Kilkanaście dni temu całą Polskę obiegła szokująca informacja, że w wyniku ataku hakerskiego na firmę MyDr tworzącą oprogramowanie dla przychodni wykradziono dane ponad 18 milionów pacjentów, w tym numery PESEL. Zgodnie z zapowiedziami, uruchomiono nową stronę, na której w łatwy sposób możemy sprawdzić czy padliśmy ofiarą wycieku.
Na tej stronie sprawdzisz, czy Twoje dane wyciekły
Jak zapowiedział minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, dzisiaj uruchomiona została możliwość weryfikacji swoich danych za pośrednictwem nowej strony internetowej bezpiecznedane.gov.pl.
By z niej skorzystać, musimy uzbroić się w chwilę cierpliwości, bowiem – przynajmniej w momencie, gdy to piszę – z uwagi na duże zainteresowanie, serwis wita nas informacją o kolejce osób czekających na wejście. W moim przypadku jednak, czas oczekiwania nie był długi i wyniósł mniej niż pięć minut.

Gdy już znajdziemy się na stronie, należy zalogować się na niej wykorzystując do tego aplikację mObywatel lub Profil Zaufany (także poprzez bankowość elektroniczną). W zasadzie od razu po logowaniu, witryna wyświetla informacje o tym, czy nasz numer PESEL został wykradziony. W tym miejscu możemy również wejść w szczegóły i dowiedzieć się, kiedy oraz skąd dokładnie doszło do wycieku, przy czym jeśli faktycznie zobaczycie taką informację, to niemal na pewno źródłem będzie właśnie wyciek z MyDr.
Co więcej, strona bezpiecznedane.gov.pl umożliwia także sprawdzenie innych naszych danych, takich jak numer telefonu, adresy e-mail czy loginy. Wystarczy wpisać je w pole wyszukiwania na górze strony, a jeżeli wyciek miał miejsce, to tu również pojawią nam się szczegóły co do tego kiedy on był i z jakiego serwisu. Przykładowo, w moim przypadku w październiku 2024 roku wyciekł mój e-mail podany na koncie Superpharm.
W serwisie możemy również tuż pod PESEL-em wprowadzić numer telefonu i e-mail, by dzięki temu były one monitorowane w razie pojawienia się przy innych potencjalnych wyciekach danych. Wówczas, otrzymamy o tym powiadomienie.



Ostrożność przede wszystkim
Co ważne, nawet jeśli nasze dane, w tym numer PESEL nie zostały wykradzione, warto zachować maksymalną ostrożność w sieci oraz monitorować logowania na konta.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa jak mantrę powtarzają, że kluczowym krokiem dla każdego z nas jest dokonanie zastrzeżenia numeru PESEL, co szybko i łatwo możemy zrobić korzystając z aplikacji mObywatel lub strony internetowej. Dzięki temu, uniemożliwimy nieuprawnione użycie naszego PESEL-u i otrzymamy powiadomienie za każdym razem, gdy zostanie on sprawdzony (np. przez bank).
Warto dbać też o aktualność oprogramowania naszych urządzeń (aktualizacje zawierają wzmocnienia zabezpieczeń), a tam gdzie to możliwe korzystać z dwuetapowej weryfikacji, która uniemożliwia zalogowanie na konto bez naszego potwierdzenia. Jeśli natomiast strona wykaże, że nasze dane wyciekły, dodatkowym, kluczowym krokiem jest zmiana wszystkich dotychczasowych haseł, zwłaszcza, jeśli (o zgrozo) wykorzystujemy to samo hasło w różnych serwisach.
Ponadto, jak pisaliśmy wcześniej, w związku z tą nadzwyczajną sytuację, specjalną akcję uruchomiło też Biuro Informacji Kredytowej. W jej ramach możemy włączyć Alerty BIK zupełnie za darmo na 90 dni.





