Shadow Rock Slim 2 awers
(źródło: guru3d)

Chłodzenie procesora Shadow Rock Slim 2 – na pewno nie „cienkie” wydajnościowo

W 2014 roku miała premiera „cienkiej” wersji chłodzenia procesora, podstawowego modelu z popularnej w tym czasie serii Shadow Rock. Niemiecki producent sprzętu komputerowego nie zapomina o swoich starszych konstrukcjach – be Quiet! prezentuje nową, odświeżoną na obecne czasy wersję chłodzenia Shadow Rock Slim 2.

Wyższa wydajność, wygodniejszy montaż

Sama konstrukcja Shadow Rocka nie różni się w dużym stopniu od bezpośredniego poprzednika. Największe zmiany zostały wprowadzone w kwestii odprowadzania ciepła oraz montażu. Nowy be Quiet! Shadow Rock Slim oferuje system sześciu ciepłowodów – ten aspekt w ogóle się nie zmienił, bowiem miedziane rurki mają nawet ten sam kształt i średnicę, co w poprzednim modelu.

Reklama

Główną zmianą jest zastosowanie technologii HDT (Heat Direct Touch), co oznacza, że ciepłowody w Shadow Rock Slim 2 mają bezpośredni styk z IHS – tzw. czapką procesora, zapewniając łatwiejszy transfer wytworzonego przez CPU ciepła, przez ciepłowody do żeberkowanego radiatora. Ten z kolei, poza zmianą górnej osłonki na szczotkowane aluminium (poprzednik miał błyszczące), nie otrzymał większych, znaczących modyfikacji.

Kolejnym usprawnieniem jest system montażowy, znany z każdego innego powietrznego chłodzenia procesora od be Quiet! Poprzednik wykorzystywał uchwyt montażowy z czterema śrubami, które bezpośrednio trzymały chłodzenie. Shadow Rock Slim 2 zapewnia zdecydowanie łatwiejszy i wygodniejszy system montażu. Chłodzenie oferuje pełną kompatybilność z wszystkimi obecnie wykorzystywanymi podstawkami AMD AM4 / AM3(+) oraz Intel LGA1200, LGA2066, LGA1150 czy LGA1151.

Shadow Rock Slim 2, podobnie jak starszy model ma na pokładzie 135 mm wentylator. Dodatkowo nowy Rock Slim jest lżejszy, bowiem waży 690 g, gdy poprzednik ważył 730 g. Producent do zestawu dorzuca pastę termoprzewodzącą.

(źródło: guru3d)

Chłodzenie be Quiet! Shadow Rock Slim 2 powinno trafić do sprzedaży już pod koniec lipca w sugerowanej cenie 45,90 euro, czyli około 210 złotych. Patrząc na dostępność innych produktów niemieckiego producenta, jesteśmy praktycznie pewni, że nowy Shadow Rock trafi na polskie półki sklepowe.