Reklamowa wojenka Microsoftu z Apple toczy się bezustannie. Oto jej najnowsza odsłona

Przepychanki między Apple i Microsoftem o to, kto produkuje lepsze komputery, trwale wpisały się w krajobraz branży technologicznej. Koncern z Redmond właśnie przeprowadził kolejny atak, którego celem stał się szalenie popularny, w ostatnim czasie, MacBook Pro.

Wprowadzenie do oferty komputerów wyposażonych w autorskie procesory Apple Silicon M1 okazało się strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza z marketingowego punktu widzenia. Zarówno Mac Mini, jak i MacBook Air oraz MacBook Pro sprzedają się jak świeże bułeczki, co nie mogło umknąć uwadze konkurencji.

Reklama

Na rosnącą popularność ostatniego z wymienionych komputerów – MacBooka Pro, postanowił zareagować Microsoft, przypominając światu o tym, że ma w ofercie urządzenie konkurencyjne, w dodatku również ze słowem Pro w nazwie – Surface Pro 7.

W opublikowanej reklamie widzimy chłopca w wieku szkolnym, który porównuje ze sobą MacBooka Pro oraz Microsoft Surface Pro 7. Wiek aktora wskazuje, że reklama adresowana jest przede wszystkim do uczniów i studentów, szukających wszechstronnego komputera, który świetnie sprawdzi się zarówno jako narzędzie do nauki, jak i pozwalające się rozerwać.

(Nie)trafione argumenty

Reklama składa się z kilku argumentów, dla których to właśnie Surface Pro 7 ma być lepszym komputerem. Spróbujmy je krótko przeanalizować:

  1. Ekran dotykowy i obsługa rysikiem: istotnie, to spore atuty laptopa Microsoftu względem Apple. Surface Pro 7 oferuje zarówno ekran dotykowy, jak i dedykowany rysik, czego próżno szukać w MacBooku Pro. Znajdziemy tam jedynie touchbar, którego niewielka powierzchnia została w reklamie wyśmiana. Argument trafiony.
  2. Odłączana klawiatura: to fakt. Surface Pro 7, jednym ruchem ręki, zmienia się z ultramobilnego komputera w tablet. Niestety, Microsoft zapomniał wspomnieć o tym, że klawiatura Surface Pro 7 jest… sprzedawana oddzielnie. Usprawiedliwieniem może być informacja, że reklama dotyczy zestawu komputer + klawiatura + rysik. Należy jednak pamiętać, że promocje, w ramach których klawiatura i rysik zawierają się w cenie komputera, zwłaszcza w Polsce, zdarzają się niezwykle rzadko.
  3. Wydajność: sympatyczny chłopiec z reklamy Microsoftu wyraźnie podkreśla, że Surface Pro 7 jest znacznie lepszym komputerem do gier niż MacBook Pro. Otóż, drogi Microsofcie, nic bardziej mylnego. Surface Pro 7, w podstawowej specyfikacji, korzysta z niskonapięciowego, chłodzonego pasywnie procesora Intel Core i3. Taka konfiguracja nie pozwala na płynną rozgrywkę nawet w średnio wymagających tytułach. Czyżby Microsoft, mówiąc o graniu na Surface Pro 7, miał na myśli systemowego pasjansa? Żarty na bok. Na obu komputerach możemy zainstalować jedną z platform do strumieniowania gier i bez problemu grać w Cyberpunka 2077 z włączonym ray tracingiem. W czasach Stadii czy GeForce Now, gamingowe możliwości porównywanych komputerów są identyczne.
  4. Cena: ten argument dotyczy wyłącznie rynku amerykańskiego, na którym Surface Pro 7 jest reklamowany. Podstawowy wariant MacBooka Pro to koszt 1299 dolarów amerykańskich. W ofercie promocyjnej, której reklama dotyczy, Surface Pro 7 kosztuje 890 dolarów, w zestawie z klawiaturą i rysikiem. Mocny punkt dla Microsoftu.

Który z porównywanych przez Microsoft komputerów jest lepszy Waszym zdaniem, Surface Pro 7 czy MacBook Pro? Chętniej kupilibyście urządzenie od Microsoftu czy Apple? Ja, bez cienia wątpliwości i z całą stanowczością… wziąłbym oba ;)