Microsoft obiecał w Windowsie 11 emoji 3D, a zaktualizował system o płaskie. Trochę niefajnie

Testerzy wczesnych wersji systemu Windows 11 przyłapali Microsoft na niekonsekwencji w sygnalizowaniu nadchodzących zmian. Firma jeszcze nie tak dawno chwaliła się zestawem nowych, kolorowych, „trójwymiarowych” emoji, a teraz częstuje użytkowników Windowsa czymś zupełnie innym.

Reklama

Obiecanki-cacanki

Microsoft bardzo cieszył się z tego, że mógł zaprezentować efekt prac nad ponad 1800 emoji, których zmieniony wygląd miał zdobić aplikacje Microsoft Teams, być częścią Microsoft 365 oraz ostatecznie zawędrować do Windowsa 11. Grafiki udostępniane przez firmę na blogu Microsoft Design oraz na kanałach social media firmy, nastawiały nas na naprawdę sporą, ale też i bardzo przyjemną zmianę.

Nowe emoji miały być naprawdę miłe dla oka (fot. Microsoft)

Gigant z Redmond poinformował, że w tym tygodniu kompilacje Dev Channel systemu Windows 11 otrzymają nowy zestaw emoji. Sporo testerów spodziewało się, że będą mogli wkrótce użyć tych ikonek i symboli, którymi Windows szeroko chwalił się jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Nic z tego.

Reklama

Na blogu Insider Preview opublikowano listę szczegółów dotyczących najbliższej aktualizacji Windowsa 11 w wersji testowej. Jest tam także wzmianka o nowych emoji wraz z podglądem niektórych z nich, i – cóż powiedzieć – nie przypominają one tego, jak prezentowały się one na zapowiedziach z lipca. Są po prostu płaskie i nie tak kolorowe.

Nowe emoji dla Windowsa 11 (fot. Microsoft)

Oczywiście wyglądają one o niebo lepiej niż dotychczasowy zestaw symboli, używany w Windows 10, ale z pewnością nie pasują one do stylu, który pojawiał się w komunikacji Microsoftu z użytkownikami Windowsa 11. Faktem jest, że płaskie emoji zapewne bardziej sprzyjają przejrzystości i czytelności zarówno samych ikonek, jak i ogólnego tekstu, do których są dołączane, ale firma nie powinna naprowadzać fanów na tego typu błędne tropy takimi postami jak poniższy:

Przedstawiciele Microsoftu stwierdzili, że mogło dojść do „pomylenia grafik”, ale brzmi to dość wymijająco. Trochę tak, jakby kanał deweloperski Windowsa nie miał kontaktu z ekipą odpowiedzialną za przekaz medialny.

Rzecz jasna, nie stało się nic wielkiego, choć muszę przyznać – chętnie zobaczyłbym Pana Spinacza i inne emotki w bardziej „wypukłej” formie. Człowiek się jednak trochę łudził.

Reklama