Google Pixel 4 już bez karygodnego błędu w biometrii
(fot. Google)

Google Pixel 4 już bez karygodnego błędu w biometrii

Mechanizm odblokowywania twarzą w Pixelu 4 i Pixelu 4 XL wreszcie powinien zapewnić wyższy poziom bezpieczeństwa. Google usunęło poważny błąd.

Biometryczne zabezpieczenie wymagało poprawki

Topowe smartfony Google to z pewnością bardzo dobre urządzenia, ale nie są pozbawione wad. W najnowszej generacji oznaczonej cyfrą 4, firma podjęła decyzję o porzuceniu czytnika linii papilarnych i postawieniu wyłącznie na system pobierania wzorców z twarzy użytkownika.

Google udostępnia Android 11 Developer Preview 2. Co nowego?

Podobny ruch wykonało Apple w 2017 roku, gdy do sprzedaży trafił iPhone X. Touch ID zniknęło i zostało zastąpione Face ID. Firma z Cupertino zrobiła to jednak lepiej – Face ID, w przeciwieństwie do rozwiązania z Pixeli 4, od początku wymagało otwartych oczu. Dzięki czemu, nie można odblokować iPhone’a, gdy przykładowo jego właściciel śpi. To jak najbardziej zwiększa poziom bezpieczeństwa danych trzymanych na urządzeniu.

Po krytyce zabezpieczeń, Google obiecało, że wprowadzi odpowiednie zmiany. Dowiedzieliśmy się, że Pixel 4 i większy Pixel 4 XL otrzymają usprawniony mechanizm skanowania twarzy, który nie ukończy pracy przy zamkniętych oczach.

Ważna aktualizacja Pixeli 4

Po miesiącach prac, Google wreszcie udostępniło poprawki do systemu pobierania wzorców z twarzy. Po zainstalowaniu kwietniowej aktualizacji, Pixel 4 i Pixel 4 XL muszą „zobaczyć” oczy użytkownika, aby się odblokować.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Warto zaznaczyć, że mamy do czynienia z opcjonalnym ustawieniem. Jak najbardziej można dalej korzystać z wcześniejszej formy odblokowywania, aczkolwiek należy mieć na uwadze, że jest rozwiązanie znacznie mniej bezpieczne.

Google kończy sprzedaż smartfonów Pixel 3 i Pixel 3 XL, robiąc miejsce dla aktualnych modeli

Świetnie, że Google w końcu zadbało o lepsze biometryczne zabezpieczenie w Pixelach 4. Szkoda tylko, że na zmiany trzeba było czekać prawie pół roku. Przez ten długi okres właściciele musieli pogodzić się z gorszym mechanizmem niż na iPhone’ach z Face ID lub zdecydować się na korzystanie z ręcznie wprowadzonego kodu.

Kwietniowa aktualizacja naprawa jeszcze inne błędy. Usunięto lukę związaną z wyciekiem pamięci, która umożliwiała dodatkowe połączenia Bluetooth Low Energy. Ponadto, nie powinny już występować problemy z przerywaniem dźwięku przez Bluetooth i opóźnionym wyświetlaniu klawiatury w aplikacjach.

źródło: 9to5Google