treści niekoniecznie musi być korzystny finansowo dla platformy. Jak sugeruje Puck News, Netflix na poważnie myśli o zredukowaniu liczby wypadków, w których to całe sezony seriali publikowane są za jednym razem.

W gruncie rzeczy takie „testy na produkcji” miały już miejsce. Czwarty sezon Stranger Things podzielony przecież został na dwa terminy emisji odcinków. Jeden odcinek na tydzień publikują też HBO Max w przypadku serialu Ród smoka czy Amazon Prime Video, prezentujące Pierścienie władzy.

Emisja jednego odcinka na tydzień pozwala na większą kontrolę nad podtrzymywaniem zainteresowania danym serialem, a także umożliwia użytkownikom serwisów streamujących wideo na skuteczniejsze unikanie spoilerów.

Trudno stwierdzić, czy Netflix podejmie w tym kierunku jakieś wiążące decyzje. Jest jednak spora szansa, że wrócimy do oldschoolowej formuły, w której to czekaliśmy nie na wydanie całego sezonu serialu, a na jego poszczególne odcinki. Pytanie tylko, czy takie podejście w gruncie rzeczy nie zaszkodzi samemu Netfliksowi?

Exit mobile version