(fot. Mark Gurman, Twitter)

Wizja przyszłości: Apple wprowadza do MacBooków klawisze z małymi wyświetlaczami. Patent już jest

Apple patentuje niezwykłą klawiaturę, w której każdy klawisz zawiera w sobie niewielki wyświetlacz. Zmieniłoby to całkowicie filozofię pracy na MacBookach.

Reklama

Stagnacja twórcza Apple

Apple przez lata było uznawane jako firma wyznaczająca nowe kierunki dla producentów elektroniki. Sęk w tym, że od dłuższego czasu gigant z Cupertino głównie odcina kupony od rozwiązań znanych od lat, rozwijając je tylko nieznacznie.

MacBook Pro 2020 z paskiem Touch Bar

Nie oznacza to, że Tim Cook i spółka nie potrafią zaprezentować czegoś kompletnie nowego. Firma bardzo często strzela jednak ślepakami. Do sprzedaży trafiły na przykład głośniki HomePod, które wcale nie zawojowały rynku Smart Home. Smartfony z kolei jeszcze niedawno przedstawiano jako przenośne platformy rzeczywistości rozszerzonej, którą na konferencjach Apple kilka lat wstecz przedstawiano jako istną rewolucję. Cóż, taka to była rewolucja, że podczas prezentacji iPhone’ów 12 mało co mówiło się o Apple ARKit.

Reklama

To tylko dwa przykłady z działu hardware, które dowodzą, że nawet te pomysły Apple, które udaje się wdrożyć, nie są gwarantem sukcesu. Jest jednak patent, który uważam za niezwykle interesujący.

Wyświetlacz w każdym klawiszu

MacBooki Pro mają charakterystyczne paski Touch Bar, które kontekstowo wyświetlają dodatkowe funkcje, przydatne podczas korzystania z różnych programów. Ma on jednak ograniczone pole do popisu. Co by było, gdyby cała klawiatura była podzielonym na mniejsze części, wielkim paskiem Touch Bar?

(fot. pixabay.com)

Nowy patent zgłoszony przez Apple ujawnia projekt klawiatury, w której klawiszach byłyby zamontowane małe wyświetlacze, dzięki czemu można by było dynamicznie zmieniać etykiety każdego z nich. Mini ekrany mogłyby być wykonane w technologii OLED, by wygaszać nieaktywne piksele i prezentować wysoką jakość wyświetlanych symboli.

(fot. MacRumors)

W ten sposób można by było w locie przełączać się między różnymi typami klawiatur, na przykład o różnych znakach specjalnych, charakteryzujących inne języki. Wyświetlane symbole dałoby się też przyporządkować poszczególnym funkcjom czy skrótom w grach lub programach do montażu filmów. Możliwości są nieskończone.

(fot. MacRumors)

Co najważniejsze, patent wskazuje, że dodatkowe ekrany nie kolidowałyby z klasycznymi przełącznikami klawiszy czy mechanizmem nożycowym. Dzięki temu użytkownik nie byłby pozbawiony ważnego podczas pracy odczucia naciśnięcia przycisku, którego brakuje podczas korzystania z klawiatur czysto dotykowych.

(fot. MacRumors)

Rzecz jasna, mamy do czynienia z patentem, co oznacza, że Apple wcale nie musi wprowadzać swojego projektu w życie. Jego zastosowanie niezwykle skomplikowałoby budowę klawiatur w MacBookach czy klawiaturach zewnętrznych. Już wyobrażam sobie, ile potencjalnych problemów z tym mogłoby się wiązać. Ponadto raczej trudno spodziewać się, by klawiatura adaptacyjna z miejsca stałaby się hitem, skoro do pasków Touch Bar wielu nie przyzwyczaiło się do dziś.

Z drugiej strony jednak, Apple bardzo potrzebuje technologii, która na nowo pokazałaby, że Cupertino nie tylko kopiuje i ulepsza cudze pomysły, ale także samo rewolucjonizuje rynek elektroniki użytkowej. Klawiatura ze zmieniającymi się etykietami klawiszy – to by było coś!