Sony Xperia 1 III
(fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Recenzja Sony Xperia 1 III – tradycja ponad wszystko

Sony zdaje się nie przejmować trendami panującymi na rynku smartfonów. Kolejne edycje ich urządzeń trzymają się znanych założeń: wydłużony ekran, pozbawiony jakichkolwiek wycięć czy otworów i nieco kanciasta konstrukcja o tradycyjnym wzornictwie. Xperia 1 III to właśnie to – tylko że z najnowszymi wnętrznościami. Czy tego oczekują klienci?

Pokaż kotku, co masz w środku

Spore, białe pudełko ze srebrnymi napisami kryje niezbędne minimum sprzętu – poza telefonem jest tylko ładowarka PD 30 W, kabel USB-C i nieco dokumentacji. Nie ma co szukać słuchawek czy etui – im bardziej Prosiaczek zaglądał do chatki Puchatka, tym bardziej Puchatka w niej nie było.

Reklama

Xperia 1 III, którą dostałem do recenzji, była w kolorze „frosted purple”, czyli inaczej rzecz biorąc, fioletowa. Kolor jest dość ciemny i w większości przypadków trudny do rozpoznania – ot, taki „niedoczarny” – zwłaszcza na pleckach, pokrytych lekko zmatowionym szkłem Gorilla Glass 6. W zalewie barwnych konstrukcji konkurencji Xperia wygląda trochę niepozornie, aczkolwiek nie można jej odmówić elegancji.

Sony Xperia 1 III
Biało (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Ekran przykryty jest taflą szkła Gorilla Glass Victus i, jak wspominałem, nie ma żadnych wycięć. Ma za to symetryczne wąskie pasy nad i pod ekranem. Górny kryje oczko kamery i głośnik do rozmów, będący też lewym głośnikiem stereo. Dolny to tylko drugi głośnik, odpowiadający za kanał prawy.

Tacka na karty nanoSIM tradycyjnie umieszczona została na lewym boku smartfona i –jak to w Xperiach – można ją wyciągnąć bez użycia specjalnych narzędzi, mimo uszczelnień. Slot niestety jest hybrydowy – albo skorzystamy z dual SIM, albo z rozszerzenia pamięci.

Przyciski sterujące znalazły się na prawej stronie telefonu i jest ich sporo – poza zintegrowanym klawiszem głośności znalazł się tu połączony ze skanerem linii papilarnych przycisk wybudzania smartfonu, osobny klawisz wywołujący asystenta głosowego i wydzielony, dwustanowy przycisk AF/migawki.

Sony Xperia 1 III
Fioletowa Xperia (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Na dolnej krawędzi znalazł się port USB-C i mikrofon do rozmów, na górnej krawędzi mikrofon redukcji szumu i złącze słuchawkowe – choć jego lokalizacja jest tradycyjna dla Xperii, to zdecydowanie jest mało praktyczna – kładąc do kieszeni telefon tak, by przyciski były wygodnie „pod kciuk”, jack ląduje na dole, czyli i tak nic do niego nie podłączę.

Tył smartfonu to oczywiście także wyspa z zestawem aparatów – trzeba przyznać, że dość nieduża jak na dzisiejsze zwyczaje, do tego nie wystaje nadmiernie. Pod szkłem znalazły się trzy obiektywy oraz sensor ToF. Dioda doświetlająca natomiast jest tuż poza wyspą.

Parametry

ParametrWartość
ProcesorQualcomm SM8350 Snapdragon 888 5G (5 nm), octa-core (1 x 2,84 GHz Kryo 680 + 3 x 2,42 GHz Kryo 680 + 4 x 1,80 GHz Kryo 680
GPUAdreno 660
Ekran6,5″, 1644 x 3840 px, 10-bit OLED, DCI-P3, HDR BT.2020, 21:9, 643 ppi, 84,2 % STB
Pamięć RAM12 GB RAM
Pamięć Flash256 GB z możliwością rozbudowy kartą microSDXC
Aparat główny– 12 Mpix, f/1,7, 24 mm = 79°, 1/1,7″, 1,8 µm, Dual Pixel PDAF, OIS
– 12 Mpix, f/2,2, 16 mm = 124°, 1/2,5″, Dual Pixel PDAF
– 12 Mpix, f/2,3-2,8, obiektyw dwuogniskowy 70 + 105 mm = 34° + 23°, 1/2,9″, Dual Pixel PDAF, OIS
– 3D iToF
Aparat przedni8 Mpix, f/2,0, 78°, 1/4″
Audiogłośniki stereo, mini-jack 3,5 mm, Hi-Res Audio 24/192, LDAC, DSEE HX
Łączność5G / LTE+ / HSPA
WiFi6 (802.11 b/g/n/ac/ax) 2,4+5.0 GHz, kanał do 160 MHz, Bluetooth 5.2, NFC, USB 3.1 gen. 1 typu C
LokalizacjaDual-band A-GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS
AkumulatorLi-Po 4500 mAh, ładowanie do 30 W (Power Delivery 3.0), szybkie ładowanie bezprzewodowe Qi 15 W, ładowanie zwrotne
Waga186 g
Rozmiary71 x 165 x 8,2
CertyfikatyIP68
System operacyjnyAndroid 11

