HMD to prawdziwi specjaliści od wyszukiwania starych telefonów z fińskim rodowodem w celu wskrzeszenia. Pewne znaki wskazują na to, że tym razem nie będzie to typowa Nokia.
Jakie telefony wskrzesiło ostatnio HMD?
W 2026 roku ma wygasnąć umowa, na mocy której HMD może wydawać smartfony pod nazwą Nokia. Okazuje się, że firma zamierza wycisnąć z tej umowy tyle, ile się da.
Dowodów nie trzeba szukać daleko. W czerwcu 2026 roku zaprezentowano w Chinach m.in. model Nokia 210 4G oraz Nokia 215 Chat. Bazują one na konstrukcjach, które Finowie wydali kilka lat temu, unowocześniając je co nieco. Podmieniono zatem układy mobilne na nowsze czy dodano funkcje oparte na sztucznej inteligencji. HMD nie zatrzyma się jednak w tym roku wyłącznie na sprzętach z fizyczną klawiaturką i malutkim ekranem.
Nokia Asha 305 powróci na rynek
Ogólnoświatowa strona HMD zdradziła, że producent jest w trakcie certyfikacji modelu HMD TA-1779 – nawias nie pozostawia wątpliwości, że oficjalną nazwą urządzenia jest HMD Asha 305.
Oryginał, czyli Nokia Asha 305, to smartfon zaprezentowany w 2012 roku. Wyposażono go w autorski system operacyjny S40, 3-calowy ekran o rozdzielczości 400×240 pikseli, 32 MB RAM i kamerę o rozdzielczości 2 megapikseli. Całość już wtedy można było pozycjonować raczej na budżetowej półce.
Z reaktywowanym modelem ma być podobnie. Na stronie podano jedynie maksymalną wartość SAR (swoiste tempo pochłaniania energii oznaczające prędkość, z jaką ciało ludzkie pochłania energię pochodzącą z fal radiowych) oraz częstotliwość, na której dokonano pomiaru. Informacja o zastosowaniu LTE B7 oznacza, że nie będzie to typowa reedycja ograniczająca się do dodania gniazda USB-C – zmiany dotkną co najmniej układ mobilny, który będzie w stanie pracować w sieci 4G.

Niewykluczone, że inspiracją dla HMD Asha 305 jest model Touch 4G, który zaprezentowano w październiku 2025 roku. Nie wiadomo jednak, czy chodzi tylko o skojarzenie niezapowiedzianej jeszcze nowości z niewielkim, budżetowym telefonem z ekranem dotykowym, czy może o coś więcej. W końcu zeszłoroczny sprzęt był swojego rodzaju hybrydą próbującą pożenić funkcjonalność smartfona z lekkim, autorskim systemem RTOS Touch.
Kto wie, może HMD planuje wykorzystać nie tylko nazwę, ale też ideę stojącą za oryginalną Ashą 305, która w erze umacniającego się Androida częściowo szła na przekór rodzącym się trendom. Przekonamy się o tym jednak dopiero w momencie oficjalnej prezentacji urządzenia.




