Przycisk „Bixby” w Galaxy S8 nareszcie działa w Stanach Zjednoczonych. Co potrafi asystent Samsunga?

Samsung przez ostatnie miesiące musiał wzmóc wysiłki, żeby we flagowcu producenta w końcu pojawił się szumnie zapowiadany głosowy asystent. Bixby miał być jednym z głównych powodów, dla którego konsumenci mieli wybierać Galaxy S8. Choć sprzedaż telefonu idzie świetnie, to na pewno nie zasługa inteligentnego pomocnika. Ten nareszcie trafia do użytkowników flagowców Samsunga w USA.

Bixby reklamuje się jako jedno z najbardziej użytecznych aplikacji ever. Poza zwykłymi prośbami o wyszukanie jakichś informacji, asystent obiecuje nam kontrolę nad niemal wszystkim w smartfonie, jedynie przy użyciu głosu.

Początkowo Samsung umożliwił korzystanie z Bixby po angielsku ograniczonej liczbie konsumentów. Spotkało się to z mieszanymi rekcjami, z których wiele graniczyło z frustracją i rozczarowaniem. Bixby czasem nie radził sobie ze zrozumieniem nawet prostych komend wydawanych po angielsku. Samsung w końcu przyznał, że potrzebuje więcej czasu, by zgromadzić więcej danych, które pomogą zwiększyć zdolność uczenia się algorytmów wykorzystywanych przez Bixby.

https://youtu.be/34-LYLuq-aI

Trzeba jednak powiedzieć, że asystent ma spory potencjał. Jeśli będzie działał jak trzeba, to pozwoli na kontrolę nad niemal każdym aspektem funkcjonowania aplikacji natywnych, oraz – co ciekawe – również przynajmniej niektórych aplikacji firm trzecich. Wśród nich znajdują się na przykład Mapy Google, Google Play Muzyka, YouTube i Facebook.

Asystent Bixby poza Koreą Południową dostępny jest tylko w USA i – jak na razie – działa tylko na Samsungach Galaxy S8 i S8+. Specjalny przycisk dedykowany temu rozwiązaniu nareszcie zacznie być używalny.

Tak oto nowy głos dołącza do grona inteligentnych pomocników – Google Assistanta, Alexy, Cortany i Siri. Oczywiście w Polsce Bixby nie zadziała, chyba, że będziemy chcieli porozmawiać z nim po angielsku. Wtedy będzie można porównać jego funkcjonalność z innymi obsługiwanymi w tym języku asystentami.

 

źródło: Slashgear

Exit mobile version