sąd wymiar sprawiedliwości temida
(źródło: AJEL | Pixabay)

Znany YouTuber w końcu się doigrał. Usunięte filmy to jego najmniejszy problem

Warto uważać na to, co publikuje się w internecie. Jeden z popularnych streamerów w końcu przelał czarę goryczy. Usunięcie treści z jego kanałów na YouTube to tylko początek większej akcji wymierzonej w celebrytę.

Robert P. znika z YouTube

Jak podaje biuro prasowe Google Polska, kanały YouTube należące do Roberta P. zostały usunięte po przejściu procesu weryfikacji. Powodem decyzji ma być naruszenie wytycznych społeczności, które streamer łamał od jakiegoś czasu. Decyzja dotyczy czterech kanałów, na których zebrał kilkaset tysięcy subskrybentów. Obecenie streamer pozostaje aktywny na Instagramie oraz platformie Kick, która oferuje większą swobodę w rodzaju publikowanych treści.

Nie chodzi tu jednak wyłącznie o odcięcie streamerowi dostępu do platformy Google. Robert P. jest jednym z negatywnych bohaterów „Boomerzy z sejmu” – reportażu Moniki Gawrońskiej, opublikowanym przez Polsat w ramach cyklu „Polsat News Ujawnia”.

W odpowiedzi na materiał Polsatu Robert P. przekonywał, że jego treści są „wyraźnie oznaczone i kierowane wyłącznie do osób pełnoletnich”, a on próbuje po prostu „pracować na siebie i swoją rodzinę”.

Z wysokiego konia upadek boli bardziej

Przebywający obecnie w Azji streamer od czasu zakończenia współpracy z Cezarym Jóźwikiem i Rafałem Masnym w ramach kanału Abstrachuje TV w 2022 roku zdecydował się obrać kierunek, który wiele osób zna pod nazwą „patostreaming”.

W ciągu ostatnich kilku lat Robert P. „zasłynął” m.in. mizoginicznymi wypowiedziami na kanale Zgrzyt w 2024 roku, udziałem w FAME MMA czy pokazywaniem kobiety w stanie odurzenia narkotykowego i nakierowywania kamery na miejsca intymne w trakcie pobytu w Tajlandii. Teraz jednak prokuratura postawiła mu zarzut podżegania do pobicia (stąd też Robert P.).

Serwis Polsat News podaje, że Robert P. pojawił się na komisariacie policji Jurata i został przesłuchany w charakterze podejrzanego. YouTuber nie przyznał się do popełnienia zarzuconego czynu, jakim jest podżeganie do pobicia w dniu 16 sierpnia 2024 roku w Jastarni. W polskim prawie karą za czyn jest grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 3 lat. Streamerowi grożą obecnie dwa lata więzienia.

Sprawa jest kontynuowana przez Prokuraturę Rejonową w Pucku.