Ważne
Wiko VIEW

Co czeka rynek tanich tabletów internetowych? (felieton)

Jest wtorkowy wieczór, niedawno zjadłem kolację, a moje myśli krążą wokół tabletów internetowych. Nie jest to stan permanentny, zwykle po głowie chodzi mi wiele spraw – mniej lub bardziej abstrakcyjnych. Jednakże dziś myślałem właśnie o nich i doszedłem do pewnych wniosków.

Nie chcę analizować całego rynku tabletów internetowych, a jedynie jego budżetowy segment. Tanie urządzenia cieszą się ogromną popularnością, a to za sprawą niskiej ceny i pozornie atrakcyjnej specyfikacji. W poprzednim felietonie przybliżyłem sprawę chińskich tabletów, które w Europie sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Najlepsze jest to, że klienci nie zdają sobie sprawy, że kupują coś pochodzącego ze Wschodu – takie tablety zwykle opatrzone są logo dystrybutora lub lokalnego partnera. Przykład? Cube U30GT i Shiru Shogun. To jeden i ten sam tablet produkowany w fabrykach Cube, ale oferowany w dwóch wersjach: oryginalnej z logo Cube oraz OEM, czyli bez jakichkolwiek oznaczeń. Urządzenia OEM są kupowane przez europejskie firmy, które mogą nadać im dowolną nazwę; stąd Shiru Shogun. Chodzi o to, że Cube U30GT i Shiru Shogun – na rynku istniejące równolegle – są identyczne. A takich przypadków jest wiele.

Nie o wątpliwościach związanych z zakupem taniego tabletu miał być ten felieton, a o problemach, z którymi wkrótce zacznie – jeśli jeszcze nie zaczął – borykać się segment budżetowych “dachówek”. W chwili obecnej są one atrakcyjne: kosztują mniej niż 1000 złotych, mają procesory 1-1,6GHz (ostatnio nawet dwurdzeniowe), 1GB RAM, coraz częściej dobre ekrany IPS, najnowszą wersję systemu. Ale jak długo potrwa fascynacja elektroniką nieznanych firm? Nadchodzi fala tanich tabletów ze stajni największych producentów. Coraz częściej widzi się obniżki cen nieco starszych modeli oraz zapowiedzi nowych – jeszcze mocniejszych, jeszcze tańszych. Ikoną ekonomicznego przewrotu na rynku jest Google Nexus 7. Choć wielu z Was uważa go za kastrata, tablet ten udowodnił producentom i klientom, że można stworzyć produkt bardzo dobry, a kosztujący tyle co konkurencyjne “dachówki” ze Wschodu.

Google Nexus 7 jest owocem współpracy pomiędzy Google i Asusem. Jego specyfikacja obejmuje 7-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli, czterordzeniowy procesor Nvidia Tegra 3, 1GB RAM, system operacyjny Android 4.1.1 Jelly Bean. Znajdźcie chiński tablet, który może pochwalić się lepszymi podzespołami. Udało Wam się? Nie? Wcale się nie dziwię. W Google Nexus 7 najlepsza jest cena: za 8GB trzeba zapłacić 199 dolarów, a za 16GB 249 dolarów. Fakt, jeżeli weźmiemy pod uwagę brak kilku funkcji, które niektórzy uważają za podstawowe – modemu 3G, czytnika kart pamięci, aparatu – nagle ta cena przestaje być atrakcyjna. Jednakże jest zwiastunem zmian, które swego czasu zapowiedzieli Eldar Murtazin i Nvidia. Wraz z wprowadzeniem czwartej generacji mobilnego układu Tegra, tablety staną się lżejsze, szybsze, mniej prądożerne, a przede wszystkim tańsze. Za 199 dolarów będzie można nabyć wysokiej jakości ramkę znanego producenta wyposażoną w najnowszą wersję systemu operacyjnego i wielordzeniowy procesor, którego wydajność daleko w tyle pozostawia wytwory wschodniej myśli technologicznej.

Skoro o wydajności mowa, wielu z Was pewnie nie zdaje sobie sprawy z korzyści płynących z posiadania urządzenia wyposażonego w procesor Tegra, TI OMAP lub Exynos. Widzicie, tablet z układem pokroju Rockchip lub Allwinner jest w stanie zapewnić w miarę płynne działanie systemu operacyjnego i odtwarzanie wideo, ale nie zagwarantuje stabilności, możliwości, a przede wszystkim wsparcia znanych procesorów. Programiści tworzący aplikacje na przykład na Tegrę 3 są zaznajomieni z jej specyfikacją, zdają sobie sprawę z rosnącej popularności platformy i potrafią wykorzystać jej potencjał. Owocem ich pracy są gry pokroju Shadowgun, Dead Trigger lub DaVinci THD: wspaniałe produkcje pełne dodatkowych efektów graficznych zwiększających realizm i przyjemność płynącą z rozgrywki. Jeżeli chodzi o układy Rockchip, Allwinner i im podobne, programiści muszą liczyć się z ogromną różnorodnością wyposażonych weń urządzeń i pewnymi ograniczeniami technicznymi. Krótko mówiąc, nie mogą tworzyć nań tak dobrych aplikacji, jak na Tegrę, TI OMAP czy Samsung Exynos.

Aby tanie tablety internetowe mogły przetrwać nadchodzący przewrót, będą musiały ewoluować. Oznacza to przymus zastosowania wydajniejszych podzespołów, większej liczby złączy, bardziej atrakcyjnego wzornictwa, a nawet dodawania do zestawów sprzedażowych darmowych akcesoriów – wszystko, by zdobyć klienta. Wyobraźcie sobie siebie w sklepie. Na półce leżą dwa tablety: Google Nexus 10 z czterordzeniową Tegrą, kompatybilnością ze wszystkimi aplikacjami z Google Play i wsparciem technicznym znanego producenta oraz chińska dachówka, nad którą unoszą się dziesiątki znaków zapytania. Oba kosztują tyle samo. Co wybierzecie?

Komentarze

  • Takaszi

    Na tak postawione pytanie, odpowiedź jest jedna, wybieram markowy, ale.
    No właśnie, jeżeli będzie to tablet do np. prezentowania dokumentacji pdf w warsztacie to i taki za 100 zł. styknie. Myślę, że zadanoiwość, to przyszłość tabletów wszelakich.

  • Rav

    “Tanie urządzenia cieszą się ogromną popularnością” – a wszystko to dzięki Androidowi. Tanie i niezbyt mocne podzespoły wystarczy ładnie zapakować, dopieścić Androidem i mamy atrakcyjne urządzenie, które chodzi całkiem przyzwoicie mimo słabych wnętrzności.

  • bayger

    Wydaje mi się, że “chińczyki” powoli dobijają nawet do tego Nexusa 7. Przykładem może być Ainol Fire, któremu poświęcony jest wątek na forum tabletowo. Jest to propozycja ciekawa i na dodatek tańsza od Nexusa. Posiada on, jak Nexus, 7 calowy ekran IPS 1280×800. Jasne, nie ma to procesora typu Tegra 3 czy GPSu, ale w zamian ma port na karty SD, wyjście HDMI czy apart tylny. I cena jest niższa o 70 dolarów w porównaniu do 16GB Nexusa (180 USD vs 250 USD). Co więcej procesor posiada układ graficzny Mali-400, który jest de facto standardem, choć nie jest to najnowsza konstrukcja.

    Wydaje się, że firma Ainol nieco inaczej podeszła do sprawy i po prostu buduje swoją markę i nie daje rebrandować swoich konstrukcji. Powolutku staje się rozpoznawalna poza swoim macierzystym rynkiem. A konstrukcje mają coraz ciekawsze i chyba o coraz większej jakości. Pożyjemy, zobaczymy czy podołają dalej z rozwojem i sprzedażą poza Chinami.

    PS, Nie mogę wkleić URLa do wątku na forum, bo wówczas wpis się nie publikuje. Akismet chyba mnie nie lubi. :)

    • nie widziałem wcześniejszego posta sorry;)

    • PD

      Aniol to tabletow bez liku o rozniatych konfiguracjach co raczej stalego wsparcia nie wrozy – watpie w szybkie pojawianie sie nowych wersji Androida na wszystkie tablety tej firmy.

      Taki Nexus – miliony identycznych tabletow i producent ktory gwarantuje wsparcie. Tu miesieczna sprzedaz jest pewnie wieksza niz wogole sprzedaz Aniola na rynku tabletow, a do tego kto wie ile tabletow w danej wersji? (rozne chipy, konfiguracje, rodzielczosci..) Mali-400 to zabytek.

      Fakt jest faktem – narazie chinskie dachowki sa slabe w stosunku do nexusa. Slodt sd? Aparat? moze sie przyda czasem ale czy warto sie meczyc za to z czyms niedokonca dzialajacym i bez przyszlosci?

      Nexus to pewne minimum – inni renomowani producenci dadza wiecej zeby sie srpzedac. Mysle ze google celowo obcielo to i owo zeby duzych partnerow nie niszczyc i dac im pole do popisu i miejsce na zarobek.

      Chinole sa wykastrowane nawet w stosunku do Nexusa – chroniczny brak GPS np.

      Ogolnie – poziom 400 zl bedzie za chinski wynalazek z 3G – inaczej zakup mija sie z sensem i celem.

      • bayger

        To fakt, Ainol narobił dużo tabletów. Ale jak się na nie spojrzy to różnią się głównie ekranem i ilością pamięci. Oczywiście nie liczę, że będą się kwapić z aktualizacjami do nowych Androidów, ale to jest dokładnie ta sama bajka z wielkimi graczami. Ile tabletów Samsunga, Acera czy Sony dostanie aktualizację oficjalną do Jelly Bean? I co ważniejsze – kiedy?

        Co do “zabytkowego” Mali-400. Nie przesadzaj – ten GPU ciągle jest używany w wielu produkowanych procesorach. Włączając w to ten użyty w Samsungu Galaxy S3.

        Argument z kastracją to broń obosieczna – Nexus jest wykastrowany w stosunku do chinoli. Brak slotu na SD czy wyjścia HDMI czy kamery. Zależy co komu potrzeba.

        Jedno jest niezaprzeczalne. Nexus 7 dostanie pewnie jeszcze ze 2 przyszłe wersje systemu. Chinole najprawdopodobniej nie. Tylko czy użytkownik, który nie jest geekiem, interesuje się tym? Szczerze w to wątpię.

        Nie wiem też skąd wziąłeś barierę 400 PLN i to z modemem 3G. Znani producenci życzą sobie około 300 zł więcej za sam modem do tabletu. Jestem również ciekaw ile Asus zażyczy sobie za Nexusa 7 w Polsce. Dopiero to tak naprawdę pokaże nam co się opłaca a co nie.

        Żeby nie było, że jakoś strasznie bronię te chińskie wynalazki dodam, że jeśli tylko pojawi się w Polsce pełny sklep Google Play zamierzam kupić Nexusa 7. Mam jednak wrażenie, że wujek Google nie będzie się z tym spieszył dla tak małego rynku.

        • hugo

          Asus już zapowiedział że Nexus 7 wchodzi do Polski wrzesień/październik czyli za moment.

          • mikael666

            super ale stawiam stówkę, że za około 1000 zł ;)

          • hugo

            Skoro u naszych sąsiadów kosztuje 199 euro to oznacza że dostaniemy go u nas praktycznie w cenie tego Ainola.

        • hugo

          o to że na papierku piszę w specyfikacji że ekran to ta sama rozdzielczość i że IPS to nawet nie ma co na taki papierek patrzeć bo jak postawimy takiego Nexusa 7 obok Ainola niby z tymi samymi parametrami ekranu to się w rzeczywistości okazuje że Nexus 7 ma sto razy lepszy ten ekran, a ten z Ainola wygląda przy nim jak przysłowiowa chińszczyzna… hmm bo nią jest!

        • mikael666

          “Skoro u naszych sąsiadów kosztuje 199 euro to oznacza że dostaniemy go u nas praktycznie w cenie tego Ainola.”

          – umiesz Ty liczyć? Ainol kosztuje 777 (w narazie najgorszym przypadku) a 199*5,54=1102,46 ,- -> dziękuję, 400-500 zł różnicy za parę literek i kastrację :)

          – a o ekranie mówisz tak jakbyś już postawił tego nexusa przy ainolu :D funboy omg :D

          • hugo

            ooo ho ho ho euro po 5,54zł… proszę cię bardzo, a u którego cinkciarza ?

            Bo na forex mają na obecną chwilę przelicznik że 4,18zł kosztuje.

            Użyłem za ciebie google “299 eur to pln” i wyszło że 199 euro to 832zł.

            PS
            Na Taiwanie gdzie właśnie debiutuje Nexus 7 zaokrąglili cenę w dół żeby ładnie marketingowo wyglądała ;)

          • hugo

            „199 eur to pln” oczywiście

          • bayger

            Obstawiam, że cena wersji 8GB to będzie 899 PLN, a wersji 16GB 1099 PLN. Niżej raczej nie będzie z powodu wachań kursu naszej waluty.

          • mikael666

            hugo – pokikciało mi się z funtem ;) nie zmienia faktu, że poniżej 1000 to Ty 8gb wersji nie zobaczysz, potrzebujesz dowodu?

            ainol kosztuje 147 euro, za 16gb wersje ze slotem etc
            nexus 7 wg Ciebie ma kosztować 199 euro za 8gb wykastrowaną wersję a euro jest za 4.3312 (Ty chyba skup patrzyłeś z tym 4,18;)) daje to = 861,9088 + dodaj do tego podatek, koszt transportu, tego, że polak będzie chciał zarobić i to, ze wszędzie ale nie w polsce elektronika jest tańsza i na przykładzie ainola:
            za granicą kosztuje 550 zł, w polsce chcą Ci go wcisnąć za 777 :)

            Czyli na nexusie będziesz miał 1100 zł za 8gb a i tak funboye go kupią :)

          • hugo

            @mikael666

            Poczekaj kilka tygodni a sam się przekonasz jakie będą ceny. U nas nikt marży na Nexusa specjalnej nie będzie nakładał to cena jest odgórnie ustalona.

            Nexusa 7 kupią rozsądni ludzie którzy chcą najbardziej wydajnego tabletu na rynku w bardzo rozsądnej cenie (najlepszej za taki sprzęt!) z pewnym wsparciem producenta systemu i pewnymi aktualizacjami, i tym którzy chcą w 100% bezproblemowo działającego sprzętu i oprogramowania na nim.

            A chinola w podobnej cenie do firmowego i to dużo lepszego sprzętu kupią zapewne tacy jak ty… ale wielu ich raczej nie będzie.

          • mikael666

            Noz mi sie otwiera jak trzeba polemizowac z takimi zapatrzonymi glupkami, kup sobie tego nexusa ja Ci nie bronie, ale miej szacunek dla tych ktorzy znaja wartosc sprzetu, a wartosc jego nazwy ;)

          • hugo

            @ mikael666

            Człowieku Nexus 7 w tańszej wersji jest sprzedawany po kosztach albo i nawet poniżej kosztów produkcji, więc co ty bredzisz?!

          • hugo

            @ mikael666

            Znawca od siedmiu boleści się znalazł który nawet nie ogarnia że do chińczyków ładuje się wszystko co najtańsze jak np. wi-fi które co chwila zrywa połączenie a zasięg jest na poziomie żenady. Że bateria na której u chińczyka pisze 5000 mAh równa się 2500 mAh w firmowym sprzęcie. Że ekran jak się tam wsadza to jakieś odpadki najgorszej kategorii z przebarwieniami, plamami itp.

            Ale znawca jest! Nie pogadasz… on przecież zna wartość! Za co człowiek…

  • Jeśli chodzi o gry to nie zgodzę się- i tak 99% gier z google play chodzi na układzie mali 400 czy nawet PowerVR SGX540 a gry chodzą ładnie na jednordzeniowym procesorze. Fakt widać postęp w chińskich urządzeniach (4 rdzeniowe GPU, 2 rdzeniowe procesory czy ekrany HD IPS ) myślę, że starczą one do większości zastosowań, też mam dylemat nexus vs ainol fire, ale moim zdaniem tegra jest trochę przereklamowana, fakt kilka gier nie pójdzie na Ainolu, kilka to są tzw odgrzewane kotlety (kilka efektów i już chodzi tylko na tegrze 3 tzw THD) a kilka gier-wystarczy pogrzebać i można odblokować efekty z tegry (np bezpłatny deat tigger) i też chodzi miodnie. Więc czy jest sens, jak chińczyk jest z pełną ilością złącz, a nexus nie?

    • bayger

      Zależy od konkretnych potrzeb. Ja zamówiłem swojego Ainola Fire z czystej ciekawości. Prawdopodobnie i tak kupię Nexusa 7, jeśli Asus nie przegnie z ceną na polski rynek, żeby mieć pełny tzw. google-experience. Natomiast absolutnie nie żałuję zakupu Ainola i jestem z niego zadowolony, choć nie jest to tablet idealny. Ainol jeszcze musi poprawcować nieco nad firmwarem, najlepiej w wersji 4.1 Jelly Bean. Ale naprawdę, nie jest źle.

  • daro

    No niby racja ale… Na chwilę obecną cena chińczyka do markowego tabletu to 2:1 . Jeśli zaś rozpatrywać jakość to proporcje rozkładają się odwrotnie. Tylko czy “przeciętnego kowalskiego” stać by wydać 2000 zł na zabawkę. Więc dzieli sobie taki kowalski (czy ja) przez 2 tę kwotę i zabawka jest przystępna. Jakość…? jakoś raczej

    • spójrz sobie np na smartq t30 jest to jakość za przystępne pieniądze widziałem na youtube jak chodzi-on nigdy się nie zatnie, bo ma 2gb RAM:) ma wydajny procesor i GPU androida 4.1 czego chcieć więcej? może jedynie brakuje windowsa 8 RT dualboot ale myślę że i do tego dojdzie;)

      http://buy.smartqme.com/smartq-t30.html

      • ~Oth

        A taki smatq tylko że z GPSem? To co to może być?

        jakieś zestawienie tabletów by się przydało, samych parametrów. Ceny łatwo można szukać w necie.

        • no to trzeba wydać wspomniane 2 tysiące;) (myślę, że porównywalny note 10.1 będzie jeszcze droższy) zawsze pozostaje udostępnienie lokalizacji przez smartfona, a jeżeli komuś zależy na lokalizacji w aplikacjach i niezbyt często podróżuje to pozostaje fake gps, można sobie ustawić Australię będąc w Polsce;)

          a jeśli chcesz wiedzieć jak działa dany tablet to polecam youtube tam zobaczysz jak działa tablet, np dzięki temu odwidział mi się pipo u1 bo miał problemy z akcleometrem

  • Glee

    A Czy Google Nexus z Tegrą 4 bedzie 7″ bo jeśli tak to poczekam :)

    • A to zależy czy 12.12.2012 będzie koniec świata ;)

  • James Jamson

    Tak naprawdę wszystko jak zawsze sprowadza się do finansów a właściwie do zamożności społeczeństwa jej możliwości siły nabywczej. Jeżeli społeczeństwo będzie brdziej zamożne czytaj bogatrze to napewno większość nie patrzyła by (rozglądała się) za “chińczykiem” ale popyt znajdą produkty ze średniej i wyższej półki technologicznej. Druga sprawa że ceny sprzętu elektronicznego i nie tylko nie są unas adekwatne i nie spełniają polskich realiów płacowych. Można o tych sprawach rozważać długo ale w tym miejscu poawia się następujące rozwiązanie nie bądźmy krajem montowni, postawmy na naukę, technologię stwórzmy własną produkcję, myśl wówczas sami wyprodukujemy produkty lepsze od appla, sony, toshiby itd. Można popatrzeć na rozwój Korei Południowej gdzie zaczynali a gdzie znajdują się obecnie stawiając na społeczeństwo oparte na wiedzy. :-);

    • bayger

      Słusznie prawisz. Jednakże Polacy nie mają mentalności takiej jak Koreańczycy. My wolimy się babrać w historii, przegranych bitwach, cierpieniu i powtarzaniu tego na okrągło. Smutne to, ale jakoś nie widzę z tego wyjścia. Polityków nie interesuje rozwój tego kraju tylko słupki wyborcze, a nauka i innowacje są gdzieś daleko daleko w rankingu społecznej popularności. Ważniejsze są katastrofy smoleńskie, komisje śledcze, afery i bicie piany. Mamy co prawda chlubne wyjątki polskich przedsiębiorców, jak studia deweloperskie gier czy np. firmę Wilk Elektronik (GoodRam). Tylko że to jest znikomy udział w rynku globalnym. Na pewno potrzebna jest u nas dyskusja na ten temat. Zielona wyspa się dawno skończyła, ale nikt jej nie wykorzystał, niestety.

  • misio

    “… Krótko mówiąc, nie mogą tworzyć nań tak dobrych aplikacji, jak na Tegrę, TI OMAP czy Samsung Exynos…”
    Pytanko, w takiej sytuacji który z tych trzech podanych procesorów jest najtroskliwiej wspierany? I czy przypadkiem nie zależy to jednak od zastosowanego GPU (Mali, Adreno, PowerVR) ?

  • Apollo

    Ciekawe, ciekawe. Tylko jest jedna zasadznicza sprawa. Chinczyki są na rynku teraz a “Google Nexus 10 z czterordzeniową Tegrą” Jakoś nie.

  • mikael666

    Google Nexus 7(…) Znajdźcie chiński tablet, który może pochwalić się lepszymi podzespołami. Udało Wam się? “”

    tak, Ainol Nova 7 Fire, slot hdmi, na karty, 2 aparaty lepszej jakości, 16gb w cenie 8gb (a nawet mniej) nexus’a, 4y rdzenie to raczej chyba chwyt marketingowy, aaa i ekran IPS .

    Dziękuję za uwagę ;d

  • Axial

    Z tą Tegrą i Exynosem to autor trochę się zagalopował. Taki np. Exynos 4 generacji to nic innego jak SoC oparty o 2rdzeniowy układ ARM Cortex-A9 wraz z 4redzeniowym ARM mali400, a sprzętu w przystępnej cenie w takiej konfiguracji jest w tej chwili bardzo wiele dzięki chińczykom. No chyba że ktoś lubi dopłacić do marki i wybierze np. SGN 10.1 za 3 tysie na identycznej architekturze i przybliżonej wydajności.
    Ale dobra, powiedzmy że po wejściu na nasz rodzimy rynek taki 7 calowy Nexus z 8gb bez możliwości rozbudowy będzie kosztował ok. 800-900pln (z kursu USD plus VAT). Natomiast już w tej chwili chiński 10 calowy tablet z dwurdzeniowym procem, 4rdzeniowym układem graficznym, 16gb pojemności oraz możliwością rozszerzenia poprzez karty SD można kupić za 800pln. Nie wiem jak dla autora tekstu ale dla mnie to jednak ciężki wybór, nawet biorąc pod uwagę problemy z kompatybilnością gier – ale nie samymi grami się żyje.

  • mikael666

    bym zapomniał… :d ten tekst bardziej wygląda jak tekst sponsorowany lub autor napalił się na nexusa 7, sam tak miałem ale zbadałem dość rynek by wiedzieć co mi się przyda bardziej :)

  • herzlich

    Moje zdanie jest takie, jako starego komputerowca (zaczynałem od Atari 130XE co już tu napisałem :-) ), żeby jeszcze trochę poczekać. Z tych Chińskich firm też wyłoni się lider (jakiś drugi Jack Tramiel vel Idek Trzmiel), poza tym nie siedzę w architekturze ARM za dobrze, ale chyba tam jest podobnie jak w x86, liczy się głównie wydajność i pobór mocy, a bardziej procesor grafiki jest odpowiedzialny za kompatybilność gier (a tu w większości urządzeń jest mali) ? Chyba, że ktoś mnie poprawi.

  • leśnik

    Ja bym chińczyków tak łatwo nie skreślał. Są na miejscu (gdzie robi się wszystko), mają, jakby od ręki, dostęp do największego rynku zbytu…za rok dwa… taki Ainol, Cube, SmartQ czy inny może okazać się niemałym graczem.
    A teraz wybór tabletu…jakby wypasiony nie był to i tak perspektywa roku… więc po co przepłacać?
    Z coraz większą radością używam swojego Shiroo/Cube…

  • mekintosz

    Samsung 20 lat temu nie umywal sie do sony czy pansonica a dzis ;-) ? Poczekajmy a ainol bedzie wiodaca marka chinczyka.

  • uru28

    Bardzo dobry tekst Panie Jarosławie. Aczkolwiek co do tej “stabilności” zwłaszcza tegry i aplikacji z google play ,to miał bym jako posiadacz TF201 nie jedno “ALE” ;)
    Z tego co kiedyś,gdzieś mi się o uszy obiło to allwinner A 10 czyli A 8 nie będzie miał możliwości aktualizacji do androida 5.0 a tegry3 tak. I to jest dla mnie argument.Generalnie zgadzam się z Pana wnioskami ;) Ostatnio miałem podobne przemyślenia w temacie wpływu dachówek na producentów konsoli Sony, Microsoft , Nintendo. I choć nie są moimi faworytami to wydaje mi się że Microsoft ma plan i jedynie xbox nie zostanie “zdemolowany” choć raczej będzie ewoluował w kierunku usługi bardziej niż platformy hardware….

  • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

    Bardzo ciekawy artykuł i bardzo fajnie, że zająłeś się tematem chińskich tabletów. To bardzo cenna inicjatywa i czekam na kolejne tego typu artykuły. Sam korzystam z chińskiego tabletu sygnowanego marką Prestigio (Multipad 5097 CPRO) i muszę przyznać, że mimo słabego wyposażenia i niezbyt mocnych podzespołów sprzęt ten sobie całkiem dobrze radzi z powierzonymi mu zadaniami (nawet ten tekst jest z niego pisany a iPad leży i odpoczywa sobie) co jest miłym zaskoczeniem choć z drugiej strony nie wymagam od niego jakiś cudów w postaci obsługi bardzo wymagających gier. Na podstawie pracy z moim Multipadem (ciekawe jaka fabryka go wyprodukowała i pod jaką nazwą?) we wniosku mogę powiedzieć, iż Chińczycy robią postępy i uczą się od najlepszych takich jak Apple i ich iPad czego przykładem i owocem jest cała masa tabletów ipadopodobnych (czytaj mój tablet), za które firma z Cupertino jakoś nie chce się brać. Jeszcze trochę i chińskie tablety staną się naprawdę konkurencyjne jakościowo i technologicznie wobec swojej bardziej rasowej bo uznanej konkurencji. Być może tak jak Ainol przestaną co poniektórzy bawić się w przebrandowywanie swoich produktów i zadbają o swoją markę co byłoby wskazane w tej wojnie technologicznej. No cóż rynek chiński dzięki podpatrywaniu innych uczy się a my mamy njezłe tablety takie jak Prestigio czy myTab, które są niemal identyczne z produktami cypryjskiej marki (myTab 10″ to wzbogacony o aparat foto Multipad 5197 Ultra). Na plus tej sytuacji jest także to, że i poważni producenci zaczynają produkowrać tańszy sprzęt ale o lepszych podzespołach niż ich chińscy konkurenci czego przykładem jest wspomniany Nexux7 ze stajni Asusa. Szkoda tylko, że rynek tańszych tabletów produkowanych przez uznanych producentów jeszcze nie jest tak rozwinięty, żeby ich produkty były dostępne dla wszystkich. Miejmy nadzieję, że to się za jakiś czas zmieni tylko dla nas konsumentów na plus.

  • kat6665

    Ja mimo wszystko wybieram nexusa 7.

  • mikael666

    Wsparcie? Po co mi Wsparcie producenta w firmwarze? Wazne by mial gwarancje, ainol udostepnil kody zrodlowe swojego softa i juz powstaja updaty wspierane przez ainola a tworzone przrz ludzi z xda, a wez wgraj soft inny z xda na nexusa to juz pomachasz sobie gwarancji /

  • Takaszi

    Fakt, nie pomyślałem o tym co najważniejsze w Androidzie, a co jest blokowane przez producentów i “upiększa” tablety. Jest to sam system. Jeżeli “Chińczyki” będą miały wsparcie XDA, to mają spore szanse na sukces, kucharze juz nie raz udowodnili, że można wysmażyć różne cuda, wystarczy nie blokować, a przy wsparciu producenta to bajka.
    No cóż zobaczymy, w tym roku zaczął się bum, dajmy tak ze 2 lata i już wszystko będzie wiadome.

  • Nexxt

    Nexus7, Amazon Fire są dla takich rynków jak USA, UK gdzie całe miasta są za Hotspot-owane i gdzie wszystko będzie w chmurach

    U Nas chmury to na dzień dzisiejszy torenty, portale typu peb czy z nielegalnymi treściami online i dlatego Chińczyki są dla Nas i na inne rozwijające się rynki, gdzie Hotspotów a także dedykowanych i rozbudowanych ekosystemów chmurowych praktycznie nie uświadczysz, gdzie liczy się to ile masz pamięci w urządzeniu i gdzie trzeba się liczyć z rozbudową pamięci na kartach, pendrivach. My się zastanawiamy, my liczymy, Amerykanie “biorą” to czego jest dużo w reklamach.
    Chińczyki mają też tą zalete, że potrafią tanio produkować i tanio sprzedać zarabiając po kilka $ na urzadzeniu…. Nawet Google z Nexusem tego nie potrafi/ nie chce gdzie koszt ich urządzeń to 160$ a biorą 200-250$.
    Chociaż wydaje mi się, że akurat Amazon tej jesieni może po raz kolejny zaskoczyć wypuści teraz Fire 2 za 200$ (!!) z parametrami nexusa7 i z 16GB….
    i cały świat i rynek budżetówek znowu będzie musiał się dostosować – czego sobie i wszystkim życze :)

  • daro

    Widzę że wszyscy trochę jakby zapomnieli że Google robi Nexusa po kosztach. Tylko dla tego może Nexus być tak konkurencyjny. Tylko giganci robią takie marketingowe cuda dla ludu mając oczywiście głębiej ukryty interes. Chińczyk nic nie ma ze sprzedaży appsów, więc jego cena jest ceną faktyczną.

  • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

    Kolejny przykład sprzedawania tego samego tabletu pod różnymi markami i z różnym wyposażeniem to najnowszy myTab 10″ i Prestigio Multipad 5197 Ultra.W zasadzie jedna różnica między nimi ogranicza się do zastosowania aparatu 2Mpx w produkcie sprzedawanym przez polską firmę i niższą ceną (Ultra jest jakby nieco lepiej wykonany i ma swój styl czego zabrakło myTabowi, którty wygląda nieco jak nieudolna kopia iPada). Reszta wygląda identycznie.

  • mapet

    ja wybrałam Kiano, zaufałam terj marce , bo nie stać mnie było na iPada np, szukałam w tych “polskich” tabletach. Powinniśmy się cieszyć, że mamy z czego wybierać :)

  • kristoff

    o Kiiano tez polecam, swoimi ostatnim modelem pro dualem , który osobiście posiadam pokazali, że mozna za niewielkie (w porównaniu do iPadów np) pieniądze zrobić naprawdę dobry produkt.

    • Leśnik

      Akurat na tą chwilę cena Kiano to żaden wypas tak samo jak konfig ;)

  • mikael666

    Hugo, funboyu, schowaj sie juz, zobacz kto Ci robi te firmowe sprzety to wroc, bo zazwyczaj jest to produkt made in china

  • grima

    Ja myślę, że rynek tanich tabletów zawsze będzie istniał, bo do grania, przeglądania internetu czy filmików nikt nie szuka czegoś powyżej 2000 zł. Zresztą całkiem dobre tablety ma tscore http://tscoreinnovation.com/ i każdy tam wybierze sprzęt dla siebie.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona