Producenci lubią pokazywać nietypowe urządzenia – nie dlatego, że planują je wprowadzić na rynek, tylko żeby zrobić wokół siebie nieco szumu. Honor postanowił pójść na przekór takiemu podejściu i premiera wyjątkowego smartfona jest już bliżej niż sądzimy.
Honor Robot Phone – trochę smartfon, trochę gimbal
Jak słusznie zauważył Wojtek, zaprezentowany w październiku 2025 roku Honor Robot Phone to urządzenie przypominające nieco Asusa Zenfone 6. Różnica jest taka, że tam aparaty odwracały się z tyłu na przód na sztywnym zawiasie – tymczasem konstrukcja chińskiego producenta przypomina dziecko smartfona i gimbala z kamerką. Tego typu rozwiązanie pozwala nie tylko wykorzystać moduł głównego aparatu do robienia zdjęć z przodu – ruchome ramię stabilizuje obraz i umożliwia pracę pod najróżniejszymi kątami bez potrzeby stosowania dodatkowych akcesoriów.
Choć od samego początku sprzęt wyglądał na zbyt odrealniony, aby Honor naprawdę chciał go wydać, firma od samego początku przekonywała, że smartfon pojawi się na półkach sklepowych. Pierwotnie pojawiły się sugestie o masowej produkcji w pierwszej połowie 2026 roku. Później sugerowano premierę w trzecim kwartale 2026 roku.
Producent w końcu zabrał głos w tej sprawie.

Smartfon z gimbalem czeka tuż za rogiem
W trakcie Cannes China Night, wydarzeniu towarzyszącemu największemu festiwalowi filmowemu w Europie, Honor postanowił pokazać publiczności możliwości fotograficzne Honor Robot Phone. Było to kolejne wystąpienie producenta od kiedy na targach MWC 2026 zapowiedział współpracę z ARRI – niemieckim producentem rozwiązań dedykowanych kinematografii: kamer, obiektywów czy systemu oświetlenia.
Przy okazji Honor postanowił nieco doprecyzować okres rynkowego debiutu wyjątkowego smartfona. W tej chwili najbardziej prawdopodobne jest, że premiera Robot Phone odbędzie się w trzecim kwartale, a zatem pomiędzy lipcem a wrześniem 2026 roku.
Wszystko zatem wskazuje na to, że poznanie szczegółów dotyczących wykorzystanych podzespołów, ceny urządzenia i dostępności na poszczególnych rynkach to kwestia kilku najbliższych miesięcy.
Patrząc na obecne podwyżki cen można być pewnym tylko jednego – tanio nie będzie.



