Do użytkowników trafia Google Chrome 153. Aktualizacja przynosi ważną zmianę, która ma wpłynąć na poziom bezpieczeństwa.
Google Chrome 153 dostępny. Teraz częściej zobaczysz aktualizacje
Dotychczas cykl wydawniczy Google Chrome opierał się na systemie 4-tygodniowym. Co ciekawe, tak nie było od samego początku, bowiem ta zmiana została wprowadzona w 2021 roku. Teraz Google postanowiło jeszcze bardziej podkręcić tempo.
Google Chrome od wersji 153 otrzymuje aktualizacje co dwa tygodnie. Należy odnotować, że dotyczy to przeglądarki na komputerach, a także aplikacji na Androida i iOS. Oznacza to, że stabilna, większa aktualizacja, będzie udostępniana dwa razy w ciągu miesiąca.
Przyspieszony cykl wydawania nowych wersji ma pozytywnie wpłynąć na poziom bezpieczeństwa i jest zgodny z nową strategią rozwoju Chrome’a. Obecnie Google korzysta z zautomatyzowanych narzędzi AI zasilanych możliwościami Gemini, aby sprawniej i skuteczniej wyszukiwać, a następnie naprawiać luki w zabezpieczeniach.

Google Chrome 153 jest właśnie udostępniany. Dodam, że mam go na iOS, ale na macOS muszę jeszcze chwilę poczekać. Zgodnie z nowym harmonogramem, Chrome 154 pojawi się już 22 września.
Nowy, szybszy cykl, nie dotyczy tzw. rozszerzonej wersji stabilnej. Harmonogram wydań nadal jest oparty na aktualizacjach udostępnianych co osiem tygodni. Administratorzy w firmach, którzy potrzebują więcej czasu na zarządzanie aktualizacjami, nie muszą więc obawiać się omawianego podejścia.
Zdjęcia Google znacznie szybciej pozbędą się fotek z kosza
Aplikacja Zdjęcia Google, zarówno w wersji na Androida, jak i na iOS, u większości użytkowników wciąż automatycznie usuwa zdjęcia z kosza po 60 dniach. Jednak już niebawem u wszystkich osób nastąpi warta opisania zmiana.

Zgodnie ze zaktualizowaną dokumentacją pomocy technicznej, a także ze zmianami zauważonymi przez serwis Android Authority, czas przebywania plików w koszu znacząco się skróci. Nowe wytyczne zakładają usuwanie fotek po 30 dniach.
Oczywiście 30 dni to wciąż sporo czasu, aby cofnąć decyzję o pozbyciu się fotek. Z drugiej strony, warto wiedzieć o nowym podejściu, aby później nie żałować kliknięcia na przycisk „Usuń”.