Cena telefonu Sony Xperia 1 III została ustalona na 5799 złotych. Powiedziałbym, że odważnie.

Wyświetlacz

Zastosowany w Xperii 1 III ekran OLED ma przekątną 6,5″ i rozdzielczość 1644 x 3840 pikseli. Do tego potrafi pracować z odświeżaniem 120 Hz (240 Hz dla digitizera). Jasność wygląda dość przeciętnie i w trybie twórców dla ustawień automatycznych wynosi około 600 nit. W trybie ręcznym jest to zaledwie ~350 nit i przy maksymalnych ustawieniach w pełnym letnim słońcu niewiele widać – lepiej pozostawić zatem ustawienia automatyce (nawet wtedy jednak jest wyraźnie ciemniej niż w innych topowych urządzeniach).

Sony Xperia 1 III
Wyświetlacz 4K – jego zalet specjalnie nie widać gołym okiem, ale zdecydowanie łatwiej go fotografować niż FHD (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Tradycyjnie Sony oferuje dwa ustawienia kolorów – tryb standardowy, nastawiony na ładne (acz niekoniecznie wierne) kolory oraz tryb twórcy, w którym w pełni można wykorzystać potencjał panelu OLED – oferuje on 10-bitową reprodukcję barw HDR, zgodność z przestrzenią barwną DCI-P3, BT.2020 i możliwość precyzyjnego dostosowania temperatury barwowej bieli, zarówno poprzez wybór spośród predefiniowanych ustawień, jak i poprzez skorzystanie z osi z zaznaczonymi typowymi ustawieniami lub suwaków RGB.

Trzeba przyznać, że jakość obrazu stoi na najwyższym poziomie i to zarówno dla obrazów sRGB, jak i szerokogamutowych. Panel w trybie 120 Hz pracuje bardzo płynnie, choć wbrew pozorom nie zawsze w 120 Hz – może się wahać w zależności od aplikacji od 40 Hz do 120 (w trybie gry dostępne jest też ustawienie 240 Hz, lecz nazwa jest zwodnicza – polega to na wstawieniu do obrazu 120 Hz co drugą klatkę czarnego ekranu, co poprawia płynność kosztem znacznego zmniejszenia jasności).

Użycie panelu 4K nie przynosi jednak spodziewanych korzyści – nie sposób właściwie zobaczyć różnicy w gęstości pikseli w stosunku do ekranu Full HD bez użycia szkła powiększającego. Domyślnie zresztą oprogramowanie pracuje z niższą rozdzielczością, aktywując ją tylko w miarę potrzeb. Wysokiej rozdzielczości nie wykorzystuje także popularny Netflix i Amazon Prime Video, oferując zaledwie Full HD, choć w trybie HDR.

Sony Xperia 1 III
Kowalski, opcje?! (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Użytkownik ma oczywiście do dyspozycji standardowy zestaw dodatków – tryb Always-On Display (znakomicie współpracujący z diodą powiadomień), ograniczenie światła niebieskiego i ciemny motyw wyświetlania. Jest też zestaw opcji ułatwiających obsługę telefonu jedną ręką – dość istotna rzecz, przy tak wydłużonym ekranie.

A skoro o tym mowa, to wciąż nie wiem, dlaczego Sony kurczowo trzyma się proporcji ekranu 21:9 – większość odtwarzanych multimediów nie jest w stanie wykorzystać tak szerokiego ekranu. W zasadzie najlepiej wykorzystuje go aplikacja do obsługi aparatu fotograficznego i filmowania.

Oprogramowanie

Xperia 1 III została uzbrojona w system Android 11 z modyfikacjami Sony. Poprawki bezpieczeństwa pochodzą z czerwca 2021 roku – recenzję czytacie na początku sierpniu, zatem trudno uznać system za szczególnie aktualny. Pozostaje mieć nadzieję, że Sony poprawi tempo wprowadzania aktualizacji zabezpieczeń.

W ramach systemowych modyfikacji pojawiły się ułatwienia służące obsłudze telefonu jedną ręką, pozwalające na podział ekranu na potrzeby dwóch aplikacji i dodatkowe boczne menu szybkiego dostępu. Pomocnik Gracza pozwala na wydobycie dodatkowej wydajności czy uzyskanie niestandardowej częstotliwości odświeżania ekranu dla określonych aplikacji – przydatna możliwość, choć aplikacja jest dość nieintuicyjna w obsłudze i niektóre opcje są zbyt głęboko ukryte.

Standardowa aplikacja do aparatu fotograficznego została zastąpiona przez Photo Pro, w którym pojawił się uproszczony tryb Basic – jest on przeznaczony dla typowych, niewymagających użytkowników. Zaawansowani docenią natomiast możliwość przejścia w tryb automatyczny, preselekcji czasu czy manualny bez przełączania się między aplikacjami – to naprawdę ogromna zaleta, którą doceni każdy bardziej wymagający fotograf. Co ciekawe, w trybie Basic istnieje możliwość nagrywania wideo, ale tryb profesjonalny wymaga już ręcznego przełączenia się na Cinema Pro.

Niestety, Sony nie powtrzymało się przed powieleniem błędów znanych z wcześniejszych edycji i preinstalowało sporo aplikacji dodatkowych. O ile mogę zrozumieć dodanie Sony News czy Sony Imaging Edge Mobile, które umożliwia współpracę z aparatami fotograficznymi Sony, to wrzucenie do oprogramowania systemowego BEZ MOŻLIWOŚCI DEINSTALACJI śmieci w rodzaju LinkedIn, Call of Duty, Asphalt 9 czy ikony – linku do promocji Tidala na 3 miesiące (!) nie sposób nazwać w sposób cywilizowany. Kogoś tam w Sony zdrowo poniosła fantazja.

Sony Xperia 1 III
Zeiss (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Łączność

Xperia 1 III zdolna jest do pracy w trybie Dual SIM / Dual Standby. Slot jest hybrydowy – albo dwie karty nanoSIM, albo rozbudowa pamięci. Tacka jest łatwo dostępna i wysuniemy ją bez użycia jakichkolwiek narzędzi.

Do dyspozycji jest 5G (ale zarówno u mnie, jak i w miejscu, w którym spędzałem urlop, nie było mowy o zasięgu operatora), LTE-A. Xperia potrafi oczywiście działać w trybie VoLTE i VoWiFi i obie te możliwości na mojej karcie Orange Flex automatycznie się aktywowały.

Dwuzakresowe WiFi w standardzie WiFI 6 (802.11ax) działa doskonale – z Funboxem 6 połączenie zestawiane było z prędkością 2400 Mbps i, mimo korekt, w miarę oddalania się od routera w całym mieszkaniu nie spadało poniżej 1 Gbps.

Na pokładzie Xperii 1 III znalazł się oczywiście także Bluetooth w wersji 5.2 oraz moduł NFC. Działały bez zarzutu.

Xperia 1 III, jak przystało na sprzęt premium, ma na pokładzie wszystkie popularne systemy lokalizacji. Jest AGPS, rosyjski GLONASS, europejski GALILEO, chiński BeiDou i lokalny japoński QZSS. W czasie przygotowywania recenzji Xperia służyła mi za nawigację samochodową – przejechałem z nią blisko 1000 km i nie mogę narzekać na skuteczność i szybkość pomiaru. Zwróciła moją uwagę jedynie bardzo wysoka temperatura telefonu podczas jazdy, ale pozostało to bez wpływu na funkcjonowanie nawigacji.

Jakość połączeń głosowych stoi na wysokim poziomie – zarówno ja byłem doskonale słyszany, jak i nie miałem problemu z odbiorem tego, co mówili rozmówcy.

Wydajność

Xperia 1 III wyposażona została w procesor Snapdragon 888, 12 GB pamięci operacyjnej i znajduje to oczywiście odzwierciedlenie w wynikach testów.

  • Geekbench 5 Single Core: 1116 pkt
  • Geekbench 5 Multi Core: 3556 pkt
  • Geekbench Compute OpenCL: 4658
  • Geekbench Compute Vulcan: 4584 pkt
  • Geekbench ML CPU: 448 pkt
  • Geekbench ML GPU: 1702 pkt
  • Geekbench ML NNAPI: 1209 pkt
  • Wild Life Extreme: 1521 pkt
  • Wild Life Extreme Stress Test: 1505/1179, stabilność 78,3 %
  • PCMark Work 3.0: 14736 pkt

Osiągnięte przez Xperię 1 III wyniki są na poziomie bardzo zbliżonym do innych urządzeń ze Snapdragonem 888, czyli prezentują się znakomicie. Słowa komentarza wymaga w zasadzie tylko test obciążeniowy Wild Life Extreme, w którym smartfon uzyskał stabilność wyników rzędu 78,3%, czyli całkiem niezłą.

Okupione zostało to wysoką temperaturą obudowy podczas testu – tylna część obok aparatu fotograficznego rozgrzewała się do 51° C, a przednia miała niewiele mniej (~45° C). Słabszy throttling podczas obciążenia kosztem temperatury obudowy wygląda oczywiście dobrze w benchmarkach, w praktyce jest jednak dyskusyjny – co z tego, że jest szybko, jeśli telefon trudno utrzymać w ręku?

Sony Xperia 1 III
Smartfon powinien wytrzymać kontakt z wodą, ale nie sprawdzałem, czy ze słoną też :) (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Wyniki Androbench:

  • szybkość ciągłego odczytu danych: 1792,72 MiB/s,
  • szybkość ciągłego zapisu danych: 745,94 MiB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 260,15 MiB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 281,24 MiB/s.

Wyniki CPDT:

  • szybkość ciągłego zapisu danych: 503,24 MiB/s,
  • szybkość ciągłego odczytu danych: 1,28 GiB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 44,24 MiB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 33,52 MB/s
  • kopiowanie pamięci: 11,82 GiB/s.

Sony z całą pewnością nie oszczędziło na podsystemie pamięci – wyniki uzyskane w testach Androbench i CPDT są więcej niż doskonałe i przewyższają niedawno testowany realme GT.

Audio

Sony Xperia 1 III wyposażony jest w głośniki stereo umieszczone w szczelinach pomiędzy ekranem i obudową. Dźwięk jest głośny i czysty, choć ilość basu, zgodnie z oczekiwaniami, nie powala. Do poprawy jakości Sony oferuje Dolby ATMOS z możliwością ręcznego wyboru korekcji – efekt przestrzenny w filmach jest całkiem dobry.

Jeszcze lepiej prezentują się możliwości Sony na słuchawkach. Mini jack 3,5 mm pozwala na bezproblemowe skorzystanie z kablowych słuchawek, a wzmacniacz całkiem przyzwoicie radził sobie z wymagającymi słuchawkami AKG K702. Użyty układ dźwiękowy spełnia wymagania Hi-Res Audio, zatem można korzystać z Apple Music w pełni. Przy połączeniu bezprzewodowym dostępny jest kodek LDAC o wysokiej przepływności.

Xperia 1 III, poza Dolby ATMOS, pozwala na skorzystanie z systemu 360 Spatial Sound, który także służy do wirtualizacji dźwięku przestrzennego na słuchawkach. Z braku w pełni zgodnych słuchawek efekt jednak nie zawsze był przekonujący.

Sony Xperia 1 III
Mini – jack 3,5 mm (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Zgodnie z przewidywaniami działał natomiast znany z wcześniejszych urządzeń system DSEE, który ma „rekonstruować” to, co zginęło w procesie kompresji dźwięku. W praktyce zaś działa jak rodzaj inteligentnego korektora, gdyż czego w pliku nie ma, tego żadne oprogramowanie nie odzyska.

Biometria

Sony Xperia 1 III wyposażona została w pojemnościowy skaner linii papilarnych w przycisku wybudzania na prawym boku urządzenia. Działa szybko i skutecznie, jednak bliskie sąsiedztwo mniejszego przycisku asystenta niekiedy dezorientuje.

Sony konsekwentnie nie stosuje w swoich smartfonach biometrycznego rozpoznawania twarzy, choć zbudowanie skutecznego i bezpiecznego odpowiednika FaceID na pewno nie przekracza ich możliwości. W smartfonie tak kosztownym, jak Xperia 1 III, wypadałoby jednak dać alternatywę.

Zasilanie

Sony Xperia 1 III ma wbudowany akumulator Li-Poly o pojemności 4500 mAh. To o 500 mAh więcej niż w poprzedniej edycji, ale w powiązaniu z bardzo mocnym procesorem i przede wszystkim ekranem 4K 120 Hz, w teście PCMark Battery smartfon pozwoliło to na uzyskanie dość przeciętnego wyniku 8 godzin i 26 minut.

W codziennym użytkowaniu telefon pozwalał na 6-7 godzin SoT, z ładowaniem co drugi dzień.

Skoro zaś o ładowaniu mowa, to Xperia 1 III obsługuje szybkie ładowanie Power Delivery o mocy 30 W. Uzupełnienie akumulatora do pełna zajmuje poniżej 2 h, przy czym do 50% osiągane jest w ciągu pierwszych 30 minut. Dołączona ładowarka PD obsługuje dwie podwersje standardu: PDO (5 V / 3,0 A, 9 V / 3,0 A, 15 V / 2,0 A) i PPS (3,3 V / 3,0 A – 16 V / 1,85 A). W codziennym użytkowaniu sięgałem jednak najczęściej po Baseusa GaN2 Pro, który oferował w praktyce identyczną wydajność.

Xperię 1 III można oczywiście naładować także bezprzewodowo. Maksymalna moc ładowania to 15 W – współpraca z ładowarką GC Air Juice, oferującą taką właśnie moc, przebiegała bezproblemowo. Działa także bezprzewodowe ładowanie zwrotne.

Proces ładowania domyślnie przebiega w sposób adaptacyjny: do 90% ze zwykłą prędkością, a resztę „na określoną godzinę”, ustalaną na podstawie użytkowania lub według wskazań użytkownika. Przedłuża to trwałość akumulatora.

Sony Xperia 1 III
Skrzatka Helpinka zachęca: czytajcie Tabletowo :) (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Aparat

Sony jest bodaj największym dostawcą sensorów do aparatów fotograficznych w smartfonach. Tym bardziej ciekawe, że w swoim flagowym smartfonie firma nie skorzystała z którejś z matryc z łączeniem pikseli, decydując się na dość tradycyjny zestaw 3 x 12 Mpix. Do dyspozycji mamy:

  • 12 Mpix, Exmor RS, f/1,7, 24 mm = 79°, 1/1,7″, 1,8 µm, Dual Pixel PDAF, OIS,
  • 12 Mpix, Exmor RS, f/2,2, 16 mm = 124°, 1/2,5″, Dual Pixel PDAF,
  • 12 Mpix, Exmor RS, f/2,3-2,8, obiektyw dwuogniskowy 70 + 105 mm = 34° + 23°, 1/2,9″, Dual Pixel PDAF, OIS.

Układ ten jest bardzo podobny do zastosowanego w modelu zeszłorocznym, jednak są i różnice: matryca zastosowana w teleobiektywie ma większe rozmiary, zmianie uległa także konstrukcja obiektywu: zamiast tradycyjnego układu optycznego mamy peryskopowy z ruchomą soczewką. Nie jest to zoom, gdyż obiektyw pozwala na pracę wyłącznie z ogniskowymi 10,22 mm i 14,5 mm, dającymi ekwiwalent – odpowiednio – 70 mm i 105 mm. Wartości pośrednie i wyższe uzyskiwane są cyfrowo.

Sony Xperia 1 III
Peryskop (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Obiektywy zostały wykonane w kooperacji z firmą Zeiss i mają powłoki antyodblaskowe tej firmy (Zeiss T*). Wszystkie wyposażone zostały w autofocus, a szerokokątny i teleobiektyw także w optyczną stabilizację obrazu. Obiektyw 16 mm wprowadza sporą dystorsję do obrazu, domyślnie programowo korygowaną. Można także zmniejszyć poziom korekcji na korzyść jakości.

Aparat przedni natomiast został potraktowany po macoszemu. Jest to znana z poprzednich modeli jednostka 8 Mpix, f/2,0, 78°, 1/4″.

Za sterowanie aparatem odpowiada aplikacja Photo Pro, dawna aplikacja podstawowa została usunięta, a tryb uproszczony trafił do niej jako podstawowy. Xperia 1 III wyposażona została w dedykowany dwustanowy przycisk migawki, który jednak użyteczny jest tylko w trybie poziomym – akrobacje niezbędne, by użyć go w pionie, niemal gwarantują, że za którymś razem telefon zaliczy glebę.

Jakość jest przyzwoita albo nawet bardzo przyzwoita. Obiektyw szerokokątny w trybie korekcji zniekształceń jest korygowany programowo i to widać w postaci zniekształceń proporcji i spadku ostrości na rogach, jednak ogólnie prezentuje się dobrze.

Najlepiej wypada szerokokątny obiektyw główny – największa matryca i najjaśniejszy obiektyw pozwalają na najlepsze kontrolowanie szumu. Teleobiektyw także wypada nieźle, choć obraz z niego zdradza już pewną miękkość, szczególnie w trybie 105 mm. To, co jest wadą przy zdjęciach ogólnych, będzie jednak zaletą przy portretach, szczególnie, że tak długa ogniskowa pozwala już na uzyskanie nie tylko symulowanego bokeh.

Sony Xperia 1 III nie ma wydzielonego trybu nocnego. Podobnie jak to jest w iPhone, załącza się automatycznie w przypadku scen o niewielkiej ilości światła, tyle że nie można ingerować w czas ekspozycji i może działać (z różnym powodzeniem) dla każdego z obiektywów – najlepiej oczywiście dla aparatu 24 mm.

Już krótkie spojrzenie na zdjęcia przykładowe i widać, że Sony dla zdjęć nocnych przyjęło zupełnie inne podejście od innych producentów – uzyskany materiał jest dosyć ciemny i w założeniu ma wyglądać jak zwykłe zdjęcie. Brak tu agresywnego rozjaśniania ciemnych partii i przesadnego przygaszania świateł, efekt jest dyskretny i nie każdemu będzie się podobał.

Ja doceniam jednak takie podejście i podobają mi się uzyskane w ten sposób zdjęcia. Zwróciło moją uwagę też, że mimo istnienia w kadrze silnych źródeł światła, niemal nie pojawiały się flary – dobrze to świadczy o powłokach antyodblaskowych Zeiss T*, którymi chwali się Sony.

Sony Xperia 1 III
Xperia 1 III na statywie – tu tylko pozuje, ale akurat w przypadku tego telefonu ma to zastosowania praktyczne (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Aparat pozwala także na klasyczne nocne zdjęcia: po zamocowaniu na statywie można ustawić ekspozycję nawet na 30 sekund, osiągając efekty niedostępne w trybach nocnych.

Sony A6300 long exposure
To NIE JEST zdjęcie z Xperii 1 III (użyłem Sony A6300 z obiektywem Sigma 16 mm), ale w trybie manualnym ze statywu można uzyskać za jej pomocą podobny efekt – ekspozycja wyniosła tu 15 sekund, co pozwoliło rozmyć i wygładzić morskie fale (fot. Andrzej Libiszewski)

Tryb portretowy w Xperii 1 III jest dość niewygodny w użyciu. Dla aparatu tylnego załącza się go w trybie basic niewielkim przyciskiem, pod którym ukryty jest suwak regulujący natężenie symulowanego efektu bokeh – trzeba jednak dodatkowo załączyć go przyciskiem obok. Dla aparatu przedniego przewidziana jest osobna aplikacja, zawierająca dodatkowo możliwość włączenia „upiększeń”.

Rozmycie obrazu na krótkich ogniskowych wygląda dość sztucznie, lecz ogólnie efekt jest niezły. Separacja nie jest bezbłędna, lecz ilość błędów jest na dobrym poziomie i spada w miarę wzrostu ogniskowej, gdy oprogramowaniu pomaga naturalny efekt bokeh. Aparat przedni radzi sobie gorzej – brak sensora 3D i ToF wymusza całkowicie programowe rozpoznawanie głębi i widać, że działa to gorzej.

Sony wyposażyło swojego flagowca w możliwość wykonywania zdjęć w formacie RAW. W trybie tym nie jest oczywiście dostępny automatyczny HDR i kilka innych funkcji, lecz pozwala on rozpocząć obróbkę od surowego materiału. Mimo braku odpowiedniego dla telefonu profilu w Lightroomie, pliki DNG były odczytywane i renderowane poprawnie – nie występowały żadne nietypowe przesunięcia kolorów. W kiepskim świetle poziom szumu był dość wysoki, lecz materiał mimo to po obróbce nadawał się do użycia.

Fotografia i Xperia – kilka uwag ogólnych

Pod względem fotograficznym Xperia 1 III prezentuje podejście tradycyjne, ale nie pozbawione zalet. Zestaw dostępnych ogniskowych uważam za znakomicie dobrany – plusuję tu szczególnie dostępność przyzwoitej jakości obiektywu 70 mm, idealnie dopasowanego do portretu.

Sony Xperia 1 III
Bałtyk (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Pod względem jakości zdjęć smartfon prezentuje się dobrze, ale nie dorównuje czołówce. Trzeba jednak oddać Sony, co się należy: aplikacje Photo Pro i Cinema Pro imponują możliwościami dostępnymi bez konieczności kupowania dodatkowych aplikacji.

Ogromnym plusem jest układ AF, czerpiący swoje możliwości z bezlusterkowców Sony Alpha. Niezwykle szybkie i sprawne nastawianie ostrości na oko (a nie na twarz) wraz ze skutecznym śledzeniem celu i to w warunkach dość podłego światła sprawiają imponujące wrażenie i niestety nie da się tego pokazać na zdjęciach w recenzji. AF wypada gorzej jedynie dla największej ogniskowej – działa tam nieco wolniej i czasem się jednak potrafi pogubić. Skuteczność EyeAF jest znakomita także podczas nagrywania wideo. Zdjęcia z różnych ogniskowych zachowują spójną kolorystykę i naturalne podejście do barwy.

Sony Xperia 1 III
Aplikacja Photo Pro w trybie manualnym (fot. Andrzej Libiszewski, Tabletowo.pl)

Do tego garnca miodu dołożę teraz łyżkę dziegciu. Aparat podczas pracy jest w stanie rozgrzać telefon do czerwoności – w upalny dzień po 5 minutach zabawy obudowa była gorąca, po 10 minutach zobaczyłem komunikat o przegrzaniu aparatu, a po kilku dalszych chwilach i zdjęciach został całkowicie wyłączony aż do wychłodzenia.

Nie pamiętam, bym wcześniej widział podobny komunikat w smartfonach innych producentów. Sony zdecydowanie przesadziło z ciepłem – nie wiem, czy nie chce, czy nie potrafi sobie z nim poradzić, ale efekt nie jest zachęcający.

Podsumowanie

Xperia 1 III to udany telefon, który jednak raczej pozostanie ciekawostką i sprzętem dla zagorzałych miłośników marki. Mieszanka rozwiązań tradycyjnych i nowoczesnych nieźle wypadła w testach, lecz na papierze nie wygląda już tak dobrze.

Xiaomi lepsze, mem, Tabletowo.pl

Problemem jest też cena. Wiadomo, że Sony (podobnie zresztą jak Apple) od dawna ma znakomite mniemanie o swoich urządzeniach, ale bądźmy szczerzy: w tej cenie ten telefon się nie sprzeda poza swoją niszą, czyli fanami marki, a i oni dwa razy pomyślą przed zakupem. A nie ma ich znowu aż tylu, w przeciwieństwie do Apple’a. Wzięta z sufitu wycena sprowadzi naprawdę ciekawy smartfon do roli ciekawostki. Niestety.

Sony Xperia 1 III
Recenzja Sony Xperia 1 III – tradycja ponad wszystko
Zalety
wydajność
znakomita jakość wykonania
ekran OLED 4K 120 Hz
jack audio
dobra jakość dźwięku na głośnikach i wyjściu słuchawkowym
aplikacja Photo Pro i Cinema Pro
Eye AF
tryb manualny pozwala na ekspozycję nawet 30 sekund
peryskopowy obiektyw dwuogniskowy
optyczna stabilizacja obrazu dla ogniskowych 24, 70 i 105 mm
tryb RAW do zdjęć
AoD i dioda powiadomień jednocześnie
IP68
w końcu tryb nocny w Xperii
dobre działanie HDR i automatyki ekspozycji
szybkie ładowanie PD 30 W i bezprzewodowe 15 W
Wady
bardzo wysokie temperatury pracy
brak rozpoznawania twarzy 3D
mało praktyczny ekran 21:9
niewygodnie umieszczony spust migawki
brak eSIM przy tej cenie telefonu to niesmaczny żart
cena
rozdzielczość 4K w praktyce nic nie daje poza zwiększoną konsumpcją energii
stosunkowo krótki czas pracy na baterii
8.5
Ocena