Premiera Xiaomi Mi 10 Ultra na 10-lecie firmy, z najlepszym aparatem mobilnym na tej planecie

Xiaomi obchodzi w tym roku dziesiątą rocznicę swojej działalności. Z tej okazji powstał specjalny smartfon, w którym zebrano to, co obecnie najlepsze w branży – Xiaomi Mi 10 Ultra.

Reklama

Xiaomi Mi 10 Ultra na 10 lat Xiaomi

Xiaomi początkowo zdobywało klientów głównie przez oferowanie smartfonów ze średniej półki w cenie, na którą nie mogli (lub nie chcieli) pozwolić sobie inni producenci.

Strategia ta przyniosła wymierne efekty, bo Xiaomi jest teraz jednym z najważniejszych producentów urządzeń mobilnych na świecie, a w portfolio firmy już od jakiegoś czasu widzimy konstrukcje, które dorównują cenowo najdroższym modelom konkurencji.

Reklama

Takim smartfonem jest Xiaomi Mi 10 Ultra, który charakteryzuje się kilkoma cechami, bez pudła przyporzadkowującymi go do kategorii flagowca. Ma na przykład ekran 120 Hz, baterię z szybkim ładowaniem 120W oraz aparat, który stanął na szczycie fotograficznego rankingu DxOMark.

Xiaomi Mi 10 Ultra

Ładowanie 120W w cenie urządzenia

Inni producenci bardzo lubią chwalić się tym, że ich smartfony potrafią ładować się niezmiernie szybko, ale nabierają wody w usta, kiedy okazuje się, że to szybkie ładowanie możliwe jest tylko przez adapter, którego nie ma w zestawie sprzedażowym.

Za to Xiaomi obiecuje, że szybkie ładowanie 120W jest możliwe przy pomocy akcesorium, które znajdziemy w pudełku z zakupionym Mi 10 Ultra, więc nie trzeba będzie dokupować go osobno.

Bateria o pojemności 4500 mAh potrafi uzupełnić energię w 23 minuty, zaś w 5 minut odzyska 41% wskaźnika naładowania. Szybkie ładowanie dotyczy też ładowania indukcyjnego o mocy 50W (!). Oczywiście można też skorzystać z ładowania zwrotnego 10W.

Ogniwo jest litowo-jonowe, ale jak twierdzi producent, zbudowano je „na bazie grafenu”, przez co obiecywana jest wysoka żywotność akumulatora (ponad 90% pojemności po 800 cyklach naładowania i rozładowania).

Aparaty godne najwyższej uwagi

Pogłoski o mocnym zoomie w aparacie Xiaomi Mi 10 Ultra okazały się prawdziwe. Jeden z głównych modułów kamery ma możliwość operowania 120-krotnym przybliżeniem cyfrowym.

Jak wyglądają informacje o poszczególnych „oczkach” aparatu? Ano tak:

  • 48 MPix, f/1.85, 1/1.32″ z optyczną i elektroniczną stabilizacją obrazu
  • 20 MPix, f/2.2, ultraszerokokątny 128º
  • 48 Mpix , f/4.1, 1/2.0″, 120-krotny zoom cyfrowy
  • 12 Mpix, f/2.0, teleobiektyw, 2-krotny zoom optyczny

Ten zestaw aparatów pozwolił DxOMark wydać opinię, że Mi 10 Ultra aktualnie jest najlepszym smartfonem fotograficznym na świecie.

Przednia kamera to pojedynczy sensor o rozdzielczości 20 Mpix, f/2.3 i 2-krotnym przybliżeniem optycznym.

Reszta specyfikacji to także czołówka

Xiaomi Mi 10 Ultra nie mógł otrzymać innych, jak tylko najlepsze podstawowe podzespoły. Dlatego został wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 865 z modemem 5G (chociaż nie Snapdragon 865+), 8 GB RAM LPDDR5 i 128 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1.

Efekty pracy tych elementów będziemy podziwiać na 6,67-calowym ekranie OLED, o rozdzielczości Full HD+ i odświeżanym w 120 Hz.

Inne elementy wyposażenia to: czytnik linii papilarnych zintegrowany z ekranem, głośniki stereo, Wi-Fi 6, NFC, port podczerwieni i szkło Gorilla Glass na obudowie (6. gen. z tyłu oraz 5. gen. z przodu).

Cała bryła waży 221,8 g i ma wymiary 162,38 x 75,04 x 9,45 mm.

Ceny Xiaomi Mi 10 Ultra

Najnowszy „cud techniki” od Xiaomi kosztuje w podstawowej wersji 5299 juanów (~2845 zł). To opcja z 8 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej, ale pojawią się także trzy inne wersje:

  • 8 GB/256 GB
  • 12 GB/256 GB
  • 16 GB/512 GB

Można się spodziewać, że jeśli Xiaomi Mi 10 Ultra trafi do Polski, będzie jeszcze droższy niż Mi 10 Pro, a więc jego cena wskoczy na pułap około 4500 zł.

      1. Szczerze wątpię abyś zauważył że coś co się zbugowalo, skoro nie wiesz nawet jak się pisze słowo „POWIEDZ”?
        Wystarczy wejść sobie na forach i poczytać opinie osób, które miały modele od innych topowych producentów.
        Xiaomi nie byłoby BLE, jeśli kosztowałoby odpowiednio mniej za swoje softwarowe niedociągnięcia, ale wołać za nie tyle co za flagowce konkurencji, które są dopieszczone pod tym względem to rozbój

          1. Ja mam Xiaomi Mi 9T Pro i potwierdzam zbugowany soft. Jak miałeś kiedyś flagowca premium od Samsunga czy Apple to od razu zauważysz różnicę. Czekam na jakiegoś godnego flagowca i nigdy więcej Xiaomi, no chyba że za 10 lat ogarną już MIUI to pomyślimy.

          2. Używałem do niedawna przez ponad 2 lata xiaomi z miui, od prawie półtora roku używaż równolegle iphonea, od 1,5 miesiąca również Samsunga i wiesz co? Nie widzę właściwie różnic w jakości softu. W każdym jest coś co przeszkadza albo co dany telefon ma lepsze niż inne, ale to już nawet nie kwestia jakości/zbugowania softu tylko takiego a nie innego zaprojektowania. Tylko system powiadomień w iphonach jest mało przyjazny dla użytkownika, i to jest rzecz, która bardzo mocno jest widoczna. Ale to też nie kwestia zbugowania tylko złego zaprojektowania.

        1. Mając Mi 10 Pro mogę szczerze powiedzieć, że telefon nie jest wart swojej ceny.
          Niedopracowań softu jest mnóstwo, telefon lubi złapać przywieszkę lub freez’a i to na świeżym systemie.
          Nie działa to znacznie lepiej niż topowe telefon za 2000 zł.

          A ta wielka nowość?
          Co w tym nowego?
          Tylko obiektyw tak naprawdę – 10x zoom optyczny to już coś bo o bełkocie marketingowym brzmiącym 120x zoom to nawet nie wspomnę.

    1. Wypowiedziała się osoba nie ogarniająca dzisiejszych realiów.A co ty chciałeś niekwestionowanego lidera Smartfonów zrobić tańszego od używanych iPhone? Właśnie takich ludzi Amerykański marketing pożąda.Tak właśnie ma to działać by ludzie myśleli , że gorszy produkt z USA i jednocześnie droższy jednak był tym lepszym.
      Jeden woli kupić chałupę z grzybem z 1945 roku bo jest w centrum miasta a inny woli 12 km od centrum mieć większy metraż o 70% i w dodatku w nowym budownictwie.
      Jakości , wydajności , tego co produkt ma do zaoferowania się nie oszuka i wszystko wyjdzie w testach.
      Tutaj iPhone gdy bierzemy pod uwagę aparat fotograficzny już nawet do pierwszej dziesiątki się nie załapuje dlatego fani produktów Apple muszą czekać na mocne uderzenie modelem 12.

  1. No i gdzie te najlepsze aparaty na świecie?
    Ładowanie 120W?
    Ciekawa jaka będzie temperatura po włożeniu do ładowarki i kiedy będą pierwsze „telefon mi się zapalił” skoro Mi 10 Pro już lekko parzy.

    Nie wspomnę już o niedopracowanym sofcie.

    Xiaomi mogło by zrobić jeden aparat porządnie od początku do końca a nie wypuszczać co chwilę nowy model różniący się szczegółami.

    1. Ten akumulator jest litowo-jonowy, ale „bazowany na grafenie”, przez co ma się nie nagrzewać (grafen odprowadza ciepło dużo lepiej niż cokolwiek), a po 800 cyklach nadal mieć 90% pojemności. Do tego to 2 ogniwa 2250 mAh, przez to ładują się po 60W x 2.

    2. Ten akumulator jest litowo-jonowy, ale „bazowany na grafenie”, przez co ma się nie nagrzewać (grafen odprowadza ciepło dużo lepiej niż cokolwiek), a po 800 cyklach nadal mieć 90% pojemności. Do tego to 2 ogniwa 2250 mAh, przez to ładują się po 60W x 2.

  2. Xiaomi pisze nową historię gdzie dominacja firm Chińskich będzie co raz większa.Kupując Chiński produkt Premium wiem , że dostaję właśnie taki to sami jak kupuję Chiński produkt Śmieciowy w niskiej cenie.Różnica między USA i Chinami jest istotna ponieważ Stany Zjednoczone w wykonaniu rodzimych firm sprzedają często produkty w cenach wyższych od tych z Chin oferując za to dużo mniej dlatego dla logicznie myślącego człowieka wiadome co ma wybrać.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama