Google się nad nami zlitowało. W tym roku nie będzie YouTube Rewind

Google się nad nami zlitowało. W tym roku nie będzie YouTube Rewind

Być może pamiętamy, jaką katastrofą okazało się podsumowanie roku YouTube Rewind 2018. Na serwis wylało się wtedy morze hejtu. Ponieważ rok 2020 nas nie oszczędzał, postanowił to zrobić chociaż YouTube.

YouTube Rewind – żenadometr poza skalą

Coroczne filmowe podsumowanie YouTube to tradycja sięgająca 2010 roku. Zwykle przyjmowało formę wesołego, motywującego materiału, prezentującego najpopularniejsze filmy i trendy na platformie, które przewinęły się przez serwis w ciągu ostatnich miesięcy.

W 2018 roku YouTube Rewind był tak słaby, że stał się bardzo szybko najbardziej znienawidzonym klipem na platformie, od początku jej istnienia. Kilka miesięcy później przedstawiciele YouTube sami przyznali, że Rewind 2018 był po prostu żenujący. W 2019 roku postanowiono nie skupiać się tak mocno na influencerach i markach, ale – jak to mówią – niesmak pozostał. Wielu zastanawiało się, co takiego YouTube pokaże w Rewind 2020.

Rok 2020 bez YouTube Rewind

YouTube uprzedziło dyskusje o formie zestawienia Rewind 2020, publikując krótkie oświadczenie, które wyjaśnia, że w tym roku nie zobaczymy tego typu wideo.

Google się nad nami zlitowało. W tym roku nie będzie YouTube Rewind

Jak przyznali właściciele YouTube’a, 2020 rok był nie tyle wyjątkowy, co „inny”. Wobec tego twórcy corocznych podsumowań stwierdzili, że zrobienie Rewind 2020, jak gdyby nigdy nic, byłoby nie w porządku.

Przy okazji YouTube podziękował wszystkim tym, którzy starali się pomagać innym i być dla nich wsparciem podczas całego 2020 roku.

Google się nad nami zlitowało. W tym roku nie będzie YouTube Rewind

Pewnie niektórzy będą niezadowoleni z decyzji, jaką podjęto w YouTube, wychodząc z założenia, że można było właśnie skupić się na dobrych rzeczach spośród mnóstwa negatywnych wiadomości spływających do nas każdego dnia. Wydaje się jednak, że niezależnie od tego, czy Rewind 2020 byłby całkiem niezły czy tragicznie słaby, i tak spotkałby się z falą krytyki.

Szczerze mówiąc, to całkiem niezły ruch YouTube. Nie da się znienawidzić filmu, którego nie ma.