Coraz więcej laptopów – szczególnie przeznaczonych do pracy – ma zintegrowany skaner linii papilarnych, dzięki czemu logowanie się do systemu jest szybkie i wygodne, a równocześnie w pełni bezpieczne. W przypadku komputerów stacjonarnych w biurach nie jest to już takie proste, ale… może być. Firma Dell wpadała na pewien pomysł.
Dell pokazał myszkę ze skanerem linii papilarnych – genialne w swojej prostocie
Amerykański producent zaprezentował myszkę Dell Pro 5 Wired Fingerprint ESS Mouse – albo po prostu: Dell MS526C. Wyróżnia się ona właśnie obecnością skanera linii papilarnych – umieszczonego mniej więcej tam, gdzie zwykle znajduje się przełącznik DPI. Rozwiązanie jest kompatybilne z Windows Hello, umożliwiając wygodne logowanie do systemu Windows 11.
Dell MS526C to myszka przewodowa, przez co sprawdzi się raczej tylko w biurze. O ile jednak sam ogonek nie musi być dużym problemem, to mnie jednak mocno brakowałoby dodatkowych przycisków z boku – urządzenie dysponuje jedynie lewym i prawym przyciskiem oraz rolką przewijania. Producent chwali się jednak, że dzięki temu udało się uzyskać w pełni symetryczną konstrukcję – dobrze dopasowaną zarówno do prawej, jak i lewej dłoni.
Na co jeszcze zwraca uwagę Dell? Ano między innymi na ciche przełączniki, co w środowisku biurowym – szczególnie open space – może nie mieć jednak większego znaczenia. Co innego – zaskakująco wysoka jak na tego typu sprzęt – czułość, dochodząca aż do 6000 DPI. Oczywiście, w razie potrzeby można ją zmniejszyć.
Dopełnieniem całości jest (ważąca niespełna 73 g) konstrukcja wykonana w 81% z odzyskanego tworzywa sztucznego i opakowanie stworzone w 100% z materiałów z recyklingu.



Ile kosztuje taka myszka?
Myszka Dell MS526C jest obecnie dostępna w amerykańskim sklepie producenta, gdzie jej cena została ustalona na 45 dolarów. Po obecnym kursie przekłada się to na ~165 złotych, ale nie wiemy jeszcze, czy urządzenie zadebiutuje również w naszym kraju.
Wypada tu zaznaczyć, że Dell nie jest pierwszym producentem, który zdecydował się na takie rozwiązanie. W swoich katalogach podobne urządzenia mają również firmy HP i Lenovo. W obu przypadkach są to jednak modele o nieco słabszych specyfikacjach (za to już teraz da się je kupić w Polsce).





