Hulajnogi na wynajem – jak każda rzecz na tym świecie – mają swoje zalety i wady. Niestety, w tym przypadku minusy oznaczają nieprzyjemności nie tylko dla wynajmujących, ale też dla wielu osób przemieszczających się w przestrzeni publicznej. Wiemy, które miasto jako pierwsze wprowadzi na tym polu pewne zmiany.
Hulajnogi na wynajem to udogodnienie i koszmar w jednym
W każdym dużym mieście w Polsce jednym ze sposobów na szybki transport jest wynajęcie hulajnogi elektrycznej na minuty. Taka maszyna zajmuje mniej miejsca niż rower, może rozpędzić się nawet do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę i nie wymaga od kierującego żadnego wysiłku – wystarczy odkręcić manetkę.
Z drugiej strony miasta borykają się z kilkoma problemami związanymi z tym sposobem transportu, jak zostawianie hulajnóg, gdzie popadnie przez wynajmujących, brak wyobraźni osób wjeżdżających maszynami do miejsc do tego nieprzystosowanych czy rozpędzanie maszyn powyżej zdrowego rozsądku na niektórych ulicach i placach.
Dotychczas nie powstała w Polsce żadna ustawa ułatwiająca miastom organizację przestrzeni i nakładająca na operatorów hulajnóg elektrycznych ograniczenia i nakazy. Nie oznacza to jednak, że nie da się nic w tej kwestii zrobić.
Warszawa chce pokazać, jak zrobić porządek z hulajnogami
Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, ogłosił za pośrednictwem platformy Twitter/X podpisanie porozumienia pomiędzy miastem a operatorami hulajnóg na wynajem. W ten sposób stolica chce zminimalizować problem, jaki innym uczestnikom ruchu mogą sprawić kierujący.
Dokument opiera się na trzech założeniach. Pierwsze z nich to strefy, które mają być wyłączone z wjazdu hulajnóg elektrycznych. Przy próbie wjazdu na teren Starówki, Ogrodu Krasińskich czy Łazienek Królewskich, maszyny automatycznie się wyłączą. Drugie to ograniczenie prędkości do 12 km/h w wyznaczonych miejscach, takich jak Plac Centralny, ul. Zgoda czy ul. Złota.
Porządek musi być 🛴 pic.twitter.com/xmRzXBpv1u
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) May 22, 2026
Trzecią i jedną z ważniejszych kwestii jest rozwiązanie problemu hulajnóg zostawianych gdzie popadnie. Operatorzy mają reagować na maszyny porzucane w parkach czy na mostach. Brak odpowiedzi na zgłoszenie ma skutkować nałożeniem kary przez miasto. Jako miasto Warszawa wyznaczyła ponad dwanaście tysięcy punktów, w których można zostawić hulajnogę. Część z nich to m.in. stacje Veturilo.




