kierowca samochód jazda egzamin
(Źródło: Jeshoots / Pexels)

Ważna zmiana na egzaminie na prawo jazdy

Zdany egzamin na teoretyczny i praktyczny kategorii B to ostatnie, co dzieli każdego kursanta od możliwości swobodnego poruszania się samochodem po Polsce (i nie tylko). Ministerstwo Infrastruktury szykuje ustawę, która wyrzuci do kosza koncept realizowany od dekad.

Historia egzaminowania na prawo jazdy

Zdobycie uprawnień na jazdę samochodem w Polsce to proces, którego historia zaczyna się jeszcze przed II Wojną Światową. Prawdziwa profesjonalizacja przyszła jednak dopiero w latach 70., kiedy liczba aut i chętnych na własne cztery kółka zaczęła rosnąć. Obecny system, w którym ważną rolę pełnią Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego i jednolite procedury, obowiązuje dopiero od 1998 roku.

Jedną z dużych zmian od tego czasu była reforma w 2013 roku, która zmieniała formę egzaminu teoretycznego. Po 13 latach od wprowadzenia tych zmian Resort Infrastruktury jest gotowy na kolejną zmianę. Tym razem zmiany będą dotyczyć nie tylko formy teoretycznej i coś czuję, że nie obędzie się bez kontrowersji.

Egzamin na kategorię B bez placu

W trakcie rozmowy z radiem RMF FM Dariusz Klimczak, Minister ds. infrastruktury przyznał, że na biurku ministerstwa czeka już nowa ustawa, dotycząca egzaminowania kursantów na prawo jazdy, a szczegóły dokumentu zostaną przedstawione już w przyszłym tygodniu przez wiceministra Stanisława Bukowca.

Uchylając nieco rąbka tajemnicy Minister zdradził, że ustawa przewiduje zrezygnowanie z placu manewrowego w trakcie egzaminu na kategorię B – pozostałe uprawnienia mają pozostać niezmienione. Oprócz tego egzamin teoretyczny ma zostać przebudowany przez nowy organ odpowiedzialny za przygotowanie i weryfikację pytań. Resort chce zmodyfikować obecną bazę zarówno pod względem liczby pytań, jak i ich treści.

Czy łuk i ruszanie pod górę są tak ważne?

Miałem to (nie)szczęście, że mój egzamin na prawo jazdy wyznaczono już po nowelizacji przepisów w 2013 roku. Choć wiem, że moje osiągnięcia są dość przeciętne, to od tego czasu pokonałem setki tysięcy kilometrów, zarówno na krajowych drogach, jak i za granicą, maszynami z 30-letnim stażem, jak i nowinkami z salonu. Jestem więc przekonany, że od wyuczonej na blachę jazdy Fiatem Punto po ustalonym torze jazdy ważniejsze powinno być mentalne przygotowanie przyszłego kierowcy tak, aby nie stwarzał zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

W przypadku ruszania pod górkę dochodzi do tego jeszcze kwestia technologiczna. W ciągu ostatnich 10-15 lat nastąpiła popularyzacja automatycznych skrzyń biegów, które ze względu na swoją konstrukcję powstrzymują samochód przed stoczeniem się. Do tego dochodzą elektroniczne hamulce postojowe, zwalniające się automatycznie po dodaniu gazu w manualnej skrzyni biegów czy funkcja ruszania ze wzniesienia, utrzymująca ciśnienie w układzie hamulcowym do momentu wciśnięcia gazu przez kierowcę.

Nawet jeżeli klasyczne zaciąganie ręcznego pod górkę powinno być umiejętnością znaną każdemu kierowcy, to może zamiast odizolowanej praktyki na placu warto poświęcić ten czas na jak najlepsze przygotowanie do jazdy w prawdziwych warunkach. W końcu Polska pozostaje jednym z niewielu krajów w Europie i na świecie, gdzie plac manewrowy jest częścią egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii B.

Czy przez zmianę przepisów pokoleniu nowych kierowców łatwiej będzie zdać egzamin na prawo jazdy? Ujmę to tak – najważniejsze jest, aby osoba otrzymująca odpowiednie uprawnienia umiała prowadzić samochód tak, aby nie łamać przepisów, ani nie zrobić komukolwiek krzywdy na drodze.