+6Nasi autorzy

Nokia – ze szczytu na dno i znowu na szczyt?

Nokia to legenda, o której można napisać kilka książek. Historia tej firmy jest niezwykle ciekawa, ale moim zdaniem to co się dzieje w ostatnich latach również zasługuje na naszą uwagę. Dlatego postanowiłem wziąć pod lupę Finów i sprawdzić co poszło nie tak, że teraz zamiast być na miejscu Samsunga cieszą się każdym sprzedanym milionem urządzeń. 

Jak pewnie zauważyliście bardzo lubię pisać o firmach technologicznych i analizować jak wygląda ich sytuacja. Jak tylko skończycie czytać o Noki to szczerze Wam polecam teksty o Samsungu, Sony i HTC.

Nokia = telefon!

Może jestem już stary, ale dobrze pamiętam czasy gdy ktoś miał telefon to w większości przypadków była to Nokia. No bo kto nie miał Nokii 3310? No dobra, ja nie miałem. Nie korzystałem również z innych kultowych urządzeń Finów, ale byłem wyjątkiem. Po prostu moja technologiczna miłość była skierowana do japońsko-szwedzkiej spółki. Jednak większość osób miała Nokie i mogę śmiało powiedzieć, że ich telefony były wtedy uwielbiane.

No i były jeszcze rewolucyjne! Ile ja się naczytałem porównań aparatów w SE k800i oraz Nokii N82 lub innego modelu z serii N. A nie należy jeszcze pomijać Symbiana, który dawał ogromne, jak na tamte czasy, możliwości. Nokia była na szczycie i chociaż walka była ciężka, to nie musiała się obawiać o swoją pozycję. Jednak potem nastały gorsze czasy.

Nokia Lumia 2

Dotykowy ekran? A czy komuś to potrzebne?

Pojawienie się iPhone i dotykowego ekranu uderzyło nie tylko w Nokię, ale również innych producentów. Finowie po prostu spadli z większej wysokości na ziemię. Nikt nie dostrzegł na początku potencjału w dotykowych ekranach tak jak Apple i ówcześni liderzy mocno oberwali. Nokia próbowała ratować swoją pozycję wypuszczając dotykowe smartfony, ale czegoś im brakowało. Dobrze pamiętam, że przez chwilę z nich korzystałem, ale czegoś im po prostu brakowało.

Dopiero po czasie pokazali, że nadal potrafią zrobić ciekawe urządzenia, co udowodniła chociażby Nokia N9 pracująca na systemie MeeGo. Nadal jest ona dla wielu fanów tej firmy jednym z lepszych produktów w całej historii. Potem stało się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał.

nokia microsoft lumia

Microsofcie ratuj!

Nokia sprzedawała swoją duszę diabłu w postaci Microsoftu lub chwyciła boga za nogi, którym okazała się amerykańska firma. Moim zdaniem był to dobry ruch, ale nadal wiele osób twierdzi, że gdyby Finowie zostali przy MeeGo lub poszli w Androida to teraz byliby liderami rynku. Tego jakby było naprawdę już nigdy się nie dowiemy.

Od tamtego czasu pozycja Finów na rynku nie jest zbyt dobra, ale na uwagę zasługuję fakt, że z każdym kwartałem stawała się ona mocniejsza. Zaprzedanie duszy Microsoftowi i przejście w pełni na Windows Phone to był moim zdaniem genialny ruch dla obydwu stron. Microsoft potrzebował uznanej marki i dobrego sprzętu, a Nokia pieniędzy i silnego partnera, który pomógłby jej wrócić na szczyt. Na razie się to jeszcze nie udało, ale marka Lumia jest już dobrze znana na świecie, a ludzie coraz chętnie sięgają po te smartfony.

Ta współpraca pozwoliła również stworzyć kilka przełomowych urządzeń jak chociażby Nokia 808 Pure View z 41 megapikselowym aparatem oraz Lumia 1020, która oprócz aparatu ma jeszcze sensowny system. Jeżeli telefony zastąpią aparaty to bardzo ważnym ogniwem tego stanu rzeczy będzie właśnie Nokia. Poza tym dzięki pieniądzom od Microsoftu Finowie mogli stworzyć telefony, które wyglądały ciekawie i świeżo. Można nie lubić Windows Phone, ale ta współpraca dała sporo całemu technologicznemu światu.

nokia x

Asha, Nokia X…

Dzięki stabilizacji Nokia mogła sobie pozwolić na nowe twory jak budżetowa seria Asha czy seria X, która jak wiecie pracuje pod kontrolą Androida. Do budżetowców nie mam żadnych zastrzeżeń, nie każdy potrzebuje Lumii i w pełni to rozumiem. Dużo więcej uwag mam do Nokii X, które pracują na Androidzie. Przyjęły się dość dobrze i jak pokazuje aktualna sytuacja jest to ruch zgodny z planami Microsoftu, ale nadal dla mnie trochę niezrozumiały. System Google i tak jest tam ograniczony, więc nie widzę sensu w korzystaniu z niego. Już lepiej skupić się bardziej na mobilnych okienkach.

Nokia + Microsoftu

Finałem tej burzliwej historii jest obecnie kupno Nokii przez Microsoft. Tutaj podobnie jak w przypadku decyzji o przejściu na Windows Phone jest wiele głosów za i przeciw. Oczywiście jest masa zagrożeń, które mogą wpłynąć negatywnie na ugruntowany wizerunek fińskiej firmy, ale dopiero za kilkanaście miesięcy będziemy mogli stwierdzić czy to był dobry ruch. Na razie wszystko wskazuje na to, że to połączenie jest korzystne dla obu stron.

Świadczy o tym chociażby zbliżająca się aktualizacja Lumia Cyan, która tak jak i wcześniej zaoferuje użytkownikom Lumii specjalne dodatki dostępne tylko dla nich. Większe otwarcie Microsoftu na innych producentów (zniesienie opłat licencyjnych) również pokazuje, że Nokia będzie musiała się starać jeszcze bardziej, żeby nadal robić najlepsze urządzenia z WP. Wracając jeszcze do aktualizacji, jeśli nie wiecie czy Wasz telefon ma już Lumia Cyan to sprawdźcie to na specjalnie przygotowanej stronie Nokii.

Czego brakuje Nokii?

Windows Phone już nie odstaje w stosunku do konkurencji, ale nadal brakuje Nokii kilku rzeczy, żeby jeszcze szybciej zdobywać udziały rynkowe. Mimo tego, iż moim zdaniem głupotą jest tworzyć super smartfony z absurdalnymi rozdzielczościami ekranu to przydałoby się takie urządzenie na rynku z WP. Pokazywałoby, że ten system nie odstaje pod żadnym względem w stosunku do Androida, a Nokia może powalczyć bez problemu z Samsungiem i innymi producentami. Oprócz tego chętnie zobaczyłbym wodoodporność i certyfikaty wytrzymałości w Nokiach, które nawiązałyby do pancernych telefonów jak 3310.

Nokia Lumia 1

Czy to przetrwa?

Czy współpraca z Microsoftem i sama Nokia przetrwają próbę czasu i walkę o udziały na rynku? Moim zdaniem tak, ponieważ amerykańska firma ma teraz oprogramowanie, sprzęt, pieniądze i przede wszystkim dużo motywacji, żeby tak się stało. Microsoft przespał mobilną rewolucję i teraz musi nadrabiać zaległości ze zdwojoną siłą, żeby powalczyć z Google czy Apple. Moim zdaniem to co teraz widzimy jest początkiem nowej Nokii, która znowu wróci na szczyt i będzie się liczyć tak samo jak aktualni liderzy. A Waszym zdaniem fińska firma jeszcze będzie święcić triumfy?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Toldo

    „chociażby Nokia 8880 z 41 megapikselowym aparatem”

    Za dużo tych ósemek. Prawidłowy model to 808 Pure View.

    • Racja, zapędziłem się trochę z tymi 8 :)
      Dzięki

  • Sony

    Autor powiela DEBILNE twierdzenia ;

    Nokia 3310 – NIE BYŁA PANCERNA – LUDZIE przestańcie PIER… glupoty.

    Nokia 3310 miała wymienny tył i przód – po upadku pękała jak SZKLO, obie pokrywy się roztrzaskiwały, łamały sie zaczepy. Co WIECEJ – „środkowa” część – czyli telefon bez pokryw – BARDZO często ulegał uszkodzeniam, ekrany BARDZO często przy upadku pekały. Sam wymieniałem ekran DWA RAZY.

    Pancernym telefonem był Ericsson R310 – z anteną w kształcie płetwy rekina – był odporny na upadki, zapylenie i wodę. Miał chassi z lekkich stopów, nawet membrana głośnika była wodoodporna. Mój Tato go używał i był 1000x bardziej odporniejszy niż moja Nokia 3310.

    Po autorze poważnego portalu oczekiwał bym ZNAJOMOŚCI faktów – a nie POWIELANIA bzdur wypisyawnych przez idiotów.

    Nie wim skąd debile w internecie „wykopali” BZDURY o niezniszczalności Nokii 3310.

      • Bartosz Mazur

        No chyba sobie jaja robisz :D
        Nokia 3310 dostała jedno uderzenie.

        Lumia po jednym też by działała, a dostała 8 razy.

        8 uderzeń Lumia
        1 uderzenie 3310

        SŁABA RIPOSTA, nie wiem co Ty chciałeś tym udowodnić ?

        • Sony

          DOKŁADNIE.

          Ericsson R310 Ojca został PRZEJECHANY samochodem osobowym. POrysował sie ALE działał.

          Już widze jak Nokia 3310 to by wytrzymała – ja MIAŁEM Nokię 3310 – i nie musiałem ją uderzac młotkiem. Upadla mi na chodnik i MUSIAŁEM wymienić obudowy – OBIE – oraz ekran. Dwa razy miałem taką sytuację dodam.

          • arab

            Ty @disqus_ESgm5fkRfr:disqus masz jakiś problem ze sobą? Tata Ci do wanny wchodził? Piszesz jak 12-latek, a emocjonujesz się jak 5-latka w cukierni. Dorośnij, zmądrzej, ochłoń.

          • jarekt

            Może z wózka wypadł na głowę jako niemowlę? Tak na oko z 20 razy.
            Ja swoją 3310 literalnie rzucałem o ścianę po pijaku. Obudowy szły w drobny mak ale zamienniki kupowało się za grosze. A przejechanie samochodem to żaden test. Prawidłowo napompowana opona dostosowuje się do podłoża i rozkłada ciężar na całą powierzchnię styku. Nawet tonowy samochód ma nacisk na jedno koło tylko 250 kg. Szeroka opona to na oko powierzchnia styku 25×30 cm z czego tylko 110 przypada na maly telefon. 25 kg przy nie punktowym nacisku to żadne obciążenie.

          • Bartosz Mazur

            Nareszcie ktoś, kto odrobił lekcje.

          • jarekt

            Może z wózka wypadł na głowę jako niemowlę? Tak na oko z 20 razy.
            Ja swoją 3310 literalnie rzucałem o ścianę po pijaku. Obudowy szły w drobny mak ale zamienniki kupowało się za grosze. A przejechanie samochodem to żaden test. Prawidłowo napompowana opona dostosowuje się do podłoża i rozkłada ciężar na całą powierzchnię styku. Nawet tonowy samochód ma nacisk na jedno koło tylko 250 kg. Szeroka opona to na oko powierzchnia styku 25×30 cm z czego tylko 110 przypada na maly telefon. 25 kg przy nie punktowym nacisku to żadne obciążenie.

    • Proponuję trochę więcej spokoju i luzu ;)

      Nokia 3310 zasłużyła sobie na takie miano dzięki wytrzymałości i bardzo wielu zadowolonym ludziom, którym przetrwała ona lata. Rozumiem, że Tobie się szybko zepsuła, ale co mam Ci na to odpowiedzieć? Zapytaj przypadkowych ludzi co o niej sądzą :)

      • Sony

        NIE była WYTRZYMAŁA – Ludzie – przestańcie pisać bzdury.
        Była NIEZAWODNA – a to dwie różne rzeczy. Działała długo i nie psuła się.
        Ale po upadku zachowywała się dokładnie jak zwykły telefon.
        Stąd moje nerwy – ludzie – którzy Nokię 3310 widzieli na ZDJĘCIACH – piszą totalne bzdury.

  • TenNibyPoprawny

    Przepraszam, ale muszę się wypowiedzieć na temat przecinków. Tekst jest dla mnie nieczytelny, przecinków po prostu nie ma. Proszę coś z tym zrobić.

  • krytykk

    „Dlatego postanowiłem wziąć pod lupę Finów i sprawdzić co poszło nie tak,
    że teraz zamiast być na miejscu Samsunga cieszą się każdym sprzedanym
    milionem urządzeń. ”
    Musisz wiedzieć, że nokia sprzedała 260 milionów telefonów w 2013 roku. Dla porównania – Apple 150 mln, LG 60 mln, Huawei 55 mln.

    • Mówimy tutaj o smartfonach i phabletach, a w tych Nokia radzi sobie niestety bardzo przeciętnie ;)

  • Takaszi

    „Ta współpraca pozwoliła również stworzył kilka przełomowych” proszę o poprawienie tego zdania.

  • Tom Smith

    Te kanciaste rogi i Nokii sa beznadziejne. Wolę zaokraglone u Samsunga. Windows zawsze poza tym będzie kojarzył mi się z zamulajacym systemem gdzie 60 proc pamięci to „śmieci” systemowe tzn programy przymusowe narzucone przez Microsoft których nie da się usunać. Pamiętacie Microsoft Surface który miał rzekomo 32GB pamięci a po właczeniu okazywało się że jedynie około 15 GB bo 17 Gig było już fabrycznie zajęte przez Windows z jego zbędnymi programami.

    • Windows Phone w niczym nie przypomina zamulającego Windowsa z większych urządzeń.
      Podrzucam też infografikę jak to wygląda z pamięcią w smartfonach ;)

      • Tom Smith

        Ok. A jak wyglada sytuacja z aplikacjami na Windows Phone ? Chodzi mi o ilość dostępnych aplikacji w porównaniu z iOS i Androidem

        • To zależy od tego… z jakich aplikacji korzystasz. Dla jednego WP będzie miało 100% potrzebnych appek, dla innego znacznie mniej.

          Mnie brakuje 2 aplikacji.

        • Zależy czego potrzebujesz ;) Android i iOS mają dużo więcej aplikacji w swoich sklepach, ale dobrze wiemy jak wygląda masa produktów chociażby na systemie Google. Setki jak nie tysiące takich samych tworów, które często są bezwartościowe.

          Mi brakuje jednej aplikacji i wiem, że w najbliższym czasie się ona nie pojawi. Jednak jest to specjalistyczny słownik chiński, więc nie sądzę, że będzie Ci potrzebny :P

          http://youtu.be/Wn122xwaomo

      • Tom Smith

        Ok. A jak wyglada sytuacja z aplikacjami na Windows Phone ? Chodzi mi o ilość dostępnych aplikacji w porównaniu z iOS i Androidem

      • Bartosz Mazur

        Prosze – Android już na 2 miejscu.

  • placek

    Brakuje mi tutaj informacji, że dopiero po przejęciu władzy przez Elopa i ogłoszeniu o pożegnaniu z Symbianem sprzedaż Nokii siadła, do tego momentu miała blisko 50% rynku smartfonów. Jakie były takie były, ale Nokia sprzedawała ich bardzo dużo. Dopiero koń trojański microsoftu zawalił sprzedaż nie mając nic w zamian, pierwsza Lumia pojawiła się dopiero ok. 9 miesięcy później

    „Windows Phone już nie odstaje w stosunku do konkurencji”, no niestety, ale ciągle odstaje. Testowałem WP na początku 2013 (tragedia), testowałem trochę w marcu tego roku (w sumie dalej tragedia). WP 8.1 wnosi kilka funkcji, które czynią z tego systemu trochę bardziej przyjazne narzędzie, ale w tym czasie konkurencja poszła dalej. Chyba jedynie Kid’s Corner był rozwiązaniem, w którym Microsoft wyprzedził konkurencję.

    Mimo całej mojej sympatii dla Nokii (używałem ich sprzętów przez 13 lat) WP nie było w stanie mnie przekonać. To byłby dla mnie krok wstecz, w wielu wypadkach nawet w stosunku do bardzo starej wersji Symbiana, którą miałem jeszcze na nokii 5800

    • A czego teraz brakuje przeciętnego użytkownikowi Windows Phone w stosunku do Androida czy iOS?
      Ja korzystam z niego już jakiś czas i mi brak jedynie jednej aplikacji, ale bardzo specyficznej, więc 99,9% społeczeństwa nawet nie wie o jej istnieniu ;)

    • A czego teraz brakuje przeciętnego użytkownikowi Windows Phone w stosunku do Androida czy iOS?
      Ja korzystam z niego już jakiś czas i mi brak jedynie jednej aplikacji, ale bardzo specyficznej, więc 99,9% społeczeństwa nawet nie wie o jej istnieniu ;)

      • pimpuśsadełko

        Na przykład dostępu do plików stworzonych przez programy z wps. I nie mów że to nieprawda, że developerzy lenie. To akurat wina microsoftu i ich wizji bezpieczeństwa :P Developerzy przez to nie ruszają tej platwormy. Mi zwrócono pieniądze z tego powodu za kilka aplikacji firma ms potwierdziła że nie darady nic zrobić z plikami stworzonymi w tych programach. Paranoja! To powoduje że WP jest bezużyteczny. Ale tak dba microsoft o developerów nie pozwalając im zarobić przez swoje kaprysy :P Nic dziwnego że wps to same interfejsy do stron i gry. Użytkowych programów zero. Niesamowita optymalizacja systemu to za mało.

    • A czego teraz brakuje przeciętnego użytkownikowi Windows Phone w stosunku do Androida czy iOS?
      Ja korzystam z niego już jakiś czas i mi brak jedynie jednej aplikacji, ale bardzo specyficznej, więc 99,9% społeczeństwa nawet nie wie o jej istnieniu ;)

  • dred

    Nie spodziewalem sie doglebnej analizy historii i obecnej sytuacji nokii, ale artykul jest bardzo powierzchowny, a wnioski albo zadne albo kontrowersyjne.
    Np.”Nokia próbowała ratować swoją pozycję wypuszczając dotykowe smartfony, ale czegoś im brakowało. Dobrze pamiętam, że przez chwilę z nich korzystałem, ale czegoś im po prostu brakowało.”- chcialbym sie od geeka technologicznego dowiedziec jakie ma wnioski? A tu brak wnioskow. To moze podpowiem- brakowalo chociazby ekranow pojemnosciowych. Nokia stosowala w topowych modelach upierdliwe ekrany oporowe (sam miałem nokie n97). Do tego system. Dla mnie nawet w czasach swietnosci symbian byl wkurzajacym gniotem. Do tego nokia byla zawsze droga, nawet kiedy juz zostala w tyle za czolowka. Przyklad Htc pokazuje, ze solidnosc wykonania, to nie wszystko. Liczy sie tez marketing, dostepnosc u opow i atrakcyjna cena u tychże.
    Dalej czytamy „Nokia sprzedawała swoją duszę diabłu w postaci Microsoftu lub chwyciła boga za nogi, którym okazała się amerykańska firma. Moim zdaniem był to dobry ruch, ale nadal wiele osób twierdzi, że gdyby Finowie zostali przy MeeGo lub poszli w Androida to teraz byliby liderami rynku. Tego jakby było naprawdę już nigdy się nie dowiemy.”. Pewnie sie nie dowiemy, ale przyklad innych producentow pokazuje, ze inwestycja w androida wyszla im na dobre. Mozna wiec zakladac, ze w przypadku nokii moglo byc podobnie. Z reszta teraz finowie sie obudzili i wybuscili nokie x. Czyli sami widza, ze ukladanie sie z microsoftem zaprowadzilo ich na dno ery smartfonowej.
    Nie zgodze sie, ze wspolpraca z M$ to dobry ruch, bo doprowadzil Nokie do bankructwa czy koniecznosci sprzedazy firmy.
    Jedyny ratunek dla Win Ph i nokii widze w niskich cenach topowych smartfonow i tych ze sredniej polki oraz w drastycznym obnizeniu cen aplikacji. A najlepiej przez rok dwa oddawanie wiekszosci z nich za darmo, żeby rozpropagowac system. Ale tego wszystkiego nie uswiadczymy, bo zanim Ms i nokia znow sie obudza, to chinczycy przejma calkowicie rynek low i mid end, a kto wie czy nie i high end.

    • jarekt

      Komu poza Samsungiem inwestycja w Androida wyszła na dobre??! Przypomnę że mowa o sytuacji sprzed 2 lat. SonyEricsson upadł i jego pozostałość dopiero zaczyna wychodzić na zero, HTC zaliczało największe doły sprzedaży, Motorola upadła i została sprzedana (w dodatku dwukrotnie), LG borykało się z problemami, których do dzisiaj końca nie widać. Kogoś pominąłem?
      Fakty są takie, że Androida doprowadził do upadku większość firm, która się z nim związała.

    • jarekt

      Komu poza Samsungiem inwestycja w Androida wyszła na dobre??! Przypomnę że mowa o sytuacji sprzed 2 lat. SonyEricsson upadł i jego pozostałość dopiero zaczyna wychodzić na zero, HTC zaliczało największe doły sprzedaży, Motorola upadła i została sprzedana (w dodatku dwukrotnie), LG borykało się z problemami, których do dzisiaj końca nie widać. Kogoś pominąłem?
      Fakty są takie, że Androida doprowadził do upadku większość firm, która się z nim związała.

      • dred

        I dlatego Android gosci na wiekszosci smartfonow i tabletow, bo doprowadza do bankructwa producentow wykorzystujacych go:-)?
        Nie uwazam tego systemu za najlepszy, bo zaden z obecnych na rynku taki nie jest, ale z pewnoscia jest najpopularniejszy i dlatego jest liderem rynku.
        A z twoim genialnym spostrzezeniem, ze android doprowadza do bankructwa, chyba nikt z majacych chocby nikle pojecie o ekonomi czy zarzadzaniu nie zgodzilby sie. Swoja droga moze zapodaj to odkrycie gdzies do centrali wymienionych przez ciebie firm, bo moze odkryles cos o czym oni pojecia nie maja i pozbeda sie klopotow:-P

        • jarekt

          Centrali czyjej? Sony ericssona? A może motoroli, której centrala jest w Chinach u Lenovo? To, ze android jest na każdym urządzeniu nie znaczy, ze da się na nim zrobić. Ja piszę o wynikach finansowych największych firm związanych z Androidem. A o czym Ty piszesz? Jakieś fakty? Liczby? Cokolwiek?

  • dred

    Nie spodziewalem sie doglebnej analizy historii i obecnej sytuacji nokii, ale artykul jest bardzo powierzchowny, a wnioski albo zadne albo kontrowersyjne.
    Np.”Nokia próbowała ratować swoją pozycję wypuszczając dotykowe smartfony, ale czegoś im brakowało. Dobrze pamiętam, że przez chwilę z nich korzystałem, ale czegoś im po prostu brakowało.”- chcialbym sie od geeka technologicznego dowiedziec jakie ma wnioski? A tu brak wnioskow. To moze podpowiem- brakowalo chociazby ekranow pojemnosciowych. Nokia stosowala w topowych modelach upierdliwe ekrany oporowe (sam miałem nokie n97). Do tego system. Dla mnie nawet w czasach swietnosci symbian byl wkurzajacym gniotem. Do tego nokia byla zawsze droga, nawet kiedy juz zostala w tyle za czolowka. Przyklad Htc pokazuje, ze solidnosc wykonania, to nie wszystko. Liczy sie tez marketing, dostepnosc u opow i atrakcyjna cena u tychże.
    Dalej czytamy „Nokia sprzedawała swoją duszę diabłu w postaci Microsoftu lub chwyciła boga za nogi, którym okazała się amerykańska firma. Moim zdaniem był to dobry ruch, ale nadal wiele osób twierdzi, że gdyby Finowie zostali przy MeeGo lub poszli w Androida to teraz byliby liderami rynku. Tego jakby było naprawdę już nigdy się nie dowiemy.”. Pewnie sie nie dowiemy, ale przyklad innych producentow pokazuje, ze inwestycja w androida wyszla im na dobre. Mozna wiec zakladac, ze w przypadku nokii moglo byc podobnie. Z reszta teraz finowie sie obudzili i wybuscili nokie x. Czyli sami widza, ze ukladanie sie z microsoftem zaprowadzilo ich na dno ery smartfonowej.
    Nie zgodze sie, ze wspolpraca z M$ to dobry ruch, bo doprowadzil Nokie do bankructwa czy koniecznosci sprzedazy firmy.
    Jedyny ratunek dla Win Ph i nokii widze w niskich cenach topowych smartfonow i tych ze sredniej polki oraz w drastycznym obnizeniu cen aplikacji. A najlepiej przez rok dwa oddawanie wiekszosci z nich za darmo, żeby rozpropagowac system. Ale tego wszystkiego nie uswiadczymy, bo zanim Ms i nokia znow sie obudza, to chinczycy przejma calkowicie rynek low i mid end, a kto wie czy nie i high end.

  • AS

    Nokia padła ofiarą własnego sukcesu. Podobnie, jak wielu przed nią. Konkurencja miała nierzadko ciekawsze telefony, ale ludzie wybierali Nokię. Do czasu. Apple zdyskontował sukces, jakim okazał się iPod. Ich kolejny produkt – iPhone, był skazany na sukces ze względu na mit. Ale ten mit zaczyna powoli obracać się przeciwko nim.

    Jeśli Windows będzie miał szansę zaistnieć na niedrogich urządzeniach mobilnych, wygryzie sobie kawał tortu. Android też nie miał lekko w czasach, gdy nie było tabletów za kilkaset złotych, a najprostszy smartfon kosztował ponad tysiąc złotych. Jeśli więc Nokia ma mieć szansę, wiele zależy od przyjęcia Windows w wersji mobilnej.

  • AS

    Nokia padła ofiarą własnego sukcesu. Podobnie, jak wielu przed nią. Konkurencja miała nierzadko ciekawsze telefony, ale ludzie wybierali Nokię. Do czasu. Apple zdyskontował sukces, jakim okazał się iPod. Ich kolejny produkt – iPhone, był skazany na sukces ze względu na mit. Ale ten mit zaczyna powoli obracać się przeciwko nim.

    Jeśli Windows będzie miał szansę zaistnieć na niedrogich urządzeniach mobilnych, wygryzie sobie kawał tortu. Android też nie miał lekko w czasach, gdy nie było tabletów za kilkaset złotych, a najprostszy smartfon kosztował ponad tysiąc złotych. Jeśli więc Nokia ma mieć szansę, wiele zależy od przyjęcia Windows w wersji mobilnej.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona