OnePlus 5 wyprzedany. To musi oznaczać tylko jedno - Tabletowo.pl
Ważne

OnePlus 5 wyprzedany. To musi oznaczać tylko jedno

Niedawno ze strony OnePlus zniknęła jedna z wersji kolorystycznych OnePlus 5Midnight Black. Niedługo potem w magazynach zabrakło OnePlus 5 Slate Gray i ostał się jedynie OnePlus 5 Soft Gold. Teraz nie ma już także i jego. To musi oznaczać tylko jedno.

Trzeba przyznać, że żonglerka, jaką w przypadku OnePlus 5 odstawia OnePlus, jest naprawdę zadziwiająca. Nie wiem, czy jest to spowodowane faktycznymi problemami z wyprodukowaniem wystarczającej liczby egzemplarzy poszczególnych wersji kolorystycznych flagowca, czy to celowa zagrywka producenta, aby cały czas jego propozycja trafiała na tapet i mówiły o niej portale technologiczne na całym świecie.

Teraz jednak taka darmowa reklama nic nie zdziała, ponieważ za pośrednictwem oficjalnej strony OnePlus nie da się kupić żadnego modelu OnePlus 5. Po szybkim researchu okazuje się, że taka sytuacja ma miejsce w większości krajów, nawet w rodzimych dla firmy Chinach. Chociaż, co ciekawe, smartfon bez problemu dostaną klienci w Indiach i Hong Kongu.

Tabletowo.pl OnePlus 5 wyprzedany. To musi oznaczać tylko jedno Android OnePlus Smartfony

Nie wierzę jednak, że OnePlus „odpuścił” sobie cały świat i skupił się wyłącznie na tych dwóch rynkach. To po prostu musi oznaczać coś więcej. Według mnie, nie jest to nic innego, jak tylko niepotwierdzona jeszcze oficjalnie zapowiedź rychłej premiery OnePlus 5T. Wygląda bowiem na to, że firma zakończyła produkcję OnePlus 5 i wszystkie siły skierowała do składania jego następcy.

Przy okazji warto też wspomnieć, że za pośrednictwem strony nie da się już także kupić limitowanej edycji JCC+. Czy to przypadek, że akurat wszystko zbiegło się w jednym czasie, czy rzeczywiście wyprzedano wszystkie egzemplarze – nie wiem, ale przyznacie, że jest to trochę dziwne. Cóż, wygląda na to, że nie pozostaje nam nic, jak tylko czekać, aż OnePlus oficjalnie potwierdzi rychłą premierę OnePlus 5T. A jak głoszą plotki, smartfon ma zadebiutować w pierwszej połowie listopada.

Polecamy również:

Recenzja OnePlus 5 – dajcie już spokój z tym „zabójcą flagowców”

Dzięki michak80 za cynk!

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona