YouTube

Dzięki YouTube, polska gospodarka wzbogaciła się o 98 milionów euro

YouTube to jeden z najważniejszych elementów potęgi Google (a dokładniej – Alphabetu). Każdego dnia na całym świecie ogląda się około miliarda godzin filmów publikowanych na tej platformie. W Polsce serwis ten także generuje przychody dla twórców, co pośrednio ma wpływ na PKB.

Reklama

98 milionów euro do polskiego PKB dzięki YouTube

Zgodnie z szacunkami Oxford Economics, w 2020 roku YouTube wniósł do polskiego PKB około 98 milionów euro oraz stworzył 11 tysięcy odpowiedników pełnoetatowych miejsc pracy. Obejmuje to wszystkie osoby i firmy zaangażowane w tworzenie treści na platformę, w tym tych zajmujących się dźwiękiem, montażem, usługami wsparcia itp.

(fot. Oxford Economics)

Z danych YouTube wynika, że odsetek polskich kanałów, których zarobki osiągają 5-cyfrowe kwoty lub większe wzrósł o ponad 35% rok do roku. W Polsce już ponad 2 tysiące kanałów ma ponad 100 tysięcy subskrypcji, co oznacza wzrost o ponad 20% rok do roku. Jeszcze dynamiczniej – bo o 30% – wzrosła liczba kanałów, które mają ponad 1 milion subskrypcji. Jest już ich w Polsce ponad 150.

Reklama

Oczywiście, publikując treści na YouTube, można spodziewać się także widzów z zagranicy. Okazuje się, że ponad 25% czasu oglądania treści produkowanych przez kanały w Polsce pochodzi z innych krajów.

Ponad 14 lat temu uruchomiliśmy program partnerski YouTube – pierwszy w swoim rodzaju program monetyzacji, do którego może dołączyć każdy, kto spełnia jego wymagania. W rzeczywistości dzielimy się z twórcami ponad połową przychodów, a obecnie program nadal jest jednym z głównych źródeł zarobku twórców na całym świecie.Iwona Piwek, szefowa rozwoju biznesowego YouTube w Polsce

YouTube wciąż się zmienia

Platforma streamingu wideo od Google nieprzerwanie się kształtuje. Chyba najważniejszą zmianą, jaką czeka serwis, będzie teraz ukrywanie łapek w dół pod opublikowanymi materiałami. Całkiem możliwe, że pomoże to bardziej twórcom niż odbiorcom treści, choć na ostateczne oceny zapewne przyjdzie jeszcze czas.

YouTube ma jednak tak mocną pozycję, że pozycji tego giganta praktycznie nic nie jest w stanie zagrozić – nawet najniżej oceniane filmy, które pojawiły się w serwisie, a które zwykle… były dziełem samego Google.

Reklama