Xbox Series X już w naszych rękach! Czas na unboxing

Xbox Series X już w naszych rękach! Czas na unboxing

Nareszcie mogę to zrobić! Czekałem na ten moment od pierwszych przecieków i informacji, że zbliża się nowa generacja konsol. Dzisiaj, specjalnie dla was, mały unboxing Xbox Series X. Z bliska zobaczmy wspólnie, co znajduje się w pudełku oraz jak to wszystko zostało zapakowane przez producenta. Gotowi? Zaczynamy!  

Pierwsze spojrzenie 

Tutaj obyło się bez niespodzianek – pudełko z konsolą jak pudełko z konsolą. Warto jednak przyjrzeć mu się z bliska – frontowa część informuje nas o zawartości ukazując górną część konsoli, z kolei na jednym z boków mamy grafikę przedstawiającą wygląd konsoli oraz nowego kontrolera.  

Ale za to na drugim boku jest już o wiele ciekawiej – to właśnie tutaj producent pokusił się o wyszczególnienie najciekawszych parametrów konsoli: jakość gier 4K przy 120 FPS czy 8K HDR. 

Wszyscy zastanawiali się jak to ma działać. Znajduje się tutaj pewna podpowiedź – poniżej bowiem możemy znaleźć wytłumaczenie, że “wymaga kompatybilnych treści i ekranu. Do wykorzystania na Xbox Series X, gdy zawartość stanie się dostępna”. Póki co zatem jeszcze możemy się tylko domyślać, ale zapewne chodzi przede wszystkim o optymalizację tytułów oraz odpowiedni sprzęt do odtwarzania obrazu – ale do tego jeszcze wrócimy.  

Dodatkowo Microsoft informuje nas o zastosowaniu technologii Xbox Velocity Architecture oraz VRR, czyli zmiennej częstotliwości odświeżania. Na deser odtwarzanie Blu-ray 4K oraz dysk SSD o pojemności 1 TB. 

Wzrokiem w dół  

Po przeczytaniu i zapoznaniu się z zastosowaną technologią w nowym Xboksie, warto spojrzećjeszcze niżej. W tym miejscu producent informuje nas, że w zestawie znajduje się: 

  • konsola Xbox Series X, 
  • nowy kontroler bezprzewodowy, 
  • Ultra High Speed HDMI, 
  • obsługa sieci bezprzewodowej? (umieszczenie tej informacji w tym miejscu lekko mnie zdziwiło… no ale kto im zabroni 😀). 
Xbox Series X już w naszych rękach! Czas na unboxing

A co z tyłu? 

I ponownie obracamy opakowanie. Naszym oczom ukazuje się grafika nowego Halo (które niestety zostało przeniesione na 2021 rok), ale też kilka innych istotnych elementów, w tym reklama Game Pass (nic więcej nie powiem).  

Xbox Series X już w naszych rękach! Czas na unboxing

OTWIERAMY!  

Nadszedł ten moment – pora otworzyć opakowanie… Naszym oczom ukazuje się schludnie zapakowana konsola owinięta czarnym materiałem oraz hasłem “power your dream”. Dodam tutaj, że całość jest idealnie spasowana – jak widać po opakowaniu, moja konsola przeszła swoje w transporcie, ale za to środek jest całkowicie nietknięty.  

Schowek 

Patrząc od góry, nad naszą konsolą znajduje się kieszeń, gdzie ukryto: 

  • Ultra High Speed HDMI, 
  • kabel zasilający (oznacza to tyle, że cały zasilacz musi znajdywać się wewnątrz urządzenia, co jest faktem bardzo zadowalającym), 
  • instrukcję obsługi w języku polskim, 
  • kontroler bezprzewodowy (i tutaj zatrzymamy się na dłużej). 

Sam kontroler zapakowany jest w schludny woreczek. Po rozpakowaniu w środku znajdziemy pada, jak i dwie baterie do kontrolera. Pora przyjrzeć mu się z bliska.  

Kontroler bezprzewodowy 

Starszy model kontrolera bardzo podszedł mi do gustu – do tego stopnia, że nawet pokusiłem się o własny “customowy” model, zamówiony jako prezent na zeszłoroczne święta (dzięki Kasiu!). Nowy model znanej i lubianej konstrukcji przywodzi mi na myśl konstrukcję “elite” poprzedniej generacji. Na dokładne omówienie całej konstrukcji przyjdzie jeszcze czas – tutaj zaznaczę, że całość wykonana jest z matowego plastiku z elementami paneli antypoślizgowych na uchwytach i triggerach. 

Konsola Xbox Series X  

Pora rozpakować króla tego unboxingu – Xbox Series X. Zdejmując wierzchnią warstwę materiału ukazuje nam się góra urządzenia o charakterystycznym wzorze. W środku możemy dojrzeć potężny wentylator.  

Z samego urządzenia możemy korzystać zarówno pionowo, jak i poziomo. Jeżeli obrócimy konsolę do góry nogami, naszym oczom ukaże się masywna podstawka, na której znajdziemy pozdrowienia od producentów (mały detal, a jak cieszy).  

No i pora na tył urządzenia. Tu znajdziemy dwa porty USB, Ethernet, zabezpieczenie Kensington lock, gniazdo zasilania, wyjście obrazowe HDMI oraz specjalne miejsce na dodatkowy dysk SSD.  

Póki co to by było na tyle. Sam znalazłem jeszcze kilka innych mniejszych ciekawostek na konsoli, ale nie popsuję wam zabawy – sami ich poszukajcie ;) Ja tymczasem ruszam z testami – dajcie znać w komentarzach, co by was najbardziej interesowało – na co zwrócić uwagę i w co zagrać!