Xiaomi concept phone waterfall display
źródło: Xiaomi

Xiaomi pokazało smartfon, na który świat nie jest jeszcze gotowy

Xiaomi lubi zaskakiwać. Premiera Mi MIX pierwszej generacji była ogromną niespodzianką, podobnie jak prezentacja Mi MIX Alpha. Dziś producent po raz kolejny pochwalił się wyjątkowym projektem, jednak nie ma co udawać – prawdopodobnie nigdy nie trafi on do sprzedaży, bo świat nie jest jeszcze na niego gotowy.

Reklama

Xiaomi pokazało smartfon, na który świat nie jest jeszcze gotowy

Xiaomi nieustannie podnosi poprzeczkę. Producent zaanonsował dziś swój pierwszy koncepcyjny smartfon z wodospadowym wyświetlaczem, który zachodzi na wszystkie cztery krawędzie. Firma tłumaczy, że inżynierowie starali się stworzyć urządzenie tak proste, jak to tylko możliwe i przybliżyć do realizacji formę z „samym ekranem”.

Bezapelacyjnie pierwsze skrzypce w tym koncepcyjnym smartfonie gra elastyczny wyświetlacz, który zachodzi na każdą krawędź pod kątem 88°. Co ciekawe, dla producenta największym wyzwaniem było jednak stworzenie szkła 3D, które będzie mogło pokryć ten nietypowo „skrojony” ekran.

Reklama

Xiaomi informuje, że opracowane szkło „praktycznie przełamało technologiczne ograniczenia produkcji szkła”. Producent musiał stworzyć dedykowane technologie i stworzyć dedykowany sprzęt, a na dodatek wyprodukowanie tylko jednej sztuki wymagało tysięcy prób.

Xiaomi concept phone waterfall display
źródło: Xiaomi

To jednak jeszcze nie koniec zaskoczeń. Koncepcyjny smartfon marki jest bowiem również całkowicie pozbawiony portów i złącz. Producent zapewnia, że dzięki 46 autorskim, opatentowanym technologiom zostały one zastąpione przez „bardziej eleganckie alternatywy”, m.in. trzecią generację podekranowego aparatu, bezprzewodowe ładowanie, eSIM i sensory dotykowe reagujące na nacisk (w ostatnim przypadku wygląda to podobnie do regulacji głośności w Huawei Mate 30 Pro).

Świat nie jest gotowy na ten smartfon

Jako że Xiaomi używa określenia „koncepcyjny”, nie spodziewamy się rynkowej premiery tego smartfona. A na pewno nie w najbliższej przyszłości, ponieważ szeregowi klienci nie są gotowi na taką pełnoekranową i bezportową rewolucję. Na dodatek, jak już zostało wspomniane, produkcja takiego urządzenia jest bardzo trudna i wymaga wiele wysiłku, więc nie byłaby opłacalna z uwagi na zbyt małą skalę i za duże koszty.

Niewykluczone jednak, że właśnie taka przyszłość nas czeka. A kiedy ona nadejdzie – tego nie wie jeszcze nikt.

Reklama