Google wyszukiwarka
(fot. Mateusz Budzeń | Tabletowo.pl)

Trudny rok dla Google. Kolejna wielomilionowa kara za nieczyste zagrania

Google otrzymało kolejną w ostatnim czasie wysoką karę na terenie Europy. Firma miała bowiem naruszyć unijne przepisy dotyczące prywatności.

To nie jest szczęśliwy okres dla Google

Firma z Mountain View ma dość specyficzne podejście do prywatności użytkowników. Nie powinno to jednak dziwić, bowiem nie bez powodu sporo usług i produktów nie wymaga płacenia – za korzystanie z nich oddajemy informacje o sobie. Nie zaskakuje również to, że wiele z nowych przepisów w UE, które mają chronić prywatność obywateli Wspólnoty, uderza właśnie w Google.

Na początku lipca 2026 roku dowiedzieliśmy się, że Google zapłaci największą karę w historii. Jeszcze w tym samym miesiącu pojawiły się informacje, że Google ma zapłacić 890 milionów euro – wówczas dwie kary nałożyły się na siebie. To jednak nie koniec kłopotów amerykańskiej korporacji na Starym Kontynencie, bowiem powrócił temat dochodzenia rozpoczętego kilka lat temu, które dotyczy prywatności użytkowników, w tym danych o ich lokalizacji.

Google ma zapłacić karę w wysokości 403 mln euro

Irlandzki organ, zajmujący się ochroną prywatności, Data Protection Commission (DPC), zdecydował, że praktyki Google naruszały przepisy Unii Europejskiej – chodzi o RODO. Sprawa dotyczy okresu od 2018 do 2020 roku i trzech funkcji – Aktywności w internecie i aplikacjach, Historia lokalizacji oraz Dokładność lokalizacji.

Unia Europejska, Komisja Europejska, flaga, flagi, UE, KE
(źródło: Marco | Pexels)

W trakcie dochodzenia ustalono, że przez zaniedbania po stronie Google użytkownicy mogli nie zdawać sobie sprawy, że dane na temat ich lokalizacji mogą być wykorzystywane do tworzenia spersonalizowanych reklam. Do tego doszło też niewłaściwe przechowywanie i przetwarzanie danych związanych z historią lokalizacji oraz brak odpowiedniego poziomu przejrzystości.

W związku z praktykami, które uderzały w prywatność użytkowników, Google zostało ukarane grzywną w wysokości 403 mln euro. Agencja Reuters dodaje, że to czwarta najwyższa kara nałożona przez DPC. Wypada dodać, że irlandzki regulator jest obecnie jednym z wiodących unijnych organów nadzorczych dla większości amerykańskich gigantów technologicznych.

Google twierdzi, że od wskazanego okresu wprowadzono szereg aktualizacji, które umożliwiają użytkownikom automatyczne usuwanie danych na bieżąco, przechowywanie danych osi czasu bezpośrednio na urządzeniu oraz zarządzanie sposobem wykorzystania danych, w tym lokalizacji, do wyświetlania reklam. Teraz całość ma być realizowana zgodnie z przepisami.

Niewykluczone, że to nie koniec problemów firmy. DPC wciąż bada monopol Google na rynku reklamy internetowej czy też sprawę przetwarzania i pozyskiwania danych użytkowników w celu szkolenia sztucznej inteligencji.