Xiaomi Mi Band 5 / fot. Kacper Żarski
Xiaomi Mi Band 5 / fot. Kacper Żarski

Xiaomi Mi Band 5 dostaje ważną aktualizację. Użytkownicy będą mogli spać spokojnie

Xiaomi Mi Band 5 na pewno nie jest opaską idealną, lecz prawdą jest, że niewiele jej brakuje, aby taką być. Jej producent cały czas stara się ją ulepszać, o czym świadczy udostępnienie nowej aktualizacji, oznaczonej numerem 1.0.2.46, która naprawia bardzo irytujący błąd i przy okazji dodaje też kilka nowości.

Reklama

Xiaomi Mi Band 5 daleko do ideału

Kupiłem najnowszą opaskę Xiaomi niedługo po jej oficjalnej premierze, mimo że posiadałem Xiaomi Mi Band 4, który nie różni się od następcy aż tak bardzo. Nie żałuję jednak, że wymieniłem go na nowszy model, ponieważ przy podobnym schemacie użytkowania ładuję Xiaomi Mi Band 5 podobnie rzadko (co około 30 dni). Przyznam, że było dla mnie to miłym zaskoczeniem, bowiem pierwsze recenzje wskazywały, że czas pracy w nowej generacji jest znacznie krótszy niż w poprzedniku, ale przynajmniej w moim przypadku się to nie potwierdza.

Xiaomi Mi Band 5 i Xiaomi Mi Band 4 / fot. Kacper Żarski
Xiaomi Mi Band 5 i Xiaomi Mi Band 4 (fot. Kacper Żarski / Tabletowo.pl)

Ogólnie jestem zadowolony z użytkowania Xiaomi Mi Band 5, choć czasami opaska ma swoje humory i nie działa tak, jak bym oczekiwał (momentami pomiary pulsu wydają się totalnie niewiarygodnie – wyniki są zaskakująco zaniżone).

Reklama

Xiaomi Mi Band 5 dostaje ważną aktualizację. Użytkownicy będą mogli spać spokojnie

Osobiście nie sypiam z opaską na nadgarstku, choć próbowałem, ale to nie dla mnie, tym bardziej, że analiza snu również nie jest idealna i można mieć do niej zastrzeżenia.

Do Xiaomi najwyraźniej to dotarło, ponieważ producent udostępnił Xiaomi Mi Band 5 nową aktualizację o numerze 1.0.2.46, w której poświęcono dużo (a właściwie najwięcej) uwagi właśnie kwestii monitorowania snu. Jak bowiem informuje serwis GadgetSay, po zainstalowaniu nowej wersji oprogramowania pomiary podczas snu mają być nawet o 40% dokładniejsze.

Xiaomi Mi Band 5 Mi Fit
fot. Kacper Żarski / Tabletowo.pl

To daje nadzieję, że użytkownicy przestaną się skarżyć, że opaska nie potrafi monitorować snu pomiędzy godziną 6 rano a 11 przed południem czy 18 i 22 wieczorem – takie zarzuty bowiem się pojawiały ze strony posiadaczy Xiaomi Mi Band 5. Dzięki najnowszej aktualizacji opaska powinna bez problemu monitorować sen przez całą dobę.

Ponadto w wersji 1.0.2.46 dodano też nowe języki (indonezyjski, grecki, hebrajski i wietnamski) oraz obsługę czterech kolejnych kart NFC komunikacji miejskiej (funkcja niedostępna w Polsce).

  1. 30 dni? Mi wystarcza na 10, co i tak jest zadowalające. Nie miałem żadnego z opisanych problemów i jedyne co mi przeszkadza to zawodny sposób aktualizacji – często trzeba ponowić, bo się zawiesza, mało trybów aktywności i cuda, które się dzieją na wyświetlaczu pod prysznicem lub owijkami bokserskimi.

    1. Mi tez do 10dni i nie jest zadowalające bo na mi band 4 25-30dni było standardem (nawet przy włączonym pomiarze tętna które niby jest bardzo energochłonne)

    2. Zmień częstotliwość badania pulsu. Jak miałem ustawione co minutę to też nie wystarczało na dłużej. Co pięć minut i ładowanie co 15 dni.

          1. Niekoniecznie – teraz wystarczy dłużej przytrzymać ekran, żeby móc zmienić tarczę na jedną z zainstalowanych – wolałbym to gdzieś w innym menu, a blokadę w ten sposób. Podobnie można by odblokować – albo dłuższe przytrzymanie albo jakaś kombinacja. Da się.

          2. Blokada jest, trzeba do góry przesunąć ale działa to tak se…raczej slabo

  2. Cieszę się, że Xiaomi wprowadziło tyle nowości i w końcu dodało język indonezyjski i hebrajski, bo zawsze mi ich brakowało

      1. 447 to nie przepis z naszego kraju, więc u nas nic nie warty. Jak ktoś chce „skubać” na jego podstawie to nie jest mu on do tego potrzebny.

  3. Dokładnie jak Amazfit band 5, chodzę spać o 4 i zazwyczaj opaska analizuje sen do 8 czasem trochę dłużej nawet jak śpię jak suseł do 13

  4. Właśnie odesłałem do reklamacji po tym jak puls mierzy jak chce. Zasuwam 1,5h rowerem lub biegane że mało mi serce nie wyskoczy, a ta mi puls 85 pokazuje! Albo najpierw 85 a w połowie jednostajnego treningu zaczyna liczyć normalnie i okazuje się że mam 160-170rmp. Dodatkowo liczenie kroków to po prostu machanie ręką, nawet siedząc na kanapie. Dla mnie to zabawka która jak działa pulsometr normalnie, daje jakiś tam obraz treningu.

  5. Używałem MiBanda od początku aż do czwartej generacji. W tym roku wymieniłem na Watcha GT2 od Huawei. Oczywiście to nie ta półka cenowa i porównanie idiotyczne, ale to otworzyło mi oczy jak bardzo słabe i nieprecyzyjne są te zabawki od Xiaomi

      1. W sensie że Garmin gorszy od Xiaomi. Właśnie odsyłam mojego Garmina Vivoactive bo mam już dosyć ładowania go co 2 dni, albo nawet codziennie przy intensywnym trenowaniu. Mam dosyć czekania kilku mibut na fix GPS.

        1. to masz chyba jakiś wadliwy, od lat mam Fenixa 3 HR i ładuje go tak z raz na 8-10 dni (na starej baterii z treningami 2-3 razy w tyg). Zimnego fixa łapie długo, ale tak samo długo łapał by tel bez AGPS. Kolejne w kilka sekund, czujniki ANT wykrywa w chwile

  6. Mili towarzysze rozmowy, może wy mi podpowiecie: jak przymusić Mi Banda 5 do wykrywania snu W OGÓLE? Mam włączone chyba wszystkie możliwe funkcje, z ciągłym monitorowaniem tętna i snu, i czy wstaję skoro świt do pracy, czy zapadam w ciężkie śpiączki do 12-13, to jeszcze ani razu opaska się nie zorientowała że śpię. Jak tego nie ogarnę to oddaję, sen to 60% mojego życia :D

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama