Po premierze iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max kurz już opadł, a od paru dni pierwsi klienci otrzymują już swoje zamówione egzemplarze. Jedną z opisywanych przez Apple nowości ma być szybsze ładowanie względem poprzedników i możliwość osiągnięcia 50% naładowania już w 15 minut. Postanowiłem sprawdzić, jak te ładne obietnice przekładają się na rzeczywistość w przypadku większego z braci, czyli iPhone’a 18 Pro Max, i czy faktycznie konieczne jest ku temu posiadanie oryginalnego zasilacza.
Szybkie ładowanie iPhone’a 18 Pro Max w praktyce
Już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie jestem w posiadaniu oryginalnej ładowarki, którą sugeruje Apple jako najbardziej kompatybilną. Konkretniej, mowa tu o tej najnowszej, opisanej jako zasilacz o mocy 40 W z dynamiczną regulacją mocy do 60 W, kosztującej w sklepie Apple 179 złotych.
Wychodzę z założenia, że w obecnych czasach kupno oryginalnych adapterów zwykle mija się z celem, bo często takie same czasy uzupełniania baterii można osiągnąć korzystając z dowolnej, oczywiście odpowiednio mocnej ładowarki w standardzie Power Delivery. Wyjątek stanowią w zasadzie tylko technologie szybkiego ładowania niektórych firm, np. Oppo, Vivo czy Huawei, które – istotnie – ograniczone są do użycia specjalnego zasilacza.
Wróćmy jednak do meritum. Na tapet wziąłem iPhone’a 18 Pro Max, a do jego ładowania posłużyła mi czteroportowa ładowarka Anker Laptop o mocy 140 W, zgodna ze standardami PD i PPS. By było miarodajnie, ładowanie rozpocząłem z pułapu 1% baterii.

Po pierwszych 5 minutach na ekranie pojawiło się 17%, natomiast po 15 minutach – 44%. Jest to zatem mniej niż obiecuje Apple, jednak – jak się za chwilę przekonacie – wina wcale nie leży w użytej ładowarce. Osiągnięcie tych 50% zajęło w moim przypadku 18 minut.
Po 30 minutach bateria telefonu była uzupełniona w 75%, a po kolejnym kwadransie, czyli po 45 minutach, miał już aż 90%. Gdy minęła równo godzina, wskaźnik pokazywał 99% i dosłownie minutę później wskoczyło 100%. Oznacza to, że pełne naładowanie zajęło dokładnie 61 minut.
Teraz jednak najciekawsze. Portal PhoneArena sprawdził, jak szybko ładuje się iPhone 18 Pro Max z wykorzystaniem wspomnianej już, oryginalnej ładowarki Apple. I wiecie co? Uzyskane tam wyniki okazują się być… gorsze od moich, na nieoryginalnym – do bólu uniwersalnym – zasilaczu.
Bezpośrednie porównanie czasów ładowania prezentuje się następująco:
| ładowarka | uniwersalna Anker Laptop 140 W PD | oryginalna Apple o mocy 40 W, max do 60 W |
|---|---|---|
| 15 minut | 44% | 43% |
| 30 minut | 75% | 71% |
| 45 minut | 90% | 86% |
| pełne naładowanie | 61 minut | 68 minut |
Nie są to może kolosalne różnice, ale z pewnością wystarczające, by je dostrzec. I, żeby była jasność, PhoneArena, dokładnie tak samo jak ja, korzystało w tym teście z globalnego wariantu, a więc z akumulatorem o pojemności 5391 mAh.
Musicie sami przyznać, że wygląda to bardzo intrygująco i – co najważniejsze – dobitnie potwierdza, że inwestycja w oryginalną ładowarkę absolutnie mija się z celem.

Czy większy iPhone 18 Pro Max ładuje się wolniej od małego iPhone’a 18 Pro?
Tutaj dochodzimy do dość interesującej kwestii. Ostatnio Kasia przygotowała materiał, w którym sprawdziła realną szybkość ładowania iPhone’a 18 Pro, porównując go z zeszłorocznym iPhonem 17 Pro. Co istotne, oboje nie dysponujemy wspomnianymi już oryginalnymi ładowarkami Apple, ale – jak udowodniłem powyżej – wcale nie jest ona potrzebna, by korzystać z szybkiego ładowania.
Dla maksymalnej miarodajności zastosowałem dokładnie taką samą procedurę odczytu bieżącego stanu naładowania co Kasia w przypadku iPhone’a 18 Pro. Jak zatem wypada porównanie szybkości uzupełniania baterii iPhone’a 18 Pro i iPhone’a 18 Pro Max? Proszę bardzo:
| iPhone 18 Pro | iPhone 18 Pro Max | |
|---|---|---|
| 5 minut | 17% | 17% |
| 15 minut | 47% | 44% |
| 30 minut | 74% | 75% |
| 45 minut | 85% | 90% |
| 60 minut | 93% | 99% |
| 70 minut | 99% | – |
Jak zatem widzimy, o ile pierwszy odczyt po pierwszych 5 minutach jest identyczny, a po 15 minutach mniejszy brat osiągnął 3% więcej względem większego, tak później to iPhone 18 Pro Max zaczyna ładować się coraz szybciej. W efekcie, mimo większej baterii, był on niemal w pełni naładowany po godzinie, podczas gdy mały iPhone 18 Pro potrzebował na to kolejnych 10 minut.
To o tyle ciekawe, że różnice w pojemności akumulatorów obu tych modeli nie są małe. Dla przypomnienia, dostępny u nas iPhone 18 Pro ma 4056 mAh, zaś w iPhonie 18 Pro Max jest to 5391 mAh. Przy tym obiecywana moc ładowania (i sugerowany oryginalny zasilacz) jest w zasadzie taka sama.
Kluczowa konkluzja wynikająca z tego materiału jest jednak taka, że wcale nie potrzebujemy oryginalnej ładowarki Apple, by móc szybko naładować nowe iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max. Wprost przeciwnie, używając uniwersalnego, odpowiednio mocnego zasilacza, są one w stanie ładować się nawet jeszcze szybciej.
I, tak na marginesie, od paru dni testuję już iPhone’a 18 Pro Max. Lada moment podzielę się z Wami tekstem z pierwszymi wrażeniami, a tymczasem, jeśli macie jakieś pytania, komentarze poniżej są do Waszej dyspozycji.





