paczki przesyłki packages
fot. Kindel Media | Pexels

Zakupy na AliExpress, Temu i Shein będą jeszcze droższe. Już od listopada

Zakupy na chińskich platformach e-commerce nie kojarzą się dłużej z taniością. Już od listopada 2026 roku klienci z Polski (i nie tylko) zapłacą jeszcze więcej za produkty, zamawiane na AliExpress, Temu czy Shein.

Od 5 lat Polacy płacą coraz więcej za zakupy w chińskich sklepach

Od 1 lipca 2021 roku na terenie całej Unii Europejskiej obowiązuje „pakiet VAT dla e-commerce”, który zmusił chińskie platformy do doliczania podatku VAT do sprzedawanych produktów. Spowodowało to zauważalny wzrost cen, choć w wielu przypadkach robienie zakupów na chińskich platformach zakupowych wciąż było opłacalne.

Pięć lat później, 1 lipca 2026 roku, weszły w życie przepisy, nakładające obowiązek doliczania cła do każdej kategorii produktowej w przesyłkach wysyłanych do mieszkańców Unii Europejskiej spoza jej granic. Minimalna kwota cła wynosi 3 euro (równowartość ~13 złotych) i trzeba je zapłacić również od towarów o niskiej wartości (często jest ona mniejsza niż opłata celna).

O ile doliczanie podatku VAT nie wpłynęło drastycznie na liczbę zamówień, składanych przez mieszkańców Polski, o tyle przez obowiązkową opłatę celną Polki i Polacy znacząco ograniczyli zakupy na chińskich platformach. Kolejna aktualizacja prawa prawdopodobnie sprawi, że jeszcze mniej osób zdecyduje się kupić coś na AliExpress, Temu czy Shein.

Już od 1 listopada 2026 roku Polacy zapłacą więcej za zakupy na AliExpress, Temu czy Shein

Od początku przyszłego miesiąca przesyłki docierające do odbiorców w Unii Europejskiej zostaną objęte unijną opłatą manipulacyjną (ang. union handling fee; UHF) w wysokości 2 euro (~9 złotych), która będzie naliczana obok podatku VAT i cła. Ma ona pokryć koszty obsługi paczek spoza UE, które – z uwagi na ogromny wolumen – są bardzo wysokie.

Kwota obowiązkowej od 1 listopada 2026 roku unijnej opłaty manipulacyjnej ma być obliczana podobnie jak wysokość należnego cła – od każdej pozycji na zgłoszeniu celnym, a nie od każdego produktu, znajdującego się w przesyłce. Jeśli zatem mieszkaniec Polski zamówi trzy pary spodni z takiego samego materiału, opłata manipulacyjna wyniesie 2 euro. Kiedy jednak kupi – na przykład – dwie pary z bawełny i jedną z poliestru, wówczas będzie musiał zapłacić już 4 euro UHF.

Unijna opłata manipulacyjna nie powinna być natomiast naliczana, jeżeli towar zostanie wysłany z magazynu znajdującego się w Europie, aczkolwiek pod warunkiem, że wcześniej zapłacono wszystkie należne opłaty (VAT i cło). Jeśli tego nie zrobiono, kupujący może być zobowiązany uregulować wszystkie należności.

Przywoływana przez serwis Business Insider Katarzyna Kędzierska, menedżer w Zespole ds. Podatków Pośrednich w KPMG w Polsce, dodała również, że w planach jest zmniejszenie unijnej opłaty celnej od 1 lipca 2028 roku w przypadku importu do składu celnego przeznaczonego do sprzedaży towarów na odległość, lecz stawka nie została jeszcze określona.