Miniony rok okazał się świetny dla samochodów elektrycznych w Polsce. Rosła nie tylko liczba BEV-ów, ale również punktów ładowania.
Samochody elektryczne z rekordowym wynikami w Polsce
Niedawno poznaliśmy listę najchętniej kupowanych samochodów elektrycznych w Polsce w 2025 roku. Natomiast dziś skupimy się na bardziej ogólnym podejściu do całego rynku, który – jak pokazują dane – rośnie z roku na rok. Co prawda nadal największym zainteresowaniem cieszą się auta spalinowe i hybrydy, ale elektryki mają się coraz lepiej.
Z raportu opublikowanego przez PSNM dowiemy się, że łączna liczba osobowych BEV-ów, czyli bateryjnych elektryków, przekroczyła 121 tys. egzemplarzy. To ponad dwa więcej niż jeszcze w 2023 roku i wynik o 2/3 lepszy względem 2024 roku. Klienci najchętniej wybierali samochody Tesli, Audi, BMW, Mercedes-Benz, Citroena, Hyundaia, Forda oraz chińskiej marki Leapmotor.
Aleksander Rajch, członek zarządu PSNM, zauważa, że mamy do czynienia z rekordowymi wynikami rejestracji, które okazały się lepsze od wcześniejszych, optymistycznych oczekiwań. Uwagę zwraca ponad 7% udział w rejestracji nowych samochodów, dzięki któremu Polska wyprzedziła 9 krajów członkowskich UE pod względem popularności elektryków.

Wypada wspomnieć, że także elektryczne samochody dostawcze spotkały się z rosnącym zainteresowaniem. Otóż 2025 rok okazał się lepszy od poprzedniego – liczba rejestracji w kategorii N1 wzrosła o ponad 25%. Mimo tego nie udało się wykręcić lepszego wyniku niż w 2023 roku, który wciąż pozostaje tym rekordowym.
Jeśli chodzi o rynek elektrycznych samochodów ciężarowych w Polsce, to nadal można go uznać raczej za ciekawostkę. Na około 900 tys. samochodów kategorii N2 oraz N3 w napęd elektryczny wyposażonych jest zaledwie nieco ponad 400 pojazdów.
Podróżowanie elektrykiem po Polsce jest coraz przyjemniejsze
Mam za sobą kilka dłuższych tras samochodami elektrycznymi i widzę, że z każdym rokiem podróżowanie po Polsce jest coraz wygodniejsze. Chociaż może niekoniecznie tańsze. Moje obserwacje dotyczące infrastruktury potwierdza raport PSNM.
Przede wszystkim w 2025 roku odnotowano kilka rekordów. Do użytku oddano najwyższą liczbę punktów ładowania i to biorąc pod uwagę wszystkie dotychczasowe lata. Uruchomiono 1732 nowych punktów DC, a także wzrosła liczba punktów, w których można ładować się z mocą przekraczającą 150 kW – pod koniec grudnia 2024 roku było ich 502, a rok później już 1177.

Rośnie też liczba wielostanowiskowych hubów (minimum 4 punkty ładowania o mocy 150 kW+) – pod koniec 2025 roku było już 95 hubów obejmujących łącznie 638 punktów. Natomiast w 2024 roku kierowcy mogli korzystać z mniej niż 30 takich lokalizacji. Najwięcej ładowarek wciąż ma GreenWay, ale konkurencja w postaci Orlenu czy Lidla nie zwalnia tempa.

Należy jeszcze wspomnieć, że powyższe wyniki pomogły osiągnąć plany finansowania rozwoju elektromobilności. W minionym roku wystartowały cztery nowe instrumenty subsydiów z łączną alokacją na poziomie ponad 7 mld złotych. Zainteresowani mogli korzystać z programów dopłat do stacji ładowania wysokich mocy oraz zasilających je przyłączy energetycznych.
Wielkim hitem okazał się jeszcze program NaszEauto, którego budżet został zarezerwowany niemal w całości – do 31 grudnia 2025 roku zarezerwowano niemal 80% alokacji i złożono prawie 30 tys. wniosków.
Ciekawe, czy ten rok okaże się równie imponujący, czy jednak rozwój elektromobilności wyhamuje. Pozostaje więc obserwować rynek i cierpliwie czekać na spływające dane.






