(fot. Katarzyna Pura, Tabletowo.pl)

iPhone’a z Face ID odblokujemy już Apple Watchem. Oto, co należy wiedzieć

Od wczoraj, wraz z iOS 14.5 i watchOS 7.4, właściciele iPhone’ów z Face ID wreszcie mogą korzystać z nowej metody odblokowywania. W związku z tym postanowiliśmy pokazać, jak należy skonfigurować nową funkcję i co warto o niej wiedzieć.

Reklama

Użytkownicy muszą spełnić pewne wymagania…

Na początku należy zaznaczyć, że z nowej funkcji nie skorzysta każdy zainteresowany. Po pierwsze, co jest raczej oczywiste, trzeba posiadać iPhone’a z technologią Face ID i zainstalowanym iOS 14.5 lub nowszą wersją tego systemu operacyjnego. Po drugie, należy mieć odpowiedni model Apple Watcha. Funkcja obsługiwana jest na Watchu series 3 i nowszych generacjach, na których zainstalowany jest watchOS 7.4 lub nowsze oprogramowanie.

Apple Face ID
(fot. Tabletowo.pl)

Apple Watch musi być połączony z konkretnym iPhonem, ale to nie koniec. Ponadto smartwatch z Cupertino musi jeszcze być odblokowany, znajdować się na nadgarstku i w pobliżu smartfona, a także mieć włączony kod zabezpieczający.

Reklama

Jak włączyć odblokowywanie iPhone’a z Face ID z użyciem Apple Watcha?

Po spełnieniu wszystkich powyższych wymagań, można bez żadnych przeszkód przejść do aktywowania nowej opcji. Nie jest ona bowiem domyślne włączona, co najpewniej wynika z kwestii bezpieczeństwa.

W celu włączenia funkcji należy:

  1. Przejść do ustawień na iPhonie,
  2. Wybrać opcję „Face ID i kod”,
  3. Poszukać pozycji o nazwie „Odblokowuj, używając Apple Watch”,
  4. Aktywować funkcję, a także zaakceptować komunikat informujący o jej działaniu.
iOS 14.5 – Face ID
(fot. Tabletowo.pl)

To już wszystko. Od teraz możecie odblokować nowszego iPhone’a, gdy macie maseczkę na twarzy, bez konieczności ręcznego wprowadzania kodu.

Najważniejsze pytanie: czy to działa?

Po wykonaniu kilkudziesięciu prób odblokowania iPhone’a za pomocą nowej metody, mogę stwierdzić, że faktycznie przygotowane przez Apple rozwiązania działa całkiem dobrze. Nie spotkałem się z jakimkolwiek problem czy błędnym rozpoznaniem noszenia maseczki.

Należy jednak mieć na uwadze, że nowość nie jest równie sprawna jak normalne odblokowywanie z użyciem Face ID. Odczuwalne jest niewielkie opóźnienie, co nie powinno dziwić. W końcu iPhone musi na początku rozpoznać, że użytkownik ma na twarzy maseczkę i dopiero wówczas skorzysta z alternatywnego sposobu.

Wygoda kosztem bezpieczeństwa?

Przy włączaniu nowej funkcji, Apple wyraźnie informuje, że metoda jest mniej bezpieczna niż „klasyczne” korzystanie z Face ID. Z komunikatu, który się wówczas wyświetla, dowiemy się, że istnieje większe ryzyko, że iPhone może zostać odblokowany przez niepowołaną osobę.

Czy powinniśmy się obawiać? Niekoniecznie. Ewentualny „atak” musiałby zostać wykonany w bardzo specyficznych warunkach, raczej trudnych do odtworzenia. Ponadto na Apple Watchu zawsze wyświetla się odpowiednie powiadomienie o odblokowaniu, z którego poziomu można jednym tapnięciem zablokować iPhone’a. Wówczas jedyną metodą odblokowania pozostaje wprowadzenie kodu, także jeśli odsłonimy twarz.

      1. Musisz mieć Apple Watch, a nie nie go każdy ma (bo drogi, bo brzydki, etc.) albo go mieć nie chce – ja wole coś, co wytrzyma na jednym ładowaniu ponad tydzień, a nie jeden dzień.
        Więc zgadzam się, że to problemu nie rozwiązuje, jest tylko typowym dla Apple zagraniem – wydaj konsumencie więcej $ jak chcesz nie mieć problemu :)

        1. Mam Apple Watch z zupełnie innego powodu i podoba mi się takie rozwiązanie problemu z maskami i FaceID. Przynajmniej jest jakaś alternatywa dla ciągłego wpisywania kodu.

          Nie mam zamiaru tu twierdzić, że teraz każdy posiadacz iPhone’a ma sobie sprawić AW, bo każdy wybiera to, co mu odpowiada. Sam zastanawiałem się, czy padnie na AW, czy na któregoś z Garminów (rozważany był Venu). Ty wolisz wybrać zegarek pracujący tydzień i wklepywać kod na ekranie i ok, to twój wybór.

        2. Mam Apple Watch z zupełnie innego powodu i podoba mi się takie rozwiązanie problemu z maskami i FaceID. Przynajmniej jest jakaś alternatywa dla ciągłego wpisywania kodu.

          Nie mam zamiaru tu twierdzić, że teraz każdy posiadacz iPhone’a ma sobie sprawić AW, bo każdy wybiera to, co mu odpowiada. Sam zastanawiałem się, czy padnie na AW, czy na któregoś z Garminów (rozważany był Venu). Ty wolisz wybrać zegarek pracujący tydzień i wklepywać kod na ekranie i ok, to twój wybór.

        3. Podpieram autora artykułu, też uważam, że problem maseczek wspomniana opcja rozwiązuje. Rozwiązanie jest dedykowane do sprzętu iPhone + zegarek i działa skutecznie. Po prostu aby utrzymać poziom bezpieczeństwa wymagane jest drugie urządzenie weryfikujące. Nikt na siłę nie każe kupować zegarka.
          Czy znasz inne równie skuteczne i bezpieczne rozwiązanie, które by funkcjonowało u innych producentów telefonów z FaceID?

  1. „Ponadto smartwatch z Cupertino musi jeszcze być odblokowany”
    – nie musi, może mieć wygaszony ekran. Okazuje się, że wcale nie trzeba podnosić dłoni, aby podświetlić zegarek. iPhone odblokowuje się i jest tylko sygnał haptyczny oraz dźwiękowy z info, że telefon został odblokowany i… można go zablokować z zegarka.

    1. Wygaszony ekran nie ma nic wspólnego z blokadą zegarka – blokadę się zdejmuje po założeniu zegarka na rękę wpisując kod i dopóki nie zdejmiesz zegarka nie potrzeba go wprowadzać ponownie.

    2. Wygaszony ekran nie ma nic wspólnego z blokadą zegarka – blokadę się zdejmuje po założeniu zegarka na rękę wpisując kod i dopóki nie zdejmiesz zegarka nie potrzeba go wprowadzać ponownie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama