SARS-CoV-2 pozostaje dłużej na naszych smartfonach, niż się spodziewaliśmy

Według najnowszych doniesień, wirus powodujący COVID-19, pozostaje na powierzchniach gładkich, takich jak chociażby smartfony, o wiele dłużej, niż dotychczas myśleliśmy. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez australijskich naukowców.

Reklama

SARS-CoV-2 jest zupełnie inny niż wirusy grypy

Dotychczas sądziliśmy, że wirus, który powoduje COVID-19, utrzymuje się na powierzchniach około 7 dni. Niestety, kolejne badania wykazują, że to nieprawda, czego dowodem jest najnowszy raport australijskich naukowców, którzy przeprowadzili badania, dot. tego jak długo wirusy utrzymują się na gładkich powierzchniach, w tym chociażby na smartfonach i smartwatchach. Wyniki są co najmniej zaskakujące.

W laboratorium przeprowadzono testy dla wirusów SARS-CoV-2 oraz grypy. Zostały one przeprowadzone w dokładnie takich samych warunkach, aby test był jak najbardziej miarodajny. Okazało się, że wirus powodujący COVID-19 może pozostać żywotny nawet przez 28 dni, aczkolwiek w bardzo kontrolowanym środowisku. W tych samych warunkach, jak wynika z badań australijskiej narodowej agencji naukowej, wirus grypy pozostaje zakaźny tylko przez 17 dni.

Reklama
COVID-19 można zarazić się nie tylko drogą kropelkową, ale także poprzez urządzenia i powierzchnie (fot. pixabay.com)
COVID-19 można zarazić się nie tylko drogą kropelkową, ale także poprzez urządzenia i powierzchnie (fot. pixabay.com)

Przeprowadzono także badania, które dotyczyły powierzchni porowatych. Tkanina i inne tego typu powierzchnie mogą przenosić wirusa zakaźnego tylko przez połowę czasu, czyli około 14 dni.

Badanie zostało podsumowane następującymi słowami:

Ustalenia te pokazują, że SARS-CoV-2 może pozostawać zakaźny przez znacznie dłuższy czas, niż ogólnie uznaje się to za możliwe.

Należy jednak pamiętać, że mimo tego, iż warto dbać o siebie i swoje zdrowie, przeczyszczając regularnie powierzchnię naszych urządzeń czy mebli, badania były przeprowadzone w bardzo restrykcyjnych warunkach. Jednym z nich było chociażby utrzymanie temperatury na poziomie 20 stopni Celsjusza w ciemnym otoczeniu, aby zniwelować wpływ promieniowania UV.

Badania na pewno nie napawają optymizmem, jednak – jak zostało wcześniej wspomniane – warunki były bardzo specyficzne i w innych okolicznościach wynik mógłby być zupełnie inny. Nie należy jednak tego bagatelizować, tylko regularnie dezynfekować swoje urządzenia czy powierzchnie, a także prać ubrania i maseczki ochronne.

  1. 80% ludzie przechodzi COVID-19 bezobjawowo albo jak przeziębienie więc lobby mniejszości tutaj ładnie zagrało by właśnie tym osobom żyło się łatwiej a cierpiała cała reszta.Jeżeli strach przed COVID-19 jest tak ogromny to tacy ludzie nie powinni wychodzić z domu a w pomieszczeniach mieć swój własny system filtracji i wentylacji.Przecież w powietrzu zwłaszcza o takiej porze roku niesiona jest spora ilość drobnoustrojów i jedynym sposobem jest wzmacniać odporność.Ludzie, którym grozi śmierć z powodu zwykłego kataru i tak traktują temat COVID-19 na równi z tym bo i tak z tego mogą nie wyjść cało a jeżeli wszystkie środki poszły na walkę z COVID-19 to w przyszłym roku będzie nagonka na ilość śmierci za ten rok 2020 , że to z jego powodu a nie z ogłoszenia Epidemii.
    Nikt nie zdaje sobie sprawy , że obecne obostrzenia są bardziej szkodliwe dla wszystkich bo jak ludzie będą
    mieli co raz mniejszy kontakt z drobnoustrojami i zbyt często się dezynfekować to doprowadzą do odwrotnej
    sytuacji i sami staną się podatni na więcej schorzeń.Tak czy inaczej w tym wszystkim wygrała medycyna i o to chodziło bo odpowiednie grupy społeczne mogły zarobić na tym krocie a do tego jeszcze więcej zarobią.
    Obecnie doskonale to widać, że człowiek świadomy najbardziej na tym cierpi.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama