YouTube: zmiany w systemie powiadomień, koniec z mailami 18 YouTube

YouTube: zmiany w systemie powiadomień, koniec z mailami

13 sierpnia w usłudze powiadomień serwisu YouTube wprowadzona została zmiana, której nie zauważył niemal nikt, a o której warto wspomnieć. Pozwoli nieco odciążyć skrzynki poczty elektronicznej od niepotrzebnej korespondencji.

Powiadomienia mailowe – relikt przeszłości

Dotychczas użytkownicy YouTube’a mogli korzystać z trzech form powiadomień o aktywności ulubionych twórców – poprzez wiadomości push na smartfonie, alerty w przeglądarce Chrome bądź korespondencję otrzymywaną na skrzynkę poczty elektronicznej.

Począwszy od 13 sierpnia, ta ostatnia forma została wyłączona. Przyczyny łatwo się domyślić.

YouTube: wyłączyliśmy, bo nikt tego nie potrzebował

W komentarzu do zmiany opublikowanym na stronie Google czytamy, że usługa została wyłączona, ponieważ praktycznie nikt z niej nie korzystał. Jak zauważyli administratorzy – tylko 0,1% korespondencji był otwierany przez odbiorców. W takiej sytuacji uznano, że powiadomienia na skrzynkę e-mail bardziej ją zaśmiecają niż pomagają, a przez większość użytkowników traktowane są jako spam. Podjęto więc decyzję o zaprzestaniu dalszego funkcjonowania usługi.

Smartfon, Chrome albo rozwiązania firm trzecich

Jeśli jesteś jednym z 0,1% użytkowników powiadomień, którzy z nich korzystali, musisz zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia, by nie przegapić żadnej premiery na ulubionych kanałach. Do wyboru pozostają powiadomienia z aplikacji w smartfonie bądź w przeglądarce Google Chrome.

YouTube
(fot. Mateusz Budzeń)

Dostępne rozwiązania to zbyt mało? Zawsze można skorzystać również z propozycji firm trzecich, oferujących czytniki RSS. Ich odpowiednia konfiguracja również sprawi, że powiadomienia o najistotniejszych wydarzeniach na YouTube będą się pojawiać.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Wyłączenie powiadomień e-mail na YouTube nikogo dziwić nie może. To relikt przeszłości, którego należało się pozbyć, zwłaszcza że przy tak niskiej skuteczności, w ogóle nie przekładały się na zasięgi twórców.

Mnie, do otrzymywania powiadomień, aplikacja w smartfonie w zupełności wystarcza.