Lidl jak Biedronka. Zrobił to jednak lepiej

Lidl nieustannie prowadzi zakrojoną na szeroką skalę kampanię, w której ramach dyskredytuje Biedronkę. Teraz niemiecka sieć zdecydowała się jednak na podobne posunięcie jak jej (niegdyś polski – dziś portugalski) rywal.

Lidl Plus jak Moja Biedronka – aplikacja nie jest już niezbędna, choć wciąż może się przydać

Zarówno Lidl, jak i Biedronka namawiają do zainstalowania na smartfonie aplikacji (odpowiednio Lidl Plus i Biedronka – Shakeomat, gazetki), ponieważ dzięki temu klienci zyskują dostęp do większej liczby ofert promocyjnych. Aby z nich skorzystać, należy zeskanować przy kasie kartę lojalnościową.

Biedronka od dawna akceptuje również przedstawienie plastikowej karty oraz podanie numeru telefonu, przypisanego do konta – wirtualna karta nie jest jedyną opcją. Lidl natomiast do tej pory nie dawał takiego wyboru. Od teraz jednak również w Lidlu można podać numer telefonu przy kasie, aby skorzystać z ofert dla uczestników programu Lidl Plus.

Cytowana przez Portal Spożywczy Aleksandra Robaszkiewicz, Dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska, zastrzega jednak, że w przypadku promocji, wymagających aktywacji kuponu, konieczne jest wcześniejsze aktywowanie kuponu w aplikacji, aby naliczył się rabat. Nie trzeba natomiast tego robić, żeby skorzystać z ofert Lidl Plus.

Lidl zrobił to jednak lepiej niż Biedronka

Opcja podania numeru telefonu, przypisanego do konta, jest dostępna w wybranych lokalizacjach wyłącznie na kasach samoobsługowych. Przy kasach obsługowych (tj. tych, przy których siedzi kasjer) nadal jedyną opcją jest zeskanowanie kodu QR z aplikacji (ewentualnie można zrobić zrzut ekranu i go wydrukować, a potem nosić ze sobą).

Choć niektórzy mogą oburzyć się na takie ograniczenie, to w rzeczywistości Lidl zadbał w ten sposób, by nikt postronny nie poznał numeru telefonu osoby, która skorzysta z nowo dostępnej opcji. To naprawdę ważne, ponieważ może się zdarzyć, że ktoś zapamięta wypowiadany na głos numer telefonu i następnie wykorzysta go do oszustwa „na wnuczka” lub „na policjanta”.

Przy okazji warto przypomnieć, że Lidl testuje też funkcję Scan&Go, dzięki której można skanować produkty za pomocą aplikacji, by w kasie jedynie za nie zapłacić, bez konieczności wyciągania wszystkiego z koszyka na kasę.

Zastępca redaktor naczelnej Tabletowo.pl