mBank aplikacja
Aplikacja mBank (źródło: mBank)

mBank w AppGallery – już jest, ale nie dla smartfonów z HMS

Przy okazji polskiej premiery m.in. smartfonów Huawei Y6p i Y5p oraz tabletu Huawei MatePad T8, producent dał znać, że za jakiś czas aplikacja mBanku pojawi się w sklepie AppGallery. Dziś niespodziewanie poinformowano, że już ją tam umieszczono, lecz okazuje się, że nie jest ona dostępna na wszystkie urządzenia tej marki.

Reklama

„Aplikacja mBanku już dostępna w Huawei AppGallery”

Wyobraźcie sobie nasze niedowierzanie, kiedy zobaczyliśmy, że na naszą redakcyjną skrzynkę przyszedł mejl o przytoczonym powyżej tytule. Przecież jeszcze dwa tygodnie temu mówionoi, że aplikacja mBanku pojawi się w sklepie AppGallery, ale mimo wszystko nieprędko. Huawei nie podał konkretnego terminu, jednak informacja ta była szalenie istotna, gdyż programy bankowe to jedni z największych nieobecnych na platformie chińskiej marki. Co więcej, trwają też rozmowy z Revolut, który w samej Polsce ma ponad milion użytkowników.

Reklama

Gdybyśmy artykuł ten zatytułowali tak, jak Huawei mejla do mediów, bylibyśmy nie fair wobec was i nas samych, ponieważ w rzeczywistości nie ma powodów do nadmiernej ekscytacji. Aplikacja mBanku faktycznie bowiem została udostępniona w sklepie AppGallery, lecz producent informuje, że na razie jest ona dostępna jedynie dla urządzeń korzystających z Google Mobile Services.

Posiadacze najnowszych smartfonów i tabletów z Huawei Mobile Services więc z niej nie skorzystają.

A przynajmniej na razie, gdyż pełna integracja aplikacji mBanku z Huawei Mobile Services nastąpi w ciągu kilku najbliższych miesięcy, aby była ona w pełni funkcjonalna na smartfonach i tabletach Huawei z Androidem, które nie mają Usług Google (GMS).

Co ciekawe, dla pewności sprawdziliśmy na kilku smartfonach z HMS, czy aplikacja mBanku rzeczywiście nie będzie działać na nich i wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że… działała i to w niemal 100%! Kacper z powodzeniem ją pobrał i się do niej zalogował oraz włączył logowanie odciskiem palca i wykonał przelew.

Nie udało mu się jednak włączyć Google Pay, z oczywistych powodów. Najprawdopodobniej był to jednak błąd, gdyż już nie jest to możliwe, ale jednocześnie to też dowód, że prace są na bardzo zaawansowanym etapie.

Źródło: informacja prasowa

  1. Jeżeli nie da się płacić bezprzewodowo to sens tej aplikacji jest żaden. Ogólnie GPay jest ciężko zastąpić i nie wiem, czy Huawei uda się to osiągnąć.

    1. Wystarczy, że producent oprze aplikację o HCE. Aplikacja PeoPay nie była kompatybilna z GPay, tylko oparta o HCE. Płatności zbliżeniowe były realizowane z poziomu tejże aplikacji. Dzięki braku uzależnienia od Google swej usługi, płatności zbliżeniowe w aplikacji banku Pekao SA działają na urządzeniach opartych o HMS po sklonowaniu jej z poprzedniego smartfona.

      1. Google Pay jest niemal uniwersalny. Możesz dołączyć niemal każda kartę (z wyjątkiem państwowych molochów dla emerytów) i zapłacić niemal wszędzie.

        1. I przy tym (zgodnie z warunkami gpay) przekazać Google wszystkie swoje dane jakie udostępniłeś bankowi. Jak dla mnie zbyt wysoka cena jak za to rzekomą wygodę.

          1. 1. Mając 7 kart jaki mam wybór? 7 różnych aplikacji ? Nie każda z nich zresztą obsługuje płatności HCE… Nosić 7 kart w portfelu?
            2. Google i tak wie niemal wszystko. Wystarczy, że wszystkie maile z banku do nich przychodzą. Całą historię zakupów też mają… Wszystkie rezerwacje, cały kalendarz…

          2. Odpowiedz sobie na pytanie po co Ci 7 kart – szkoda życia na aż takie zapętlenie. Z resztą się zgadzam.

          3. Odpowiedź jest bardzo prosta. Banki płacą za założenie konta plus za jakiś wpływ na konto i płatność kartą. Darmowa kasa :) Tylko kart dużo :P
            Sam mam normalnie dwie debetówki i jedną kredytówkę. Plus cztery z promocji bankowych, które niedługo zlikwiduję. A google pay ułatwia życie w tej sytuacji!

      2. Tylko jak za coś płacę to wolę mieć wszystko sprawne, a nie żebym miał czekać pół roku, może dłużej aż łaskawie Huawei coś z tym zrobi.

  2. Przeciętny Kowalski nie interesuje się jaki jest procesor czy ile ramu ma fon czy płatności zbliżeniowe oparte są o HCE czy coś innego. Interesuje go czy działa dobrze, czy fotki będą akceptowalne, jaka jest cena i ewentualne kolor obudowy. Nie będzie się bawił w korzystanie z fona, na którym nie działają jego apki np. bankowe.

  3. W obecnym stanie wprowadzenie aplikacji do sklepu Huawei ma chyba tylko wymiar marketingowy. Jeżeli ktoś ma GMS, to ściągnie sobie aplikację z Google Play. Nie rozumiem też dlaczego, działającą aplikację sztucznie ograniczają.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama