Twitter rozpoczyna testy przycisku „Nie lubię” dla komentarzy

Twórcy Twittera cały czas szukają rozwiązań, które mogłyby przyciągnąć nowych użytkowników, a także zatrzymać tych obecnych. Teraz firma postanowiła sprawdzić nowy sposób reagowania na komentarze umieszczone pod tweetem.

Sporo nowości, aczkolwiek nie wszystkie są trafione

Trzeba przyznać, że pod względem wprowadzania nowych rozwiązań całkiem sporo dzieje się ostatnio na Twitterze. Mogliśmy usłyszeć m.in. o grupach i płatnych subskrypcjach, cofaniu wpisów czy Spaces, czyli funkcji wyraźnie inspirowanej aplikacją Clubhouse.

Reklama

Nie wszystkie jednak nowości spotykają się z oczekiwanym, dobrym przyjęciem. Dobrym przykładem jest Fleets. Cóż, najwidoczniej serwis trafia do innych odbiorców niż Instagram czy Snapchat. Ewentualnie funkcji związanych z udostępnianiem zdjęć i innych treści, które są widoczne tylko przez 24 godziny, jest już stanowczo za dużo na rynku.

Nowy sposób reagowania na komentarze

Kolejna funkcja jest już testowana. Tym razem mamy do czynienia z przyciskiem „Nie lubię”, który pozwala reagować na komentarze, które nam się nie spodobały. Co ciekawe, nie jest to rozwiązanie, które można porównać z podobnymi opcjami na innych serwisach społecznościowych.

Twitter nowy przycisk
(fot. Twitter)

Nowy przycisk jest widoczny tylko dla osoby przeglądającej tweety. Jak podkreślają twórcy Twittera, wskaźnik negatywnych reakcji na komentarz nie będzie jednak pojawiał się publicznie. Oznacza to, że liczby „łapek w dół” nie zobaczą inni użytkownicy, a nawet nie pozna ich autor głównego tweeta.

Funkcję należy raczej traktować jako wewnętrzne narzędzie, które ma pomóc serwisowi społecznościowemu zrozumieć, jakie komentarze uznawane są za pozytywne i wartościowe, a jakie nie wnoszą zbyt wiele do dyskusji lub po prostu są odbierane wyjątkowo negatywnie.

Twitter obecnie prowadzi testy. Przycisk będzie więc dostępny tylko u wybranych użytkowników. Początkowo w aplikacji dostępnej na iOS, ale niewykluczone, że niebawem pojawi się również na innych platformach.

Trudno obecnie stwierdzić, czy nowa możliwość reagowania na komentarze pozostanie na dłużej na Twitterze. Nie wiadomo również, czy firma zdecyduje się udostępnić ją wszystkim użytkownikom.