Xiaomi Mi A3 jest równie pechowy jak cały 2020 rok. Aktualizacja do Androida 11 ucegla telefon

Xiaomi Mi A3 nie ma łatwego życia. Od początku ten smartfon był „jakiś inny”. Jego największą bolączką było kulejące oprogramowanie, i to mimo czystego Androida na pokładzie. Po zainstalowaniu nowej wersji systemu, ponownie sprawia problemy.

Reklama

Xiaomi Mi A3: historia porażki

Xiaomi nie jest chyba zbyt dumne z modelu Mi A3. Już w momencie premiery nie było to urządzenie idealne. Z uwagi na czystego Androida w miejscu nakładki systemowej MIUI (przez udział w programie Android One), smartfon nazywany był „Pixelem od Xiaomi”. I jeśli wziąć pod uwagę to, jak często słyszymy o różnych problemach w telefonach od Google, to określenie to okazało się niezwykle trafne.

Xiaomi Mi A3 miał poważne problemy z aktualizacją do Androida 10. Nowy system powinien być dostarczony na ten sprzęt w pierwszej kolejności – wszak przynależność do programu Android One do tego zobowiązywała. Jednak jeszcze pod koniec lutego smartfon tkwił z Androidem 9.0 Pie na pokładzie. Przedłużające się prace nad aktualizacją do Androida 10 podobno były spowodowane szalejącą w Chinach pandemią koronawirusa. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że zepsuje nam ona resztę roku.

Reklama

Xiaomi grzebało się z aktualizacją aż do końca kwietnia – dopiero wtedy, po kilku poprawkach i wznowieniach dystrybucji systemu, użytkownicy Mi A3 mogli odetchnąć z ulgą i normalnie korzystać ze smartfona.

To jednak nie koniec przygód, bo niecałe trzy miesiące później, Xiaomi przypadkowo rozesłało na cały świat aktualizację przeznaczoną wyłącznie na region Meksyku. Zainstalowanie jej skutkowało wyłączeniem obsługi Dual SIM w Mi A3. Jasne, pomyłki zdarzają się najlepszym. Problem w tym, że Xiaomi ponownie odstawiło podobny numer.

Wstrzymaj się z aktualizacją do Androida 11

Właściciele Xiaomi Mi A3 nie trzeba tego powtarzać, ale warto wstrzymać konie przed naciśnięciem „Aktualizuj” w powiadomieniu o aktualizacji do Androida 11. Na Twitterze zaczynają pojawiać się skargi, które jej dotyczą.

Niektórzy mają nieszczęście obserwować, jak smartfon próbuje zrestartować się po instalacji nowego systemu, po czym nie uruchamia się ponownie. Nie reaguje też na próby włączenia lub ładowania. Podłączanie urządzenia do komputera także nic nie daje – sprzęt jest kompletnie uceglony.

Na razie Xiaomi radzi nie aktualizować Mi A3. Firma nie jest jeszcze w stanie odnieść się do wszystkich skarg niezadowolonych użytkowników, ale niewykluczone, że aktualizacja zostanie całkowicie wstrzymana, jeśli okaże się, że problem leży po stronie producenta i dotyczy wystarczająco dużej liczby przypadków. Wcale nie byłoby to dziwnym. Rok 2020 jeszcze się dobrze nie skończył.


Xiaomi przesłało oficjalny komentarz w sprawie aktualizacji modelu Mi A3:

Jesteśmy świadomi utrudnień w działaniu urządzeń Mi A3 po ostatniej aktualizacji do systemu Android 11. Wstrzymaliśmy aktualizację i obecnie pracujemy nad wypuszczeniem poprawionej wersji. Chcemy to zrobić tak szybko, jak będzie to możliwe. Osoby, u których wystąpił ten problem, bardzo prosimy o kontakt z centrum serwisowym Xiaomi, w którym zostaną poinformowane w jakich sposób dokonać bezpłatnej naprawy smartfonu. Bardzo przepraszamy za wszelkie niedogodności wynikające z zaistniałej sytuacji. 

  1. Najdziwniejsze to, że to projekt android one więc samo google ma piecze na aktualizacji wiedz to jest dziwne

    1. Google nie ma pieczy nad aktualizacjami systemu tylko ich wymaga od producentów przez pewien określony czas od wypuszczenia sprzętu na rynek. Coś mi tam świta o telefonach testowych, które producent musi wysłać do Google, ale na kilku sztukach problem mógł się nie ujawnić.

  2. Niestety Xiaomi zwyczajnie kompromituje program Android One, dziwię się że Google w ogóle poszło z nimi na współpracę.

    1. Ktoś jeszcze jest w tym programie? Od początku powtarzałem, że to sztuczna próba wymuszenia aktualizacji przez Google, nic więcej. Poprawa wsparcia w androidzie to zasługa project treble, android one nic nie zmienił w tej kwestii, był chwilowy hype który tak samo jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama