+6Nasi autorzy
Ważne

Czy smartfony zastąpią kiedyś tradycyjne aparaty? A może to już się stało?

Smartfony i phablety, które przyciągają naszą uwagę możliwościami fotograficznymi to nic nowego. Już telefony takie jak np. SE K800i stawiały na świetne zdjęcia, a Nokia 808, która była wyposażona w 41-megapikselową matrycę jest idealnym przykładem tego trendu. Teraz możliwości aparatu są jedną z najważniejszych cech urządzenia, które chcemy kupić. Obok ekranu i mocy to właśnie ilość megapikseli i jakość zdjęć jest ważna przy kupnie nowego sprzętu. Powoli nawet zaczynają one wypierać tanie aparaty cyfrowe. Czy mają więc szanse, żeby całkowicie je zastąpić?

Aparaty w smartfonach kiedyś

Jak już wspominałem fotograficzna rewolucja w telefonach zaczęła się już kilka lat temu. Nokia chwaliła się optyką od Carla ZEISS’a, a Sony Ericsson wypuszczał regularnie nowe urządzenia z serii Cyber-Shot. Sam miałem wspomnianego już w tekście SE k800i, który jak na tamte czasy i swoje skromne 3,2 megapiksela robił oszałamiające fotografie. Mało kto wtedy wierzył, że telefon będzie w stanie robić zdjęcia podobnej jakości jak aparat, ale normalnego użytkownikowi telefon w zupełności wystarczał.

LG G3, Samsung Galaxy S5, Galaxy Note 3, iPhone 5s, LG G2, Sony Xperia Z2 oraz HTC One (M8) 1

Aparaty w smartfonach dziś

Teraz sytuacja dla fanów robienia zdjęć jest dużo lepsza. Oprócz zwiększenia rozdzielczości zdjęć i ich jakości, można przebierać w programach, które wyciągną z nich to co najlepsze. Wystarczy rzucić okiem na rynek, żeby zobaczyć, że każdy większy producent ma w swojej ofercie flagowca, który stawia na fotografię. Nokia ma Lumię 1020 z 41-megapikselowy aparatem, a Sony 20,7-megapikselową Xperie Z2. Jednak w wielu testach to 16 mpix Galaxy S5 jest liderem, a przecież nie możemy zapominać o nowym LG G3 czy HTC One M8 ze swoim aparatem wyposażonym w technologię ultrapikseli. Całość dopełnia iPhone 5S, który ma „tylko” 8-megapikselową matrycę, ale zdjęcia nim robione zdobywają liczne nagrody.

Na całym świecie są już całe społeczności, które zajmują się robieniem zdjęć ze smartfonów i phabletów. Nie można też pominąć sieci społecznościowych jak Instagram, które często są kopalniami pięknych ujęć zrobionych telefonami. Nadal telefon nie zastąpi porządnej lustrzanki, ale wielu moich znajomych przerzuca się właśnie na nie.

Smartfon > Aparat

Jest to spowodowane wieloma czynnikami. Możecie narzekać, że 6-calowy phablet nie jest szczytem wygody, ale nadal jest to dużo bardziej komfortowe rozwiązanie niż noszenie ze sobą aparatu. Poza tym często świetne ujęcia trafiają się niespodziewanie, a wtedy lepiej mieć jakikolwiek aparat, niż go nie mieć w ogóle. Smartfon czy phablet nigdy nie zastąpi profesjonalnego aparatu, ale zdecydowana większość użytkowników nie potrzebuje takiej jakości, ani wielkości jaką one oferują. Większość zdjęć trafia na ekrany komputerów, które mają kilkanaście cali, więc ogromne rozdzielczości mijają się z celem.

