Nowa Dacia Spring

Amerykańscy naukowcy nie mają wątpliwości – powinniście jeździć elektrykami

Czy auta elektryczne faktycznie są tak ekologiczne, jak się wydają? Choć wiele osób podważa ich pozytywny wpływ na środowisko, to kolejne badanie pokazuje, że nauka stoi po stronie „elektryków”.

Diesel, benzyna czy prąd?

Od momentu, kiedy ponad dekadę temu rozpoczęła się popularyzacja aut elektrycznych, sporo osób podważało ich pozytywny wpływ na środowisko. W końcu produkcja wymaga instalacji sporej liczby akumulatorów wypełnionych litem – pierwiastkiem, którego wydobycie budzi sporo kontrowersji, wciąż niełatwo jest określić żywotność przeciętnego auta z silnikiem elektrycznym a fakt, czy auto ładowane jest „czystą” energią zależy, od miksu energetycznego w kraju, po którym porusza się samochód.

Na szczęście z każdym rokiem mamy coraz więcej modeli do zbadania o zróżnicowanej budowie, coraz starsze egzemplarze oraz bardziej zieloną energię i, koniec końców, możliwe jest przeprowadzenie dokładniejszych kalkulacji dotyczących ekologicznej strony aut elektrycznych. Najnowsze badanie w tej kategorii przeprowadził zespół naukowców na Uniwersytecie w Michigan.

Jak bardzo ekologiczne są elektryki?

Artykuł naukowy, opublikowany przez SEAS (School for Evinronment and Sustainability), opiera się obliczeniu emisji CO2 od momentu planowania auta po jego utylizację. W równaniu znajdują się takie parametry jak wydobycie surowych materiałów, produkcja, używanie auta i złomowanie. Zbadano 35 kombinacji aut w trzech klasach (pickup, SUV, sedan) oraz cztery typy silników (spalinowy, hybryda, hybryda plug-in oraz elektryczny) oraz wzięto pod uwagę takie zmienne, jak profil jazdy (autostradowy, miejski i mieszany) czy warunki klimatyczne. W ten sposób udało się skompletować 400 tysięcy zestawów danych.

Według SEAS, najwyższą emisją mogą „poszczycić się” spalinowe pick-upy, emitujące ok. 486 gramów CO2 na milę (~1,6 km) jazdy. Przesiadka na hybrydę obniżała emisję o 23%, natomiast wariant elektryczny emitował 75% mniej CO2 na każdą przejechaną milę. Najbardziej ekologiczne okazały się elektryczne sedany, generujące 81 gramów CO2 na milę, czyli 16% tego, ile spalinowy pick-up.

Badanie podkreśla zatem, jak ważne jest nie tylko paliwo, jakie wykorzystujemy, ale także typ auta. Ponadto, pomimo większych emisji przy stosowaniu większych akumulatorów, w dalszej perspektywie podtrzymują one przewagę elektryków, nawet w niekorzystnym miksie energetycznym. SEAS opublikował również kalkulator pokazujący różnice pomiędzy emisją różnych samochodów w zależności od klasy auta, silnika i hrabstwie, w jakim mieszka obywatel USA.

kalkulator emisji usa auta elektryczne vs spalinowe elektryki
Tabela pokazująca różnice w emisji CO2 na każdą przejechaną milę na przykładzie hrabstwa Bell w Teksasie. (Źródło: Uniwersytet w Michigan, SEAS)

Oczywiście nie zapominajmy, że mowa tutaj o eksploatacji nowego auta – dla planety zawsze ekologiczniej jest eksploatować pojazd już wyprodukowany, a Matka natura w ogóle ukłoniłaby się w podzięce, gdyby w sytuacji, w której nie musicie wsiadać do auta, zdecydowalibyście się na rower lub komunikację zbiorową. Jeżeli jednak już musicie kupić samochód, warto mieć na uwadze, że od wydobycia pierwszego kawałka metalu po wizytę na stacji demontażu pojazdów, Wasz nowy elektryk najprawdopodobniej wyemituje mniej CO2 niż spalinowy ekwiwalent.