smartfony smartphones fot. Tabletowo.pl
fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Koniec głupiego wyścigu na rynku smartfonów

Czasami nieprzewidziane wydarzenia mogą potrafią wywrócić cały rynek do góry nogami. Prawdopodobnie jesteśmy w trakcie takiego przewrotu w kwestii smartfonów, a niektórzy zaczynają już kreślić nowe scenariusze na przyszłość.

Nie będzie lekko

Nie ma co rozwlekać się zbyt długo nad tym, o czym wiecie od kilku tygodni, jak nie miesięcy. Ze względu na rosnący popyt na centra danych potrzebne do rozwoju AI obrywa się innym branżom zajmujących się elektroniką. Kości RAM drożeją jak szalone, serwisy podsycają atmosferę udostępniając informacje o kolejnych firmach rzekomo rezygnujących z rynku konsumenckiego lub przywracających do życia stare rozwiązania.

Jedno jest pewne – będzie albo drogo, albo specyfikacja urządzeń będzie mniej spektakularna niż w poprzednich latach. Swoje trzy grosze do dyskusji postanowił dołożyć Carl Pei – założyciel OnePlusa, prowadzący obecnie markę Nothing.

Koniec pewnej ery w rozwoju smartfonów

We wpisie opublikowanym na Twitterze/X, Pei postanawia zabawić się w technologicznego wróżbitę i przewiduje trendy na 2026 roku, patrząc na to, co właśnie się dzieje na rynku.

Prezes Nothing przypomina, że przemysł telefonów od 15 lat opierał się na jednym, bezpiecznym założeniu – części będą z czasem coraz tańsze. Nowinki pozwalały zatem zaoferować klientom coś lepszego, a znane rozwiązania umożliwiały budowanie tańszych urządzeń.

smartfon nothing phone 3
Nothing Phone (3) – fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Zwiększone zapotrzebowanie na pamięci ma przyczynić się do pięciokrotnego wzrostu kosztu modułów pod koniec 2026 roku w porównaniu do 2025 roku. Pei widzi dla firm jedno rozwiązanie – albo podniosą ceny o około 30%, albo będą musiały zaoferować gorszą specyfikacją. Według niego skończyła się era „lepszej specyfikacji za mniejszą kwotę”, a rynek smartfonów z niższej i wyższej półki skurczy się o 20%. Firmy, które dominowały w tych segmentach, mogą mieć natomiast niemałe problemy.

Jak przewidywania autora mają się jednak do jego własnej firmy? Carl Pei zapowiada w ten sposób podwyżki cen. Tym bardziej, że niektóre smartfony mają zostać wyposażone w szybszą pamięć wewnętrzną w technologii UFS 3.1. Dla Nothinga jest to jednak okazja – firma od zawsze odstawała specyfikacją od rywali w podobnych cenach i bardziej koncentrowała się na lepszym UX czy wyglądzie niż na wyścigu w benchmarkach.

Całość kwituje słowami – 2026 rok to koniec „wyścigu na specyfikację”. Teraz nadszedł czas na projektowanie urządzeń jak najbaridzej przyjaznych użytkownikom.

Z jednej strony trudno się nie zgodzić z tą hipotezą. Z drugiej strony – nowe, wyższe ceny urządzeń tylko przyspieszą proces, który można było zaobserwować już wcześniej. Jakiś czas temu zauważyłem, że regularna zmiana smartfona na nowy zaczyna tracić sens – sprzęty są już dopracowane, a różnice między kolejnymi iteracjami coraz mniejsze. Jednym z dobrych powodów wymiany może być natomiast chęć używania telefonu, który będzie dla nas jak najbardziej intuicyjny. Nowe, wyższe ceny to tylko kolejny pretekst, żeby oczekiwać od producentów dopracowanego oprogramowania i długiego okresu wsparcia.