Sony-Curved-CMOS_2

Aparaty w smartfonach jutro

Na razie widzimy wojnę na megapiksele, ale wydaje się, że Nokia osiągnęła poziom, którego nie ma sensu przebijać. 41 megapikseli zdecydowanie wystarczy większości użytkownikom. Ciekawie na tym tle zapowiada się technologia Sony. Japończycy pracują nad zakrzywionymi matrycami, które miałyby trafić do urządzeń z serii Xperia. Dzięki temu ostrość i jakość zdjęcia byłaby taka sama nie tylko na środku, ale również na jego bokach. Sony podobne jest gotowe do masowej produkcji takiego rozwiązania, ale nie wiadomo kiedy ono trafi do phabletów. A to przecież tylko jedna firma i jeden pomysł.

LG G3, Samsung Galaxy S5, Galaxy Note 3, iPhone 5s, LG G2, Sony Xperia Z2 oraz HTC One (M8)

W sieci pełno jest porównań flagowych modeli telefonów, a ja postanowiłem wybrać dla Was kilka zdjęć, które przedstawiają te najpopularniejsze. Jedynie brakuje wśród nich Lumii 1020, ale szukając urządzenia z Androidem zdecydowanie powinniście zobaczyć te fotografie. Możecie je również porównać z aparatem Panasonic Lumix GH2.

A co ze mną?

Zawsze w felietonach staram się również powiedzieć jak to wygląda u mnie. W tym przypadku od kilku lat większość zdjęć zrobiłem smartfonami lub telefonami. Przez pół roku na Tajwanie towarzyszył mi k800i, a potem w Chinach rok spędziłem z W995i. Zdjęć mam tysiące, a niektóre dostały się nawet na lokalną wystawę w mojej szkole. Oczywiście, że byłyby lepsze jakościowo, gdybym zrobił je porządnym aparatem, ale i tak spodobały się wielu ludziom.

Podsumownie

Czy smartfony kiedykolwiek zastąpią lustrzanki i aparaty kompaktowe? Moim zdaniem nie, chociaż sam jestem dużym zwolennikiem takiego rozwiązania. Nadal profesjonaliści będą korzystać z drogich aparatów za wiele tysięcy złotych, ale amatorzy i niedzielni pstrykacze spokojnie już teraz mogą się przerzucić na phablet. Nie dość, że zrobi on jak widać powyżej świetną fotkę to jeszcze będzie ją od razu obejrzeć w dużej rozdzielczości.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Kwid

    Wszyscy w testach uwielbiają chwalić piękne zdjęcia zrobione w pełnym słońcu, ale mało kto odważy się pokazać ile aparaty w smartfonach są warte w gorszych warunkach – imprezy, knajpy, muzea, zoo – zwłaszcza w miejscach gdzie nie można użyć lampy. Zresztą lampa w smartfonach również rzadko kiedy daje dobry efekt. Tu jeszcze długo większa matryca i porządna optyka będą niezastąpione.

    • Jacko

      Niech zmienią element światłoczuły na grafen i zacznie się prawdziwa rewolucja. Bardzo mały przetwornik będzie w stanie zebrać więcej światła niż aktualny full frame. Obiektywy będą mogły być dużo mniejsze, czyt tańsze. Dopóki elementem światłoczułym jest krzem telefony nigdy nie dorównają dobrym aparatom. Taka lumia 1020 ma większy sensor od najtańszych kompaktów, między innymi stąd robi lepsze zdjęcia.

  • Arrczi

    Oczywiście smartfon nie zastąpi aparatu, jednak przydaje się bardzo często gdy nie mamy go pod ręką. Zdjęcia przy dobrym oświetleniu nadają się do oglądania nawet na ekranie telewizora czy komputera. Odkąd posiadam iPad’a to robi za drugi „aparat” na wyjeździe w plener. Ostatnio częściej jednak pstrykam iPhon’em. Lepszy aparat, mniejszy i poręczniejszy.

  • Sony

    Najlepszy aparat – to taki jaki mamy przy sobie. :) Tak mówi mój znajomy zawodowy fotograf.

    Ja mam porządną lustrzankę – pełna klatka, do tego obiektywy. Kosztowala kupę forsy – robi rewelacyjne zdjęcia.
    ALE – nie da się jej nosic codziennie – za cięzka, droga – no i trzeba wymieniac obiektywy – potrzebuje portret lub makro a mam zalożony zoom.

    Stąd nosilem przy sobie, mały lekii i nie drogi kompakt.

    Obecnie nie noszę – Lumia 920 robi na tyle dobre zdjęcia, że nie musze mieć kompaktu. A Lumia 1020 to może w niektórych warunkach zastąpić nawet lustrzankę.

    Mój znajomy fotograf ma Lumię 1020 – i już kilka zdjęc z L1020 trafilo to „profesjonalnego obrotu” – sam przyznał, że podobnie jak ja zrezygnował z kompaktu, który nosił przy sobie. Ma telefon i aparat w jednym.

    Oczywiście gdzy przychodzi do zrobienia zdjęć reklamowych czy innych „profesjonalnych” – to dobra lustrzanka z dobrym obiektywem jest NIEZASTĄPIONA.

    Fizyka jest nie ubłagana – wielkośc obiektywu, matrycy – nie ma szans by w najbliższej przyszłości komórki zastąpiły aparaty.

    Co więcej DOBRY kompakt nadal bije na głowę komórkę – mam Panasonic FZ5 oraz FZ30 – są stare, FZ5 ma „tylko” 5 Mega Pikseli – ładnych parę lat „na karku” – a nadal robi zdjęcia w jakości o której komórki mogą pomarzyć. Zaś FZ30 to nawet L1020 bije na głowę.

    Ale zaawansowane kompakty mają ta sama wade jak lustrzanki – sa za duże i nie wygodne do codziennego noszenia.

    Dlatego uwązam, że komórki zastapią – a wlściwie już zastąpiły – proste kompakty, ale do zrobienia porządnych, dobrych jakościowo zdjęć – zwłaszcza w trudniejszych warunkach – nadal bedziemy używac zaawansowanych kompaktów i lustrzanek.

    Komórka też NIGDY nie dorówna „zwykłym” aparatom w jednym : ZOOM – nie oszukujmy się Zoom’u 210 to jesze DŁUGO w komórce nie zobaczymy :) ba – nawet OPTYCZNEGO Zoomu x3 nie ma :)

    Smując : komórki zastąpiły proste kompakty – i tyle.

    • ihugun

      Zoom optyczny był :D w Nokii N93i chociażby :D W obecnych np w Samsungu K

      • Sony

        I dobrze, że Napisałeś : – BYŁ – :) napisz który z smartfonów z ostatnich 2 lat ma Zoom ?
        Samsungg Galaxy K – jakoś wątpię w jego sukces :)

      • LCD

        No właśnie. Jeśli chodzi o zwykłe pstrykanie zwykłych ludzi to smartfony coraz lepiej się sprawdzają. Ja już dawno nie wyciągałem swojego małego Canona z szuflady bo i tak mam przy sobie zawsze smartfona, zrobię kilka zdjęć i kilka filmów. część pójdzie na FB czy G+ żeby pokazać rodzinie i znajomym, reszta od razu do chmury i kopia na komputer. Do tego coraz więcej ciekawych funkcji samych aplikacji aparatu w smartfonie: nie tylko geotaging, ale też rozpoznawanie osób na zdjęciach, panoramy, sfery, wymazywanie ze zdjęć, HDR i inne tego typu.
        Z baterią też można sobie poradzić: drugie ogniwo, większe ogniwo lub powerbank. Zoom optyczny to w takich sprzętach jak Samsung K właśnie. Narazie jest to za grube, żeby pakować w zwykłego smartfona bo część osób tego nie potrzebuje, ale przydałaby się taka wersja dla każdej wersji urządzenia np: Samsung Galaxy S5, S5 Active, S5 Zoom (obecnie K), Samsung Galaxy Note, Note Active, Note Zoom, Galaxy mini, mini active, mini zoom.
        Wtedy zdecydowałbym się na wersję Note Zoom bo robię jednak sporo tych zdjęć i nie zamierzam już nosić zwykłego kompaktu a grubość telefonu mi nie przeszkadza.

    • Post Mortem UK

      Zastapic raczej nie zastapi ,nawet kompaktu tym bardziej przy obecnym
      zaawansowaniu chocby tez zwyklych point and shoot -kompaktow.

      Sam uzytkuje od paru lat:

      sony DSC-HX9V (swojego czasu najlepszy kompakt 2011/12 roku na rynku)

      czy chocby bezlusterkowaca Sony Nex6

      czy tez tradycyjnego Nikona d5200(„dzialo”)

      i poza oczywista zaleta aparatu z „wszechobecnym” ze mna iphonie to
      dochodzi takze kwestia chocby rozmiaru calego urzadzenia czy tez dzialania na
      baterii.

      O jakosci napewno nie bede dyskutowal,bo szczegolnie sony DSC-HX9V wciaz
      jak dla mnie jest sprinterem(choc doczekal sie juz nastepcow) w robieniu zdjec
      jakosciowo doskonalych i zawsze wyostrzonych chocby tych strzalow z reki w
      zaskakujacych sytuacjach.

      Wazna wada smartphona jest jednak fakt ze aparat drenuje jedna i ta sama,
      zawsze za mala biorac pod uwage pozostale podzespoly baterie.

      Pozostajemy wiec czesto przez wyborem albo kolejne zdjecie,albo w
      konsekwencji wyladowanie i brak mozliwosci dokonywania w
      telefonie(absurd!).

      O ile w samsungu mozna owszem wymienic baterie na zapasowa(niewatpliwa
      zaleta takiego rozwiazania) bedac np z dala od gniazdek to w iphone,htc itp juz
      nie.

      Nie do konca pomaga tutaj takze etui oraz temu podobne rozwiazania z
      wbudowana dodatkowymi bateriami, zaprzeczaja pomyslowi designerow projektowania
      coraz lzejszych,cienszych urzadzen.

      Oczywisicie jestem jak najbardziej za postepem w dziedzinie aparatow w
      komorkach,tym bardziej ze towarzysza nam na codzien,ale na dzien dzisiejszy
      najwezsze gardlo to jednak wciaz poczciwa bateria.Tym samym ma to wssytko sens
      ale tylko w przypadku rewolucji w produkcji baterii ,na ktora to pewnie czekam
      nie bedac odosobniony….juz pare dobrych lat:P

  • Darek

    Już zastępuje i zastąpi w jeszcze większym stopniu. 20-30 lat temu aparat analogowy miało niewiele osób, potem nastąpił wysyp tanich cyfrówek i renesans zainteresowania fotografią. Teraz rynek prostych kompaktów jest „zjadany” przez smartfony. Nie wiem ile dokładnie, ale pewnie jakieś 99% zdjęć nigdy nie widzi papieru – oglądane są na monitorze, ekranie smartfona czy tableta. Wadą aparatów w smartfonach jest nadal słaba jakość zdjęć przy gorszym świetle i kiepskiej jakości optyka (kompromis ceny i wymiarów). Matryce i optyka są ciągle rozwijane i myślę, że za 2-3 lata spokojnie zaspokoją większość potrzeb. Podstawową zaletą aparatu w smartfonie jest to, co napisali poprzednicy – mamy go zawsze przy sobie. Niedługo na rynku zostaną smartfony, bezlusterkowce i lustrzanki, z kompaktów rację bytu mają tylko hybrydy z zoomem 30-40x i aparaty kompaktowe z większymi matrycami, w rodzaju Sony RX10, RX100, itp.

  • mirekk

    Jeśli komuś wystarczy taka jakość to jego (jej) sprawa. Osobiście nie zrezygnuję szybko z cyfrowej lustrzanki…

  • papaj

    całkiem na pewno nie zastąpią, bo dobra lustrzanka potrzebuje być większa niż płaski smartfon. nie da rady inaczej. co do lustrzanek to wg mnie najlepsze są nikony. mój 3 letni staruszek kupiony kiedyś w media expert do dziś śmiga jak nowy

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona