(fot. Tabletowo.pl)

AAWireless z problemami. Niestety, za bezprzewodowy Android Auto zapłacimy więcej

Na urządzenie AAWireless czekało wielu użytkowników Android Auto. Zapewnia ono bowiem możliwość korzystania z oprogramowania Google bez kabla. Duży popyt, w połączeniu z problemami w produkcji procesorów, ma jednak negatywny wpływ na cenę.

Reklama

Bezprzewodowy Android Auto możliwy w prawie każdym samochodzie

Oprogramowanie Google dla kierowców, które zapewnia możliwość korzystania z aplikacji i wybranych funkcji smartfona podczas jazdy, dostępne jest w wersji wymagającej użycia kabla, jak i także w wariancie bezprzewodowym. Jak łatwo się domyślić, drugi sposób połączenia jest odczuwalnie wygodniejszy.

Niestety, bezprzewodowy Android Auto wciąż nie jest standardem. Głównym problemem jest tutaj obsługa połączenia bez kabla przez systemy infotainment montowane w samochodach. Nadal często jedyną dostępną metodą jest wariant, w którym musimy zawsze sięgać po kabel.

Reklama
AAWireless – bezprzewodowy Android Auto
AAWireless – adapter zapewniający Android Auto bez kabla (fot. 9to5Google)

Na szczęście, z pomocą przychodzi AAWireless, czyli niewielkie urządzenie podłączane do auta przez USB. Jego twórcy, po udanej zbiórce pieniędzy na projekt, rozpoczęli już wysyłkę do pierwszych klientów. Szybko okazało się, że zainteresowanie jest naprawdę spore, co jak już wspomniałem, negatywnie przełożyło się na finalną cenę.

Nowy procesor oznacza wzrost ceny

Jak informuje serwis 9to5Mac, Emil Borconi-Szedressy, jeden z głównych deweloperów, potwierdził, że produkcja wciąż się rozwija – w tym miesiącu udało się wyprodukować 6 tys. sztuk, a plany zakładają dostarczenie 10 tys. sztuk w kwietniu.

Twórcy, aby spełnić zapotrzebowanie, musieli zgodzić się na wprowadzenie zmian w AAWireless. Ze względu na niedobory chipów, wpływające na całą branżę, podjęto decyzję o zastosowaniu procesora RockChip RV1109 zamiast obecnego RK3308.

Przejście na inny układ wiąże się ze wzrostem ceny – z 65 na 75 dolarów. Owszem, procesor RV1109 zapewnia więcej mocy, ale jak zaznacza Emil Borconi-Szedressy jego zastosowanie to po prostu ogromna przesada. Szczególnie, gdy pod uwagę weźmiemy zadania, które ma wykonywać urządzenie.

Obecnie to jednak jedyne rozwiązanie, aby użytkownicy Android Auto, którzy chcą korzystać z połączenia bezprzewodowego, mogli złożyć zamówienie i nie czekać bardzo długo na AAWireless. Jeśli dziś zdecydujemy się na zakup, to urządzenie powinno dotrzeć w okolicach czerwca tego roku.

  1. Czekamy na Chińczyków, aby jak najszybciej coś takiego wypuścili. Sądzę, że nie będzie to dla nich trudne.

      1. Właściwie to działa jak na kablu, tylko nie trzeba podłączać i nawet telefonu odłączać. U mnie wygląda to tak, że łączenie odbywa się już w momencie otwarcia auta i zasilenia gniazda USB. Zanim ruszę to AA już działa.

        1. a jak z jakością dźwięku przez Spotify? bo różnica pomiędzy klasycznym połączeniem Bluetooth a „po kablu” jest ogromna.

  2. Podłączenie AA do auta przez kabel ma ten plus, że telefon się ładuje. Czy wiadomo ile żre baterii w telefonie działający bezprzewodowo AA?

      1. kolejna rzecz, którą trzeba dokupić i podłączyć do samochodu, żeby nie podlączać telefonu :)

        1. Tylko, że podłączasz ją raz, a telefon musiałbyś podłączać i odłączać za każdym razem. A taka ładowarka nie jest droga. Co kto lubi :)

        2. W niektórych autach ładowarka bezprzewodowa jest zainstalowana fabrycznie. Tylko nie każdy telefon ma opcję ładowania bezprzewodowego. Niektóre nowsze auta mają też bezprzewodowy AA. Za kilka lat będzie to standardem.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama