Zima ma tendencję do weryfikowania, kto jest kierowcą przygotowanym na każde warunki, a kto musi się jeszcze trochę nauczyć. Jeżeli chcecie należeć do pierwszej grupy, zakup nowego sprzętu Navitela (lub podobnego) to krok w dobrą stronę.
Jump starter – samochodowy niezbędnik
Co warto mieć w samochodzie? To pytanie, na które każdy będzie miał inną odpowiedź. Jedna osoba wskaże, że mała skrzynka z narzędziami do drobnych napraw to mus, ktoś inny zwróci uwagę, że nie rusza się z domu bez chemii do usuwania śladów po ptasich „dwójkach” czy żywicy, a jeszcze inny – że po rozerwaniu spodni na krótkim wyjeździe w każdym aucie wozi podstawowy zestaw do szycia.
Są jednak takie produkty, których wystarczy użyć zgodnie z przeznaczeniem raz, aby nigdy nie rozstawać się z nimi w trasie. Jump starter to właśnie tego typu urządzenie. To sprzęt, który ratował mi dwa razy cztery litery, kiedy nie było czasu na ładowanie akumulatora kablami podpiętymi do innej maszyny. Można powiedzieć, że to tylko ogniwo z przewodami do szybkiego rozruchu – jest jednak kilka funkcji, jakie mogą być dostępne w takim sprzęcie, a jego parametry techniczne odgrywają kluczową rolę w doborze urządzenia.
Specyfikacja Navitel JS4000
Nowy jump starter Navitel JS4000 jest imponujący w obu kwestiach. Dzięki prądowi szczytowemu o natężeniu 4000 A sprzęt jest w stanie rozruszać silnik benzynowy o pojemności do 10 litrów oraz 8-litrowego diesla – poradzi sobie więc zarówno z małym autem ciężarowym, jak i z klasyczną amerykańską motoryzacją spod znaku V8. Praca na instalacji 12 V gwarantuje uniwersalność i kompatybilność urządzenia z samochodem, kamperem, quadem czy skuterem śnieżnym.

Oprócz tego jump starter może posłużyć jako powerbank – pojemność 24000 mAh wystarczy na kilkukrotne naładowanie smartfona, aparatu czy nawigacji GPS, dwa porty USB-A zapewnią moc wyjściową 18 W i umożliwiają podładowanie dwóch sprzętów jednocześnie. Do tego jest też USB C. Miłym dodatkiem jest też funkcja latarki LED z opcją stałego światła, stroboskopu lub sygnału SOS.
Navitel JS4000 może pracować zarówno przy -20, jak i 60∘C – niestraszny mu więc zimowy wypad do Oslo, jak i zostawienie go w samochodzie w trakcie letnich podróży do Chorwacji czy Grecji. Producent gwarantuje natomiast, że kable rozruchowe mają aż 10 poziomów zabezpieczeń, w tym ochronę przed przepięciem, przetężeniem, odwróconą polaryzacją, zwarciem czy iskrą.




W zestawie, oprócz jump startera i przwodów rozruchowych, znajduje się również kabel USB-A − USB-C oraz etui ułatwiające transport. Navitel JS4000 jest już dostępny w sprzedaży w sugerowanej cenie 399 złotych.




